TERRY PRATCHETT - "Równoumagicznienie"
„Równoumagicznienie” to dla mnie pierwsza ( i mam nadzieje nie jedyna ) książka Terego Pratchetta. Autor jest bardzo znany wśród pisarzy fantasy ze względu na stworzony przez siebie Świat Dysku oraz jego głównego bohatera Simona (ke? jak? A Rincewind to co? Zero? No, w sumie... - m.). Znany jest z lekkiego stylu i humoru. Nie było mi dane dotychczas czytać jego dzieł, dlatego gdy otrzymałem jedną z jego książek postanowiłem sam przekonać się jak to jest z tym stylem.
„Równoumagicznienie” to książka o przygodach Esk – ósmej córki ósmego syna.( nie wiem czy dobrze kojarzę ale podobny chwyt został zastosowany w powieści O.S. Carda „Opowieść o Alvinie Stwórcy”). Do wioski Głupi Osioł zawitał mag, który przeczuwając rychłą śmierć postanowił przekazać swoją laskę godnemu następcy. Przekazał ją świeżo narodzonemu dziecku kowala, myśląc ze to chłopiec. Niestety okazało się ze to dziewczynka, przez co wynikł wielki problem książki – dziewczyny nie zostają magami. Mogą najwyżej zostać czarownicami – czerpiącymi z Natury. Natomiast ścisłe studia na Niewidocznym Uniwersytecie są jak dotychczas dostępne tylko dla chłopców. Po jakimś czasie, gdy dziewczynka znalazła się w niebezpieczeństwie, od pożarcia przez wilki ochroniła ją magiczna laska. Babcia Weatherwax – miejscowa czarownica - postanowiła ją przyuczyć do fachu czarownicy. Kilka lat trwało uczenie, ale babcia stwierdziła ze nie potrafi zapanować nad talentem Esk po tym, jak mała czymś w rodzaju fireballa próbowała rozpalić ogień. Skończyło się na rzece lawy płynącej przez zrujnowaną chatkę czarownicy. Niedługo później wyruszyły na poszukiwanie Niewidocznego Uniwersytetu.
Po przeczytaniu książki stwierdziłem, ze wszystkie słowa pochwalne kierowane w jego kierunku są przynajmniej przy tej książce prawdziwe. Książka skrzy się humorem, a wiele cytatów zapadło mi głęboko w pamięć i do dziś wywołuje uśmiech na mej twarzy. Książkę czyta się lekko i przyjemnie, ale jednak pozostaje cos po niej w głowie. Jest moim zdaniem godna uwagi dla każdego kto lubi się pośmiać przy czytaniu dobrej książki.
Na koniec zamieszczę wam dwa cytaty, które może przekonają was do tej książki
„Gdyby ktoś kazał mi wymienić wszystkie niebezpieczeństwa związane z lotem na miotle, nigdy nie przyszłoby mi do głowy, żeby wspomnieć także o zachłostaniu na śmierć po nogach przez wyrośnięte osty.”
„Doskonale wiadomo, że istotnym warunkiem sukcesu jest brak wiedzy o niemożliwości tego, co człowiek próbuje osiągnąć. Osoba nie zdająca sobie sprawy z szansy porażki może być kijem wepchniętym w szprychy roweru historii.”