Wqrzyłem się tak, że nie wiem od czego zacząć. Koleś, którego w życiu bym nie posądził o muzyczny faszyzm zadał mi cios prosto w plecy. Wytknął mi, że nie będzie ze mną rozmawiał w szkole, bo przynoszę mu wstyd przed kolegami. Zapytany dlaczego, czego się wsztydzi, odpowiedział, że nie będzie zadawał się z metalem. A spowodowane to było pojawieniem się na moim wysłużonym plecaq naszywki znanego metalowego zespołu...
Historia ta na szczęscie nie wydarzyła się, ale kto wie czy na pewno? Takie akcje potrafią skłócić najlepszych przyjaciół. Czym to jest spowodowane?? Wg. mnie na sto procent winne są tu teksty polskich HIP HOPOWYCH piosenek. Nie jestem metalem z krwi i kości, ale słucham metalu i nie zauważyłem, aby w którejkolwiek piosence była wzmianka o tym, że nie należy tolerować sk8ta, czy innego takiego. "Bij metala,(..) jeb metala..." Zacytowałem tutaj cztery słowa z piosenki, którą zasłyszałem u kolegi (Leciała u niego w chacie "RADIOSTACJA") w radio. Te słowa mówią chyba same za siebie. Polski HIP HOP -1. (To jest punktacja, jakby się ktoś nie domyślił)
Dzielnica Warszawy. Dominują tu subkultury skejtowsko-dresiarsko-debilne. Jeden z nich ma sąsiada, który pracuje w Policji. Pech chciał, żę ten oto człowiek, podczas służby zgarnął swojego sąsiada naćpanego i znalazł przy nim ze dwa g zielonego. Wykonał to, co musiał. Spotkała go za to zemsta okrutna. Kiedy wracał wieczorem z pracy, drogę zastąpiło mu ze 20 ziomów. Zaczęli go szarpać, wyzywać od kapusi, psów i innych takich i tak skopali, że pogotowie zabrało go z ulicy prosto na Oddział Intensywnej Terapii. Ledwo Uszedł z życiem. Za co? Za to, że wypełniał swoje obowiązki.
Dzięki Bogu ta historia także jest wymysłem mojej wyobraźni, ale pokazuje ona nam jeszcze jedną negatywną stronę HIP HOPU. HWDP, JEBAĆ POLICJĘ itp. To są teksty, które możemy spotkać na każdym murze w stolicy. Do policji jako instytucji nie mam nic, w przeciwieństwie do naszych kochanych hip hopowców. Mam tylko do niektórych ludzi wykonujących ten zawód, ale w tym momencie to jest nieistotne. Z balkonu mojego sąsiada słychać "Ręce z kieszeni, dokumenty! Psy, jebane skurwysyny! " Znów nie wiem czyjej piosenki to fragment. Nie podoba mi się ten tekst, bo policja jest od pilnowania porządku w tym kraju, a nie lubią jej tylko ci, którzy mają coś do urycia.Póki co polski HIP HOP -2.
No do k***y nędzy! Zwarjuję z tym gnojem.Jeszcze raz usłyszę ten głupi tekst.
Jedno zdanie, a tak wiele mówi. Tak mógłby powiedzieć niejeden rodzic młodego skejta. Gdybym miał brata, i gdyby on słuchał HIP HOPU, to założyłbym mu słuchawki na uszy! Gdybym musiał słuchać po sto razy dziennie tego samego idiotycznego tekstu, tobym zwariował! "Ciemno już, zgasły wszystkie światła, noc nadchodzi głuucha!" To akurat jest tekst Peji. Męczą mnie tym tekstem codziennie w szkole przez radiowęzeł. Jak człowieka każdego dnia wita ten tekst to można kurwicy dostać! Polski HIP HOP -3
Jak ty się wyrażasz?? Nieodpowiednia, siadaj. Ja cie gnoju nauczę używać poprawnej polszczyzny! Przyjdzie mi tu taki smarkacz jeden i kląć mu się zachciewa. Który numer?
HI HI, to akurat jest prawdziwa historia. Pamiętam jak się z niego potem uśmiałem na przerwie. Przyznam się bez bicia, że łaciny sobie nie żałuję, a jak ktoś mnie wqrzy, to mój język z pewnością zawstydziłby Liroya, ale ja nie o tym chciałem... HIP HOP to muzyka niekulturalna. Teksty hiphopowych piosenek obfitują w K, H, Spie, jeb, itd. To nic fajnego. Bluzgi mnie nie podniecają, i sam walczę z tym niefajnym nawykiem, starając się nie używać przekleństw. M. in. dzięki HIP HOPOWI słyszymy dużo bluzgów na ulicy, w szkole, itd. "Ponoć nowe tatuaże mam na chuju oraz w uchu..." Tego typu teksty po prostu mnie nudzą. Kolo chce się popisać jaki to z niego twardziel i klnie ile wlezie. Szkoooda gadać. Polski HIP HOP - 4
Dobra, podyskutujmy. HIP HOP jest lepszy bo (...). Nie mogę się z tobą zgodzić , bo (...)
No dobra, to była bardzo ugrzeczniona wersja, bo gdyby doszło do takiego dialogu to wyglądał by on mniej więcej tak: "Nie pier***, bo nie masz racji! K**** co ty pier***" prawda, że brzmi bardziej znajomo?? No ale gdyby nie było HIP SHI.. o sorki HIP HOPU, to świat byłby monotonny i nie było by o co się z qmplem posprzeczać, podyskutować. UWAGA PRZEŁOM - Polski HIP HOP +1, czyli w sumie -3.
Nieeee no, ta piosenka to wyjątek. Faktycznie mi się podoba!
"Nieopierzonych uświadamianie", taki kiedyś był tekst. Gdyby nie było HIP HOPU, to nie było by kogo uświadamiać. Zresztą nie twierdzę, żę cały HIP HOP jest do kitu. Jest kilka (2) kawałków, które da się słuchać. "Gdzie horyzont niezmierzony, blok na bloku postawiony..." oraz "... bo nadciąga grabarz, skurwysynu, jebany łopatolog, człowiek czynu". Oba te kawałki posiadają wszystkie z wyżej wymienionych wad ( bluzgi, banalny tekst, bluzgi, narzekanie na życie, bluzgi itp.), a jednak nie odrzucają. A jednak można. Polski HIP HOP -2.
Podsumowanie: