HOBBIT
Błyskotliwa książka!
Niedawno przeczytałem bardzo ciekawą książkę, był to "Hobbit".
Książka jest autorstwa Tolkiena. Jestem pełen
podziwu dla geniuszu i wyobraźni autora!
Nie dość, że wymyślił cały kraj to jeszcze jego najodleglejszą historię!
Ale teraz króciutko o treści (chce was
zaciekawić):
Był zwykły letni dzień. Pięćdziesięcioletni hobbit siedział u podnóża
Pagórka i palił fajkę. Hobbici byli bardzo gościnni, dlatego nasz Bilbo
zaprosił przechodzącego, znanego w całej okolicy Gandalfa na herbatę. Jednak
ten nie skorzystał z jego propozycji. Nieco urażony hobbit wszedł do norki i
sam zjadł podwieczorek. Jednak stary mędrzec zrobił na drzwiach laską
symbol. Na drugi dzień na podwieczorek zwaliło się do norki 13 krasnoludów.
Bilbo z trudem ich ugościł. A został przedstawiony jako włamywacz. O
wszystkim myślał, że to pomyłka. Wieczorem 13 krasnolódów i jeden mędrzec
zaczęli studiować mapę. Jak się okazało była to mapa prowadząca do
samotnej góry. Góra ta była dawniej siedzibą krasnoludów, jednak wyparł
ich stamtąd smok. Umowa była prosta, skarb dzieli się na 14 równych części.
Następnie zaczęli omawiać plan podróży, która miała wieść przez nie
znane dotąd hobbitom krainy. Późną nocą wszyscy poszli spać. Rano Bilbo
obudził się sam, było wszędzie czysto, nawet naczynia były zmyte. Wszystko
wyglądało na niezmienione, wręcz sprawiało to wrażenie nie realności
poprzednich wydarzeń. Zadowolony hobbit zasiadł do śniadania, jednak po
chwili rozległo się pukanie do drzwi. Był to Gandalf, natychmiast kazał
pobiegnąć hobbitowi do gospody, gdzie zbierały się krasnoludy. Wybiegł bez
chusteczki do nosa, jak stał, bez bagaży i podobnych "niezbędnych"
rzeczy. W ostatniej chwili dobiegł do karczmy, czekały tam krasnoludy na kuce
i konie. W ten sposób mały i niegroźny hobbit został wplątany w
niebezpieczną wyprawę, na której końcu czekał smok.
I dalej nie powiem, za Chiny (hmm) demokratyczne :).
Kolej na opinie, nie chce zrobić globalnego streszczenia jak olek-olek (bez obrazy dla autora, bo było dobre)
A teraz moja opinia!
................................................(dech mi zaparło!). Ciekawa,
nawet bardzo!
Książka ta ma wiele fajnych i ciekawych miejsc, szczegółowo opisanych i
przedstawionych. Ujmujące wręcz wypadki całej drużyny, urozmaicenie akcji. A
akcja toczy się w wielu miejscach. Od małego Shire'u przez równiny do Gór
Mglistych i Mrocznej Puszczy. A drogę nasi bohaterowie przebywają na nogach i
koniach (ew. kucach) lub w beczkach (poważnie! :). Wędrują po ziemi, wodzie w
podziemiach goblinów i w powietrzu władanym przez orły. Takich sytuacji jest
wiele, jak nie mnóstwo. Świat przedstawiony w powieści jest piękny. Książka
budzi niebanalne zainteresowanie (czytałem ją do drugiej w nocy). Nic nie
przeszkadza w czytaniu. A czyta się ciekawie, czasami nawet w napięciu.
Naprawdę bardzo ciekawa (powtarzam się? ;).
A skoro jest tak pięknie to nie może być minusów! Ja ich nie dostrzegłem po pierwszym razie, więc piszę, że ich nie ma. Jest tylko jedna nieznacząca wada - wydaje się krótka :(. Lektura zaledwie na 2 dni, lub "intensywne" popołudnie. No i przeszkadzać może ciągła potrzeba zaglądania do mapy z tyłu książki (ale to ze względu na rozmiary przedstawionego świata, a to przecież jest plus :).
Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności polecam tą książkę, a gdybym miał ocenić ją (w skali szkolnej) bez wahania dałbym 6+ i![wykrzyknik]. Przeczytać w trybie natychmiastowym! Odmaszerować do bibliotek i księgarni!
A ja biorę się za "Władcę pierścieni". Ale jazda będzie! I najlepiej wypożyczcie "Hobbita" i całego władcę! Na długo wam to nie starczy, na pewno (gwarancja pod num. tel. 0-1033... ups! nie ten tekst :).