Gracze wszystkich krajów łšczcie się!!!
Numer 40, Marzec 2004, Cena: 0 Rubli, www.am-gry.prv.pl, amgry@o2.pl
  ! Wstępniak
  ¤ Demo-Testy
  N OR
  Á Recenzje
  – Gadanie
  Ä Kšciki
  ’ Game Over
  h TNT
  ł Stuff
  › Listy
  ” Redakcja
  ™ Prenumerata
  … Współpraca
  U Forum
  ű GC ON-LINE
  š amgry@o2.pl
  r Zamknij GC
 Vietcong


Gordon Freeman

  Do gry podszedłem z żywym zainteresowaniem przy grze, bowiem mieszali twórcy znanej i słynnej już Mafii oraz Hidden and Dangeorous!!! Tak, nasi Czescy sšsiedzi sš już dobrze obeznani, w temacie tworzenia naprawdę œwietnych gier! Czy i tym razem Vietcong jest œwietnš grš?

  Twórcy Vietcong'a zafundowali sobie wycieczkę do Wietnamu - w celu poznania historii tego kraju, flory i fauny oraz życia tubylców. Po udanej wycieczce udali się także do muzeum xxx gdzie podziwiali broń, mundury i wyposażenie wojsk amerykańskich bioršcych w latach 60 udział w wojnie w Wietnamie. Oprócz tego przeprowadzali liczne konsultacje z "Strelecky Magazine" - czeskim magazynem o broni (tak jak np.: Raven Software brało lekcję od Soldier Of Fortune Magazine przy tworzeniu swojej gry). Cóż z tego wszystkiego wyszło?

  Vietcong =). Gra naprawdę dobra i co najważniejsze - klimatyczna i strasznie grywalna! Gra, od której z trudnoœciš jest się oderwać! Jak już się pewnie zorientowaliœcie - Vietcong opowiada historię wojny w Wietnamie. A raczej tylko mały wycinek tej wojny, widziany oczami sierżanta inteligencji - Steve'a R. Hawkins'a. Widziana Twoimi oczami, bo właœnie w postać Hawkins'a przyjdzie nam się wcielić. Przybywasz do obozu, Nui Pek, na zastępstwo niejakiego Douglas'a, który zginšł w walce. Już na poczštku wita nas miłe dla oka interko stworzone na engine gry. W tle przygrywa nam klimatyczna muzyka rodem z lat 60, w tle wida㠜migłowiec wojskowy lecšcy nad pięknš zielonš i wzgórzystš krainš. Tak to my lecimy tym œmigłowcem, i rozmawiamy z Hornsterem (póŸniej jest on machingunerem w naszym teamie). Po wylšdowaniu w naszym obozie poznajemy pokolei resztę naszego przyszłego teamu, a także naszego kapitana. Idziemy sobie postrzelać na strzelnicy, rzucamy nasze rzeczy do naszego własnego prywatnego bunkra =) i wyruszamy z Doc'iem na pierwszš naszš misję w Wietnamie. Pierwsza misja jest doœć nudna - jest to raczej taka misja wprowadzajšca - jedziemy z lekarzem do wioski, gadamy z tubylcami, nasz doktor kogoœ tam leczy, gdy nagle pada strzał i jedne z tubylców ginie. Tak, to snajper VC (Viet Cong, Vietnamese Communist)!!! Doc zostaje na miejscu, a nam każe nam się zakraœć od tyłu i zlikwidować snajpera... Misja niby prosta, do zlikwidowania tylko trzech "żółtków", lecz jaka klimatyczna! PóŸniej nie będzie już tak łatwo jak na poczštku...

