Kontakt - część pierwsza. Wywiad.

  Pewnie niektórym nie podoba się, że piszę o przeszłości, jak to kiedyś coś odkrywano. Ale weźcie pod uwagę fakt, iż to, co macie w obecnych książkach do astronomii zawdzięczamy właśnie tym "dziadkom", którzy kiedyś siedzieli przed teleskopami i odkrywali różne mniej lub bardziej fascynujące obiekty. Czytałem niedawno książkę o planetach z wyd. Oxford i prawdę mówiąc nic specjalnego w niej nie znalazłem. Wszystko już wiedziałem wcześniej. Jednak zawsze znajdzie się jakiś "kruczek". Otóż nie było w niej dat. Pisało o pierścieniach planety Uran. Czyżby niedawno je odkryto?? Gdzie tam, w drugiej połowie lat 70-tych. Ale owa książka na temat dat milczała. Nie jest więc niczym śmiesznym ani żałosnym opisywanie historii, bo to, co teraz młodzi się dowiadują tak naprawdę zostało odkryte, gdy Wasi rodzice byli młodzi i gniewni:) Nadal astronomowie odkrywają różne obiekty w kosmosie: np. planety krążące wokół innych Słońc, ale moim zdaniem astronomia miała swój złoty wiek właśnie w latach 70-tych i 80-tych.
  I tym razem będzie o historii. Jednak z góry uprzedzam, iż zostanie podzielony na kilka części, a niektóre z nich będą miały tyle wspólnego z kosmosem co kawa z seksem (chociaż jedno i drugie jest dla ludzi:)).


  Wrześnień, rok 1971. Dzisiaj odwiedzimy niezbyt znane miasto dla przeciętnego zjadacza chleba - Biurakan. Niektórzy zacierają już ręce, a inni dziwią się co takiego działo się tam dziewiątego miesiąca AD 1971. Zostaliśmy skierowani do Obserwatorium Astrofizycznego Armeńskiej Akademii Nauk w Biurakanie. Tam właśnie miało swój początek słynne CETI!!! Ten skrót to nic innego jak Porozumienie z pozaziemskimi istotami rozumnymi (ang. Communication with Extraterrestrial Intelligence). Naukowcy z całego świata zebrali się, by omówić bardzo złożony projekt nawiązania kontaktu z cywilizacjami pozaziemskimi. Dlatego kompleksowy, ponieważ nie chodzi o sam kontakt, ale o metody wykrywania obcych cywilizacji, sposób nawiązania z nimi łączności, oraz przeanalizowanie następstw, jakie tego rodzaju kontakty mogą mieć dla nas, mieszkańców Ziemi. Aby tego dokonać, trzeba zespolić je wszystkie w jeden kierunek naukowy, a to wcale nie jest takie łatwe. Na samym początku należy chociażby opracować podstawowe definicje, np:

  • Co to jest "cywilizacja" w ogóle?
  • Co to jest "cywilizacja pozaziemska" lub "cywilizacja kosmiczna"?
  • Jakie są (ogólnie biorąc) prawidłowości powstania rozwoju oraz czas życia cywilizacji wysoko rozwiniętej technicznie?
  • Jakie mogą być typy kontaktów pomiędzy różnymi cywilizacjami?
  • Jakim językiem należy się porozumiewać, by zrozumieć sens danych sygnałów?
  • itd...

      Wszyscy zebrani tam naukowcy zgodzili się z jedną tezą: należy przyczynić się do jak największych wysiłków, by znaleźć i nawiązać kontakt z pozaziemskimi istotami rozumnymi. Komitet organizacyjny CETI sformułował szereg pytań do wybitnych naukowców z całego świata (wywiad przepisany słowo w słowo /inaczej nie dało rady:)/, a w owej książce na podstawie książki J. Buttlara: Reisen in die Ewigkeit Düsseldorf; masło maślane:))



