NIEDOKOŃCZONE OPOWIEŚCI
Witam wszystkich Tolkienowskich fanatyków,
wyznawców i całą resztę kompanii. W tym krótkim (daj Boże) arcie chciałbym
Wam przedstawić historie zawarte w "Niedokończonych Historiach". Ta
600-stronnicowa kniga wydana została już po śmierci denata (logiczne? ;-) i
zawiera mnóstwa dopisków Christophera T. mających upłynniać lekturę (ale
mi mondre zdanie wyszedło :-).
Tak naprawdę jednak dość irytujące jest (zwłaszcza w 'Cirionie i Eorlu')
numerkowanie tekstu. Dostawałem naprawdę ciężkiej cholery, gdy w
kulminacyjnym momencie bitwy odsyłacz okazywał się być dwu i półstronnicowym
opisem pochodzenia słowa 'thangail'. Nie żebym miał coś przeciw informacjom
o elfickiej mowie, ale w tym momencie mogli by/mogliby (niepotrzebne skreślić.
Szlag trafił sprawdzanie błędów (thanks Bill for your another marvellous
product), a do najbliższego słownika mam całe dwa metry ... aaa i bym
zapomniał - jestem oczywiście zupełnym dyslektykiem :-) sobie darować.
Pomimo to jest bardzo dobra i zawiera w sobie mnóstwo ciekawostek (np. wyjaśnienie
przysłowia o kotach królowej Berúthiel). Żeby ją w pełni docenić trzeba
przeczytać ją w całości, ale jak się nie ma co się lubi, to się lubi co
się ma. Tak więc:
1. O Tuorze i jego przybyciu do Gondolinu.
Historia opowiada oczywiście o Tuorze. Wychowany wśród elfów pała do orków taką miłością, jak stonka do DDT. W pierwszej bitwie więc mężnie rzuca się w wir walki i dziesięć minut później jest już prowadzony na powrozie. Ucieka jednak i szuka swego przeznaczenia nad morzem, uprzednio "pożyczając" zbroję znalezioną w Vinyanar, byłej stolicy królestwa Nevrastu. Patrzy, patrzy, a tam Titanic i góra lodowa w miłosnym splocie...wróć..., a tam Ulmo w całej okazałości. Stary Bóg przynudza trochę o przepowiedni Mandosa i formowaniu się świata, daje bohaterowi płaszczyk, a w wielkim finale wyjawia Tuorowi jego przeznaczenie - musi odnaleźć Bramę Ukrytego Królestwa i widzieć się z Turgonem. Tuor przeżywa jeszcze wizję (nie wiem po czym, opis podobny do elesdi, ale i ghandzią zalatuje (nie, nie u mnie w pokoju)), a następnie spotyka Voronwe'go i wyrusza z nim w podróż. Kryjąc się przed orkami docierają wreszcie do Gondolinu i mijają Dziewięć Bram, każda z innego materiału (oszczędna rasa te elfy, nie ma co.)
2. Saga o dzieciach Hurina
Po kilku wzruszających wspominkach o w miarę
szczęśliwym dzieciństwie Turina dowiadujemy się, że jego tatuś, imć Hurin
obraził niewłaściwą osobę i siedzi (dosłownie) w (a właściwie na)
Thangorodrimie. Turin, na życzenie swej brzemiennej (z Nienor) matki udaje się
do Doriathu, gdzie koresponduje z nią elficką pocztą (czytaj: przez gońców),
a poza tym rośnie w siłę. Wkrótce jednak dochodzi do drobnej różnicy zdań
między Tuorem i Saerosem, w wyniku której męki elfa na ziemi ulegają skróceniu.
Turin mimo że niewinny, to jednak nie lubi się tłumaczyć, więc z dwojga złego
wybiera wieczną poniewierkę. Spotyka grupkę Wyjętych spod prawa i, po
zabiciu przywódcy, staje na ich czele. Pełniąc tę zaszczytną funkcję
spotyka swego starego kumpla Belega Długiego Łuka, który namawia go
bezskutecznie do powrotu. Następnie kompania spotyka krasnoluda Mima i po krótkiej
rozmowie a długiej podróży ląduje u niego w mieszkaniu (kontaktowi ludzie,
zupełnie jak Lola z Żoliborza).
Tu historia się urywa (jej części od przybycia Turina do Bar-en-Danwedh do
upadku Bargothrondu należy szukać w Silmarillionie), a ponownie rozpoczyna się
w rodzinnej wiosce Turina okupowanej przez Easterlingów. Nasz bohater, pod
pretekstem poszukiwań matki, przemalowuje ściany ratusza na czerwono, po czym
swoim starym zwyczajem spieprza, aż się za nim kurzy. Tymczasem Nienor z matką
ruszają mu z odsieczą, przy czym ta druga ginie w niewyjaśnionych okolicznościach
(FBI, KGB, MOSAD), a pierwsza spotyka smoka i patrząc mu głęboko w oczy
zapomina o całym świecie. Bez pamięci ucieka w las i naga kładzie się na
łące. Taką odnajduje ją Turin, który udaje że jej nie poznaje, zabiera do
siebie, rozkochuje w sobie, a na końcu zapewne chędoży akuratnie. Wszystko co
dobre szybko jednak się kończy. Turin zabija Glaurunga, lecz pada bez życia.
Nienor przychodzi na miejsce akcji i przypomina sobie to i owo, po czym popełnia
samobójstwo. Turin budzi się i widząc co się narobiło, przebija się
mieczem. I tym optymistycznym akcentem kończymy tę opowieść.