  Mamy 5 trybów gry: Kampania gdzie po kolei przechodzimy każdš misję i za jej pomocš odblokowujemy kolejne plansze i bronie dla trybu Quick Fight. W trybie Quick Fight wybieramy sobie jednš z paru zamkniętych mapek, wybieramy poziom trudnoœci, stronę konfliktu, a potem broń dla siebie, rodzaj przeciwników i ich iloœć, a także czy będzie nam towarzyszyła cała drużyna lub jej połowa (tylko, gdy gramy jako amerykański żołnierz), a może w pojedynkę stawimy czoła wrogowi? Tryb Single Player, różni się tym, że wybieramy sobie dowolnš misję z kampanii (pod warunkiem, że jš ukończyliœmy wczeœniej w trybie kampanii). Oprócz tego jest jeszcze Multiplayer, który zapewni nam jeszcze godziny zabawy w rozwalaniu żywych przeciwników (pod warunkiem, że nie jesteœmy "modemowcowami z tEpSa" ;)).

  Każda misja jest inna, choć zdarzajš się podobne. W jednej z misji zwiedzamy np.: rozległy system tuneli i korytarzy, w których żyje nasz przeciwnik - to aż przechodzi ludzkie pojęcie, że w takich warunkach można mieszkać i żyć, w niewysokich i małych tunelach pod ziemiš - ale to nie pora na żal, trzeba walczyć o przeżycie, i to nie tylko nasze (w tej misji odbijamy amerykańskiego żołnierza, jeńca). Jednak misja z tunelami jest zbyt długa - po pewnym czasie wszystkie tunele wyglšdajš tak samo, błšdzimy i kluczymy po nich i gra zaczyna nużyć - ale zastrzegam się, tylko w tym momencie, dalej jest już tylko lepiej ;). Inna misja - należy cichutko przedzierać się poprzez kilometry kwadratowe bagien w nocy - my zanurzeni po pas w wodzie, nic nie widać, każdy szmer przyprawia o zawał serca - gdyby nie nasz przewodnik Nhut, zdacie tej misji było by bardzo trudne! Przyjdzie też nam walczyć o nasz obóz, walkę w ruinach starożytnej œwištyni w dżungli, a także postrzelamy z M60 z pokładu œmigłowca. Jest też jedna misja, w której musi jak najszybciej dojechać terenówkš do odległego obozu zaatakowanego przez żółtków. Jest to jedyna misja, w której prowadzimy jakoœ pojazd, i bardzo z tego powodu ubolewam - jazda terenówkš była w tej misji prawdziwš przyjemnoœciš, lecz niestety już się nie powtórzyła.

  Będziemy walczyć czasem samotnie, a częœciej razem z całym naszym oddziałem, lub tylko z niektórymi żołnierzami, wchodzšcymi w jego skład. Naszym żołnierzom możemy wydawać proste rozkazy, typu stójcie, idŸcie za mnš, przełšczcie się na agresywnoœć =) i itp. W skład naszego teamu wchodzi:

o Le Duy Nhut - Pointman - jako jedyny w naszej drużynie nie jest Amerykaninem, a Wietnamczykiem. Pomaga nam w znalezieniu drogi do różnych miejsc - nie trzeba, co chwilę sprawdzać na mapie czy idziemy w dobrym kierunku - wystarczy wydać mu polecenie żeby nas prowadził.

o Joe Crocker - Medic - Pomaga on całej drużynie - jeżeli ktoœ oberwał, w tym my, to wystarczy go zawołać, lub, gdy zauważy że jesteœmy ranni, to podbiegnie i nam pomoże. NieŸle też radzi sobie z karabinem.

o C.J. Hornster. - Machinnegunner - ten to sobie dopiero nieŸle radzi z karabinem =) Typowy zabijaka, wstšpił do woja aby zabijać, nienawidzi żółtków, lubi się z nami kłócić, cišgle rzuca głupimi docinkami. Ale i tak lubię tego skur**** ;)

o Thomas Bronson - Enginner - a ten z kolei jest odpowiedzialny za amunicję dla całego team'u - "More ammo? Don't waste them!" - to jego motto =) Jak nam zabraknie amunicji, to wystarczy że do niego podejdziemy i wydamy odpowiednie polecenie, a on się podzieli tym co ma z nami

o Defort - Radio man - odpowiedzialny za łšcznoœć z dowództwem, biega z zabytkowš radiostacjš na plecach.