    Co Pan rozumie pod pojęciem "cywilizacja pozaziemska"?
    F. A. Cziczin: Jest to wspólnota istot wzajemnie na siebie oddziałujących, które podobnymi wspólnotami są zainteresowane.
    L. M. Gindilis:
    Sądzę, że jest to kompleksowy, wysoko zorganizowany system, który wobec Wszechświata i wobec siebie samego jest zdolny do działania i abstrakcyjnego myślenia.
    S. A. Kapłan: Jest to każde stadium materii, które zdolne jest do wysyłania informacji poza swój system słoneczny.
    W. G. Kurt: Jest to wspólnota istot technicznie wysoko wykształconych, ktore posiadają zdolność odbierania, magazynowania oraz nadawania informacji.
    I. A. Nowikow: Uważam, że może to być kompleksowa organizacja ("maszyna" w znaczeniu cybernetycznym), która jest świadoma swego istnienia w danym otoczeniu oraz zdolna jest do abstrakcyjnego myślenia.
    J. S. Szkłowski: Cywilizacja taka może być w zasadzie podobna do naszej ziemskiej. Lecz niekoniecznie muszą to być ludzie tacy jak my. Natomist pod względem technicznego rozwoju oraz "zasobów" posiadanej wiedzy taka cywilizacja znajdować się musi w stadium bardzo zaawansowanym.

    Czy, zdaniem Pana, istnieją we Wszechświecie inne wysoko zaawansowane cywilizacje?
    E. A. Dibaj:
    Nasza cywilizacja na pewno nie jest jedyną i sądzę, że istnieje jeszcze wiele innych.
    W. L. Gincburg: Nie mam żadnych powodów, by wątpić w egzystencję innych cywilizacji, niemniej jednak może się okazać, iż w Drodze Mlecznej nie ma, prócz nas, żadnej innej.
    L. M. Gindilis: Uważam tę hipotezę za bardzo prawdopodobną. Nie sądzę, by nasza cywilizacja była czymś jedynym, byłaby ona bowiem wtedy niesłychanie rzadkim fenomenem natury.
    N. S. Kardaszew: Wierzę, że we Wszechświecie egzystuje wiele innych cywilizacji.
    S. B. Pikel: Ponieważ stwierdzono występowanie wielu związków organicznych w chmurach gazu międzygwiezdnego, przypuszczam, że nasza cywilizacja nie jest jedyną w naszej Galaktyce.
    J. S. Szkłowski: Uważam, że nasza cywilizacja może być jednak samotną w najbliższej nam okolicy Wszechświata.

    Czy uważa Pan za możliwe nawiązanie kontaktu z cywilizacjami pozaziemskimi?
    W. A. Ambarcumian:
    Nie widzę żadnej przeszkody, która by uniemożliwiła nam tego rodzaju kontakty.
    S. A. Kapłan: Uważam to za całkowicie możliwe, nie widzę tu bowiem poważniejszych fizycznych czy technicznych przeszkód.
    N. S. Kardaszew: Wydaje się, że nie powinno być ograniczeń w odbiorze tego rodzaju kontaktów.
    N. P. Pietrowicz: Uważam uzyskanie tego rodzaju kontaktów za całkowicie możliwe, ponieważ prawa fizyki są te same dla całego Wszechświata.
    J. S. Szkłowski: Sądzę, że nawiązanie kontaktu radiowego jest możliwe, lecz będzie ono znacznie trudniejsze i bardziej skomplikowane, niż obecnie sobie to wyobrażamy.

    Czy jest możliwe rozszyfrowanie informacji przekazanych nam w tego rodzaju sygnałach?
    W. A. Ambarcumian:
    Powinno być to możliwe, uciekając się do pomocy zasad matematyki i logiki. Niemniej uważam, że mogą powstać poważne trudności w interpretacji tego rodzaju sygnałow.
    E. A. Dibaj: Sądzę, że nauka może rozwiązać wszelkiego rodzaju kody informacyjne.
    B. N. Panowkin: Uważam, że zrozumienie (to jest rozszyfrowanie) sygnałów, które nadają inne istoty rozumne, okaże się niemożliwe.
    S. B. Pikiel: Interpretacja tego rodzaju sygnałow będzie bardzo trudna, ale przypuszczalnie znajdziemy drogę do ich rozwiązania.

