Ethlin Patricia Ni Bhraonain
Tak sobie siedzę przy moim blaszaku i czytam różne arty. Piszecie o różnych rzeczach czasem ciekawych, czasem mniej. Więc i ja chcę dorzucić swoje trzy grosze. Mianowicie chcę Wam przedstawić pewną osobę. Jest osobą nie udzielającą się zbytnio publicznie, owa osoba jest raczej skromna i cicha. Bardzo trudno znaleźć w czasopismach i TV jakiekolwiek dane o tej osobie. Urodziła się 17 maja 1961 we wsi gminy Gweedore w irlandzkim hrabstwie Donegal. Jest córką Leo i Baby Brennan. Przedrostek "Ní" znaczy po prostu "córka" (dlatego nazwisko brzmi:Ethlin , córka Bhraonainów :)). Została ona nazwana od imienia celtyckiej bogini Ethlin. Ethlin jest piosenkarką,a ja jestem jej fanem, a fani nazywają ją Celtycką Syreną (nie mylić z syreną wozu strażackiego:)). No tak teraz się już chyba wygadałem i chyba już wiecie o kogo chodzi, a miałem to zostawić na koniec. Ale to nic. Ponieważ pochodzi z obszaru Gaeltachtu, gdzie mówi się po gaelicku, jej pierwszym językiem był i jest rdzenno-celtycki (gaelicki), a w wieku lat trzech rozpoczęła naukę angielskiego. Ethlin pochodzi z katolickiej i bardzo muzykalnej rodziny. Jej mama uczyła muzyki w Gweedore Comprehensive School, a ojciec prowadził lokalny zespół Slieve Foy Dance Band. Już gdy miała cztery lata, wraz z rodzeństwem brała udział w konkursach śpiewu podczas miejscowych festiwali "Feisanna cheoil". Ma cztery siostry i czterech braci . Najstarsi - (Máire, Ciarán, Pól) razem z dwoma wujami założyli w 1970r. grupę Clannad. To właśnie Clannad wykonuje tytułową piosenkę w pokazywanym kiedyś w programie 2 TVP, serialu Robin Hood. No teraz już na pewno wiecie o kogo chodzi. Ale ów serial pokazywano tak dawno, że tego nie pamiętają nawet najstarsi górale. W wieku 11 lat została posłana do przyklasztornej szkoły z internatem w Millford. Tam poznała muzykę poważną. Była świetna w malowaniu akwarelowych krajobrazów. W wieku lat szesnastu zdecydowała uczyć się muzyki w college'u. Równocześnie studiowała muzykę poważną u Ojca O'Cheallaigh'a. Szkołę opuściła w roku 1979.
Pierwszy raz w TV wystąpiła w 1980r. w Show Glorii Hunniford "Sunday, Sunday" transmitowanym przez ulsterską ITV. Następnie manager Clannad'u, Nicky Ryan zaproponował jej przyłączenie się do zespołu. Oprócz podkładania wokalu, grała na klawiszach. Stworzyła z nimi dwa albumy: "Cran Ull" i "Fuaim". Niestety (na szczęście?) niedługo potem odeszła z zespołu. W tym momencie Ethlin wziął pod uwagę Nicky Ryan, zafascynowany jej talentem wokalno-instrumentalnym. Postanowił przestać angażować się w Clannad. Wraz z Ethlin i ze swoją żoną - Romą zamieszkał w Dublińskiej dzielnicy Artane.
Album “The Celts” wydany w 1986 roku został odebrany raczej sceptycznie. Zawiera sporo celtyckiego folku i moim skromnym zdaniem jest nieco nudnawy, ale w dobie wszechogarniającego popu można go czasem posłuchać żeby się trochę wyciszyć i odpocząć od natłoku codzienności.
Jej albumem który zrobił naprawdę duże wrażenie był wydany w 1989 roku “Watermark” ( Znak wodny), a piosenką która podbiła ówczesne stacje radiowe była oczywiście “Orinoco Flow”. Posłuchajcie tylko nietypowo pięknego "sail away, sail away" falującego refrenu “Orinoco Flow”. "Watermark" przypomina mi muzykę kompozytora klasycznego Henry`ego Purcella, muzyka skąpana jest w tej samej eterycznej atmosferze, ma tę samą lekkość i jest wciąż niezwykle porywająca. Praktycznie nie można porównać "Orinoco Flow", czy "Cursum Perficio" z inną muzyką.