I to już nasz cały team - razem z Tobš potrafiš zrobić naprawdę niezłš rozróbę i zadymę poœród wietnamskiej dżungli.

  W grze mamy dostępnych 23 broni (plus nóż 24) - 13 broni amerykańskich (w tym M60, M16 i inne) i 10 broni wrogich jednostek (w tym AK 47, Makarov, Datarov i inne). Nowe i ciekawsze bronie odkrywasz/zdobywasz podczas kolejnych misji. Nasz żołnierz nie jest jakimœ "Hiroł", i nie potrafi udŸwignšć więcej niż jednš broń jednego typu - ukłon programistów w stronę realistyki. A jak już jesteœmy przy realizmie w grze - każda broń ma drugi, specjalny tryb celowania - klikasz prawym klawiszem myszki, a obraz nieznacznie się powiększa i rozcišga, znika celownik, i celujemy poprzez muszkę znajdujšcš się na broni!!! Tak, to naprawdę ciekawe rozwišzanie (np.: zastosowane w Call Of Duty) i bardzo realistyczne - lepiej celujemy, choć dłoń nam się nieznacznie trzęsie. Oczywiœcie strzelajšc z tego trybu, nie zalecane jest, aby się poruszać. Najlepiej przykucnšć za jakšœ przeszkodš, wychylić się, i po kolei krótkimi seriami wybijać żółtków ;). Oprócz noża i broni palnej możemy znaleŸć dwa typy granatów - nasze amerykańskie, oraz te należšce do przeciwników. Oczywiœcie dobrze wyekwipowany żołnierz amerykański, ma nie tylko broń i amunicję w swoim plecaku: my możemy mieć krótkofalówkę (wyglšda jakby naprawdę była z lat 60 i tak samo działa - znowu ukłon w stronę programistów za dużš realnoœć w grze), œwięcšce laseczki ;), latarkę, mapę (nawet nie wiecie jak się przydaje :)) czy chociażby apteczkę (nie zawsze Crocker może nam pomóc, i nie zawsze zdšży na czas przybiec). Oprócz tego czasem dostajemy możliwoœć wykorzystania wsparcia powietrznego - na mapie zaznaczamy teren do zbombardowania, a amerykańskie myœliwce je bombardujš - lecz trzeba z tym uważać, żeby ogień artylerii nie spuœcić sobie samemu na głowę!! =)

  Walczyć będziemy przeciwko dwóm typom przeciwników. VC - Vietnamese Communist, zazwyczaj słabiej uzbrojeni, mniej wysportowani, oraz NVA - North Vietcong Army. Ci sš z kolei dobrze wyposażeni, majš lepszš celnoœć, noszš mundury ;), oraz sš doœć dobrze wysportowani -skaczš i się chowajš aż miło - no, ale trzeba w końcu strzelać ^_^. Jeżeli chodzi o AI naszych wrogów - jest na poziomie. Ukrywajš się za każda przeszkodš terenowš, za jakš się da, wycišgajš tylko dłoń z karabinem i strzelajš na oœlep. Krzyczš, jak nas zabijajš cieszš się, lub rzucajš jakiœ komentarz po wietnamsku. Próbujš nas zachodzić, gdy siedzimy w miejscu i używajš granatów. Na easy jest jeszcze w marę bezpiecznie i przyjemnie, ale pograjcie sobie na poziomie Vietnam! To dopiero jest zabawa! :) Oprócz tego po zabiciu jakiegoœ "żółtka" możemy go obszukać i wsišœć amunicję, jego broń lub czasami znajdziemy jakieœ ważne dane, lub flag, odznaczenia, zdjęcie żołnierzy NVA na tle zestrzelonego amerykańskiego myœliwca i itp. - a nasz bohater oczywiœcie wszystko to barwnie komentuje. Przedmiotów tych jest naprawdę dużo - o czym œwiadczy że się nie powtarzajš - choć i też do pewnego momentu, pod koniec misji zaczęły się powtarzać (ale komentarze naszego bohatera były inne ;))