    Jakie metody trzeba zastosować, by uchwycić sygnały pozaziemskiego pochodzenia - czy wystarczy tylko radioastronomia?
    W. A. Ambarcumian:
    Dopóki nie poznamy istoty tych sygnałów, poszukiwania właściwie nie mają wielkiego sensu. Niemniej można tego rodzaju poszukiwania kontynuować. Podstawową drogą jest tu ścisła analiza wszelkich sygnałów radioastronomicznych, odbieranych przez nasze anteny. W ten sposób może się zdarzyć, iż wśród mnóstwa sygnałów pochodzenia naturalnego odnajdziemy sygnały sztuczne.
    W. L. Gincburg: Powinno się stworzyć międzynarodową organizację obejmującą rozmieszczone na całej Ziemi radioteleskopy. A nawet gdyby tego rodzaju przedsięwzięcie okazało się bezowocne, to urządzenia te nadal będą przydatne do rozwoju radioastronomii.
    N. T. Pietrowicz: Rozbudowa i rozmieszczenie już istniejących sieci nasłuchów radioastronomicznych i nieprzerwane kontynuwanie tego nasłuchu może dać pozytywne rezultaty.

    W jakim kierunku powinny być prowadzone poszukiwania cywilizacji pozaziemskich?
    N. S. Karadaszew:
    Powinno się wybudować sieci nasłuchu i wyłapywania sygnałów o długości fali w zakresie milimetrów, centymetrów i decymetrów. Powinno się także przeprowadzić dokładne studia nad promieniowaniem radiowym, przynajmniej w odniesieniu do najbliższych stu gwiazd, zbliżonych wielkością i budową do naszego Słońca.
    A. D. Zacharow: Musimy znacznie podnieść nasze umiejętności w tym kierunku, ponieważ przypuszczalnie nie znajdujemy się jeszcze na takim etapie wiedzy, by uchwycić i zrozumieć sygnały od innych cywilizacji, ani nadawać sygnały, których te cywilizacje od nas oczekują. Musimy przede wszystkim poprawić precyzyjność naszych instrumentów. (Jakby się trochę ta odpowiedź zdeaktualizowała [szczegóły w "Mail do kosmicznych braci" - KoK nr 2/AM 44/] - mój dop.)
    J. S, Szkłowski: Bardzo ważna wydaje się teoretyczna analiza całego tego problemu od strony filozoficznej, biologicznej, futurologicznej i innych. Poza tym musimy mieć specjalne czułe aparaty i opracować szczegółowy program obserwacji. Dalszą trudnością będzie rozszyfrowanie nadanych sygnałów.
    W. S. Trocki: Poszukując tego rodzaju sygnałów, musimy zbadać promieniowanie radiowe najbliższych nam gwiazd, aż do odległości tysiąca lat świetlnych. Pamiętajmy także, iż trzeba również brać pod uwagę problem długości istnienia wysoko zaawansowanych cywilizacji.

    Jakie mogą być kosekwencje nawiązania takiego rodzaju kontaktu?
    W. A. Ambarcumian:
    Uważam, że nie spowoduje to żadnego szoku dla ludzkości. Natomiast na dalszą przyszłość nawiązanie tego kontaktu może mieć olbrzymie znaczenie.
    W. L. Gincberg: Wydaje mi się, że obawa przed jakimikowiek szkoliwymi wpływami może być zaliczona jedynie do sfery fantazji. Inne kosekwencje zależą od - na przykład - oddalenia danej cywilizacji, to jest od długości drogi, którą sygnały te będą musiały przebyć.


      W uchwale biuriakańskiej konferencji podkreślono, że sprawa poszukiwań pozaziemskiej cywilizacji powinna się stać przedmiotem poważnych badań naukowych i obserwacji. Kontakt bowiem może mieć niesamowite znaczenie dla dalszego rozwoju ludzkości. A jeśli ICH tam nie znajdziemy, wówczas wysiłek poniesiony do znalezienia pozaziemskiej cywilizacji przyczyni się do ogromnego postępu technicznego i rozwoju nauki. Do prowadzenia tych badań należałoby wykorzystać istniejące już urządzenia i zbudować nowe, wielkie stacje naukowo - odbiorcze w zakresie radioastronomii. Zostałaby powołana międzynarodowa komisja ekspertów, w skład której weszliby najpoważniejsi astronomowie, uczeni, astrofizycy, planetolodzy z ówczesnego ZSRR i USA. Programowi CETI poświęcono kolejne konferencje, m.in. w Wiedniu (1972) i Baku (1973). Przedstawiono tam pierwsze projekty systemu anten przeznaczonych do nasłuchu pozaziemskich sygnałów sztucznego pochodzenia.
    Korzystałem z następujących źródeł:
    "Przybysze z kosmosu - rzeczywistość czy fantazja" - Andrzej Donimirski

    Harry Kotlet