1. Opis Numenoru
Co mam pisać? Opis wyspy i tyle.
2. Aldarion i Erendis - Żona marynarza.
Love story bez happy-endu. Syn Tar-Meneldura Aldarion urozmaica sobie życie pływając od Numenoru do Śródziemia i z powrotem. To nie podoba się ojcu, a jeszcze mniej Erendis, która kocha go sekretnie i z wzajemnością. W końcu sekret wychodzi na jaw co jednak nie daje szczęścia zakochanym. Po kilku latach narzeczeństwa (niektórym się nie śpieszy) biorą ślub. Erendis rodzi córkę, Aldarion znowu wypływa, a gdy wraca nie jest już mile widziany.
3. Linia Elrosa - Królowie Numenoru
Indeks królów Numenoru, rozbudowana wersja tego z dodatków do "Władcy Pierścieni"
4. Historia Galadriel i Celeborna.
Ogólnie mówiąc historia opowiada o wyżej wymienionej parce, Sauronie i królu Amroth. Jest jednak strasznie zagmatwana, każde wydarzenie ma bowiem kilka wersji, a Tolkien nie zdążył wybrać tej jednej, jego zdaniem najlepszej. Reasumując cholernie mało z niej pamiętam i piszę, żeby coś napisać.
1. Tragedia na Szafranowych Wzgórzach (Gladden Fields)
Po upadku Saurona, Isildur ogłasza się królem Duneidanów północy. Z trzema swymi synami, małym oddziałem i Bardzo Cennym Pierścionkiem wyrusza z Gondoru do Rivendell, by wziąć całą tę hołotę za mordę...wróć...by szczęśliwie i sprawiedliwie rządzić poddanymi. Dzięki swemu wrodzonemu rozsądkowi wybiera ciągle jeszcze nękaną oddziałami orków drogę wzdłuż Anduiny, miast bezpieczniejszej, choć dłuższej drogi przez Tharbad i Bree. I jak to zwykle bywa jedynie słuszna decyzja wodza wywołuje burdel, który ciągnąć się będzie do samego końca Trzeciej Ery. Na wysokości Szafranowych Pól jego oddział zaatakowany zostaje przez zgraję orków. Isildur widząc, jak wielkie są szanse zwycięstwa najpierw rozkazuje spieprzać jednemu z żołnierzy, a następnie sam "z godnością opuszcza pole walki". Niestety, szczęście mu nie sprzyja - w czasie przeprawy przez Anduinę orkowie łamią mu serce. Wraz z synem Elendila w nurcie rzeki znikają: strzała stercząca mu z piersi i Najdroższy i Najważniejszy Klejnocik. Klejnocik, którego wiele lat później "w prezencie" "dostanie" jegomość imieniem Smeagul.
2. Cirion i Eorl
Opowieść mówi o przyjaźni łączącej królestwa Gondoru i Rohanu. Protoplaści Rohirrimów żyli na wschód od Gór Mglistych między Szafranowymi Polami a Carrock. Byli przedmurzem Gondoru, bronili go przed hordami Saurona z północy i wschodu. Bez pomocy króla Eorla, który ruszył z całym swym wojskiem z odsieczą (coś mi tu Sobieskim pachnie (nie, nie u mnie w pokoju)) Gondor dawno diabli by wzięli, a jego namiestnikiem zostałby Umfall Kulawa Stopa, czy ktoś z jeszcze piękniejszym przydomkiem. Za zasługi w obaleniu Saurona król Gondoru Cirion dał Rohirrimom w darze bezkresne i niezaludnione stepy Rahanu, co było darem prawdziwie królewskim, nawet jak na króla. Interes przyklepują nad grobem Elendila, który zresztą stać będzie na granicy obu królestw (nóżki do Rohanu, kadłubek do Gondoru).
3. Wyprawa na Erebor
Jest to właściwie streszczenie "Hobbita". Streszczenia streszczać nie będę.
4. Polowanie na Pierścień.
Streszczenie "Władcy Pierścieni". Jak wyżej.
5. Bitwy na brodach na Isenie.
Opowiadanie opisuje walki toczące się na Isenie między Isengradem i Rohanem, nim dotarła pomoc głównych sił Rohirrimów. Tolkien w telegraficznym skrócie opisuje walkę z wrogiem o każdą godzinę utrzymania brodów na Isenie.
1. Druedainowie
Znajdziemy tu opis i zwyczaje Dzikich Ludzi z Anórien i ich przodków żyjących jeszcze w Belariandzie. Tolkien staje na głowie, by uwypuklić różnice między hobbitami i Druedainami przez wielu uważanych za wywodzących się z jednego gatunku. Uwaga dla niezorientowanych: Dzicy Ludzie to nie Tarzan i Jane.
2. Istari
Mędrcy na plan! W eseju znajdziemy szczegółowy rys psychiatryczny... come back... psychologiczny trzech znanych Istari, relacje między nimi zarówno na Zachodzie, jak i w Śródziemiu. Dodatkowo poznamy imiona błękitnym Mędrców, a także kolejność w jakiej wyłonili się z morskiej piany.
3. Palantiri
Po geniuszach czas na kamyczki. Skały te to Skały Zachodu cenniejsze od Pierścienia, choć nie tak cenne jak Zwierciadło (Zwierciadło ciągle na szczycie naszej listy przebojów). Nie dowiemy się co prawda, jak zrobić je samemu, ale zostanie nam wyjawione, gdzie szukać tych, które zaginęły.
A teraz kochane dzieci pocałujcie misia w...