*** Podchodzi dresiarz do metala... ***


W tym roku skończyłem liceum. Matury nie zdałem (pisemna matma, o czym pisałem do AM Szkoła, ale nie otrzymałem odpowiedzi czy art zostanie zamieszczony), mijają wakacje, rodzice się nade mną znęcają. No cóż o kolegów trzeba dbać. Oni tak jak ja są metalowcami. Umówiliśmy się na spotkanie. Nie będę go komentował. Byliśmy u kumpla w chacie a mieszka on w nie byle jakiej dzielnicy Poznania, która zwie się Wilda. Jeśli widzieliście kiedyś stare, wielkomiejskie, zapuszczone kamienice to na pewno wiecie jak wygląda ta okolica. Od Marcina (tak ma on na imię) wracałem wraz z drugim kolegą. Było coś trochem późno. Doszliśmy do przystanku i tam dwaj dresiarze spytali się o ćmika. Zwykle nie palimy, ale mój kumpel ma ostatnio doła i miał ćmika. Podzielił się z nimi. Poszliśmy pod drugą wiatę. Oni skolei zafascynowani naszym ubiorem podeszli do nas. Byli nastawieni bardzo neutralnie, szczególnie gdy na pytanie czy jestem satanistą lub rasistą odpowiedziałem przecząco. Oni stwierdzili, że dobrze bo nienawidzą rasistów (satanistów pominęli). Ich podeście całkowicie mnie zaskoczyło. Byli niezwykle zainteresowani czy uprawiamy czarną magię, zabijamy psy itp. Zapewniłem ich, że to głupi stereotyp. To, że pokazujemy sobie trzy palce na powitanie i ubieramy się na czarno w moim mniemaniu z nikogo nie robi satanisty. Poza tym nigdy jeszcze nie słyszałem (nawet w telewizji) o metalowcach rasistach. To raczej skinów powinno się kojarzyć z takimi klimatami. Na koniec powiedzieli żebyśmy uważali bo tutaj za takie rzeczy dostaje się "wpierdal" i że oni są dość tolerancyjni. Pewnie odrzuca Was moje nudzenie. Gdy wsiadałem do tramwaju, nadal myślałem sobie "a co to ich do cholery obchodzi?". Jednak w domu uświadomiłem sobie prawdziwy sens tej przypadkowej rozmowy. Zapewne wielu z Was brało już udział w wojnie metalowców z wszelkim innym tałatajstwem. W moim ulubionym rockowym radiu "Afera" też nie stroni się od takich tematów. Jednak założę się, że tak jak ja do tej pory nie mieliście okazji dowiedzieć się w bezpośredniej rozmowie, jakie stereotypy są do Was przyklejone od kogoś kto konwersację taką z zasady powinien zacząć od butowania. Mało tago, sam dowiedziałem się, że to co ja myślę o "Nich"* też jest przynajmniej w niektórych przypadkach stereotypem. Zapewne mój "stereotyp" jest prawdą w zdecydowanej większości przypadków w dresach, ale teraz na pewno będę bardziej uważał co o kimś mówię lub piszę. A kto wie, może owi dresiarze także rozniosą wesołą nowinę typu: "Słuchajcie oni nie są rasistami!". Być może są to moje głupie imaginacje, ale jak dla mnie to świeczka jeszcze nie zgasła i jest nadzieja na to, że dzisiejsza zdemoralizowana młodzież zdejmie płaszcz** dresiarza i satanisty aby wspólnie walczyć o swoją przyszłość.

* dresiarzy
** patrz słynny płaszcz Konrada
PS: Dziś miałem ochotę na coś popularnego np.: Creed "Weathered" (boskie "bullets" na wejściu)


© Kijek <kijj@wp.pl>