Misteria - Masquerade of Shadows

Zastanawialiście się kiedyś co by było gdyby jakaś czwórka abstynentów wzięła wszystkie najlepsze cechy z black i death metalu oraz dodała do tego szczyptę folku i zamieściła to wszystko na jednej płycie? Ano właśnie, taką hybrydę zaserwowało nam czterech chłopaków z Rzeszowa. Trzeba przyznać, iż wyszło im coś wspaniałego, gdyż nie dali zaszufladkować swojej muzyki, lecz doskonale wymieszali ze sobą różne style.

Masquerade of Shadows jest owym tworem oraz debiutem (nie liczę tutaj Promo98) zespołu Misteria. Zresztą jak na debiut to wręcz arcydzieło! Muzyka na tym albumie jest magiczna, podniosła i epicka. Być może dzieje się tak za sprawą wokali Mariusza Zawadzkiego vel Mańka. Chyba tylko on bowiem umie tak dziko zaryczeć, charczeć, skrzeczeć a niekiedy zaśpiewać swym czystym głosem. Gitary także nie pozostają w tyle. Są one cholernie ciężkie, mocne, a miejscami morderczo szybkie. Tak samo i perkusja, która narzuca po prostu niemiłosierne tępo (brawa dla Pawła Leniarta vel Megazorda).

Wszystkie utwory na Maskaradzie Cieni są doskonałe a zwłaszcza Folkien. Tak mistycznej epopei to ja jeszcze nigdy nie słyszałem. Ogólnie jest to bardzo równy album, na którym nie ma żadnych wpadek. Warto dodać, iż produkcją tego materiału zajęła się nasza rodzima Pagan Records, dlatego można to dzieło nabyć za jedyne 30 zł!!!

Ocena: 9+/10

HISteryk