W 1991 roku wyszedł jej następny album - "Shepherd Moons". Zawiera muzykę tak samo delikatną, eteryczną, działającą na zmysły i zapadającą w pamięć jak poprzednie albumy. Te same chóralne "ahh" i delikatne harfowe arpeggia; piękny głos, także służący za instrument... No teraz to już mnie naprawdę poniosło. Shepherd Moons czyli Księżyce Pasterskie to odkryte kilkanaście lat temu przez sondę Voyager dwa małe księżyce w pierścienu Saturna. Utwór "Book of Days" znalazł się na ścieżce dźwiękowej filmu "Far and Away" Rona Howarda. "Marble Halls" można natomiast usłyszeć w filmie "Wiek niewinności" Ale moimi ulubionymi utworami są oczywiście “Caribbean Blue” i “Shepherd Moons”
Na kolejny album musieliśmy czekać aż cztery lata, ale opłacało się. "The Memory of Trees" zawiera 11 pięknych ścieżek, w różnych językach. Chcę powiedzieć tylko, że ludzki język jest zbyt ubogi aby, opisać piękno tych utworów. Ów album łączy relaksacyjną muzykę ambient, przez coś w stylu New Age, ale bardziej filozoficznego i uczuciowego do muzyki klasycznej. Tytuł wymyśliła Roma. Nawiązuje on do irlandzkiej tradycji. Galijscy druidzi wierzyli, w tajemną moc i umysł drzew. Album zdobył drugą (po Shepherd Moons) nagrodę Grammy.
W 1997 roku wyszedł jej album typu "the best of" - "Paint The Sky With Stars". Zawiera on Jej najlepsze utwory oraz: "Only If" i "Paint The Sky With Stars". Szczególnie “Only if” przypadł mi bardzo do gustu. Jest jak na Celtycką Syrenę dość szybki i łagodny zarazem. Tylko Ona potrafi to tak połączyć.
W końcu w roku 2000 usłyszeliśmy dźwięki pierwszego od 5 lat pełnego albumu! Ethlin wcale nie utknęła w ślepej uliczce po wymyślonym przez niektórych "wyczerpaniu swoich stylów i możliwości". Wręcz przeciwnie ! Album "A Day Without Rain" jest bardzo nowatorski i eklektyczny. Może nawet trochę zaszokować osoby przyzwyczajone do "dawnej" Ethlin. Okładka przedstawia Ethlin w dziwnej pozie, siedzącą na zniszczonej kanapie gdzieś na strychu starego domu. Ach ta kolorystyka ! Jasna zieleń dobrze nastraja.
Oczywiście piękna piosenka “May it Be” z filmu “Władca Pierścieni” to też Jej dzieło.
Do jej fanów zalicza się papież Jan Paweł II, z którym spotkała się w Watykanie na święta 1996 z okazji koncertu charytatywnego. Jej muzykę lubi także król Szwecji, któremu zagrała i zaśpiewała na pięćdziesiąte urodziny.
Ethlin bardzo ceni prywatność. Nie miała tras koncertowych, stosunkowo rzadko udziela wywiadów. Nie ma dzieci, ale tą lukę wypełnia poświęceniem dla dzieci swojego rodzeństwa. Jedna z je j sióstr Máire mówi, że Ethlin jest wspaniałą ciocią dla jej pociech. Poza tym kocha koty, a otaczała się nimi od dziecka. W 1997 roku kupiła zamek Ayesha w Killiney na przedmieściach Dublinu. Jest on obecnie wyremontowany i piosenkarka w nim mieszka. Kosztował ją 2.500.000 funtów. (Informacja dla turystów: piękne ogrody Ayesha można ciągle zwiedzać, lecz nie wolno zbliżać się na więcej niż 250m. do zamku.)
Myślę, że w tych moich wypocinach przybliżyłem Wam nieco postać Ethlin. Może dzisiaj w dobie Brytnejek, Szakir, Idola (mój brat mówi: nie włącza Polsatu właśnie leci debil), Kuby Wojewódzkiego, Barów i innego popowego i skomercjalizowanego cholersrwa warto posłuchać muzyki Ethlin. Ta muzyka uspokaja (przynajmniej mnie:)) ). Słuchając Jej całkowicie się wyłączam to jest jak sen na jawie, to prawdziwe duchowe doznanie. Tego się nie da opisać. Polecam gorąco.
Ps. Jak myślicie, czego słuchałem gdy pisałem ten arcik? Za dobrą odpowiedz dostaniecie sznikersa.
Acha!!! Prawie zapomniałem wiadomość dla tych z Was którzy jeszcze nie wiedzą o kim pisałem,
Ethlin Patricia Ni Bhraonain to :
E