Big Bang - czyli jak to dokładnie było.

  Pojęcie Big-Bang, czyli Wielki Wybuch jest znane prawie każdemu. To właśnie w wyniku wielkiej eksplozji powstało to wszystko, co istnieje. Zapewne wielu z was zastanawiało się, co było przed Wielkim Wybuchem i co go spowodowało. Ten tekst przybliża jedną z teorii dotyczących tego zagadnienia. Przechodzę, więc do rzeczy.

  Przed narodzinami Wszechświata nie było niczego, istniała bezgraniczna pustka. Myli się ten, kto tak myśli. Istniała próżnia i na pewno nie była pusta, bo zawierała w sobie wszystko, co obecnie istnieje. Można ją nazwać pozorną próżnią. Ten, kto myśli, że wypisuję jakieś brednie myli się :). Zaraz to udowodnię.

  Pozorną próżnię można uznać za stan idealny. W okresie, kiedy istniała wszystko było równomiernie rozłożone. Materia, promieniowanie, przestrzeń nie istniały w takiej formie, jaką mają dzisiaj. Stanowiły idealną jedność. Były doskonale ze sobą połączone.
Taki stan można porównać do wieży z ułożonych jeden na drugim drewnianych klocków. Taka budowla wydaje się nam harmonijną całością. Ma jedną wadę... Jej energia jest bardzo duża i to powoduje jej niestabilność. Podziałanie niewielką siłą spowoduje zawalenie się konstrukcji. Po takim wydarzeniu cały układ będzie miał znacznie niższą energię. No dobra, pora wrócić do naszej nie całkiem pustej próżni.

  Z tego, co napisałem można wywnioskować, że owa próżnia miała bardzo dużą energię. Jak wiadomo wszystko we wszechświecie dąży do osiągnięcia jak najniższej energii. Co więc spowodowało zawalenie się jej, czyli przejście w niższy stan energetyczny. W mechanice kwantowej nie ma niczego całkowicie statycznego. Tak też było z tą próżnią. Cały czas pojawiały się w niej zakłócenia, fluktuacje przestrzeni i energii i to właśnie one w pewnym momencie spowodowały "zawalenie" się jej. Na czym ono polegało...

  Polegało na Wielkim Wybuchu i wielkiej implozji. Energia zamieniała się w materię i promieniowanie. Trzy wymiary przestrzenne i jeden wymiar czasowy zaczęły się rozszerzać. Powstało jednocześnie sześć kolejnych wymiarów, które implodowały, zwinęły się do punktu. Wiem, że to zabrzmi, co najmniej dziwnie, ale eksplodująca czasoprzestrzeń owinęła się wokół tego punktu. W ten sposób powstał Wszechświat.

  To, co napisałem to telegraficzny skrót tej teorii dotyczącej narodzin Wszechświata. Chcących poznać szczegóły odsyłam do zapoznania się z tytułami zamieszczonymi poniżej. Oczywiście można też znaleźć multum informacji w Internecie.

Bibliografia: "Hiperprzestrzeń" Michio Kaku;
"Wszechświat w skorupce od orzecha" Stephen Hawking.