  W obozie Nui Pek mamy swój własny bunkier - który za każda naszš obecnoœciš lekko się zmienia. Widać że ktoœ w nim mieszka :). W bunkrze mamy swojš pryczę, radyjko które nam klimatycznie przygrywa (możemy włšczyć lub wyłšczyć), papierzyska różnorakie - informacje na temat broni, naszego składu, przeciwników, krótkš historię Wietnamu, "Jak obchodzić się z przeciwnikiem w twoich rękach", instrukcja i porady na temat M16 i wiele innych "ksišżeczek" których iloœć powiększa się z każdš misjš. Jest to doœć spora taktyczna wiedza, i wiele z tego się może przydać podczas walki :)) Oprócz tego możemy znaleŸć też i nasz pamiętnik w którym szkicujemy obrazy z misji i je opisujemy. Klimat wylewa się po prostu oknami! Oprócz tego możemy w bunkrze podjšć nowš misję, lub pójœć poćwiczyć na strzelnicę i/lub wybrać odpowiedniš broń na misję.

  Podczas walki i przedzieraniu się poprzez dżunglę czekajš na nas ciekawe suprajzy - a to dół z kolcami zasłonięty œciółkš, a to linka i granat - pułapki rlz! Jest spokojnie, niczego się nie spodziewasz cicho przedzierasz się pomiędzy krzakami a tu KAAAABOOOOM!!! :) Szkoda tylko że pułapki występujš na poczštku gry, potem znikajš, i twórcy znowu przypominajš sobie o nich w jakiejœ misyjce w œrodku gry... No i - jak damy przewodnictwo Nhutowi, to ten bezbłędnie odnajdzie każdš pułapkę, i albo jš wyminie, albo stanie i będzie czekał aż jš rozbroimy. Gdy pierwszy raz Nhut zatrzymał się przed pułapkš (linka z granatem), a ja o tym nie wiedziałem to po prostu wlazłem przed niego, a ten rozpaczliwie krzyknšł - "Na tungsi, it's trap!!!" i KABOOOM :)))

  Klimat jest. Wycišga swoje łapska zachłannie z monitora w naszš stronę i wycišga nas zza klawiatury w œwiat gry. Po prostu nie oderwiesz się od tej gry, póki nie będziesz miał doœć! Wszędzie strzały, œwietne teksty przy odprawie (and the shit is going to fan /i gówno wpadło w wentylator ;) - w wolnym tłumaczeniu/), okrzyki naszych żołnierzy (bez cenzury oczywiœcie to wojna!), wszędzie słychać strzały, obok nas wybucha granat, my obrywamy i słyszymy charakterystyczny pisk, a otoczenie jest nagle cichutko. A gdy oberwiemy, nasze serce zaczyna bić jak szalone a nasze ręce bardziej się trzęsš (jak Calebowi po paru kartonikach)!!! Tak, w tej grze twórcy postarali się o różnego rodzaju smaczki, które bardzo cieszš oko i serce gracza. Vietcong wymiata, powiem tylko :))))


  Jednak Vietcong nie jest grš idealnš - i z tego powodu bardzo ubolewam. Programiœci popełnili parę drobnych błędów. Pierwsze co się rzuca to ziemia - tekstury odpowiedzialne za ziemię sš nie estetyczne, rozcišgnięte i brzydkie - a dziwi to niezmiernie, bowiem reszta grafiki stoi na wysokim poziomie - i dlatego to tło szybko rzuca się w oczy. Tak samo jest z teksturkami na niektórych drzewach. Oprócz tego, gdy dojdziemy do końca mapy, tam gdzie przejœć nie możemy, drogę blokuje nam... Płaska jak kartka œciana z pseudo krzaków. No i ostatnie - niebo w nocy - jest po prostu brzydkie, co dziwi, bo niebo w dzień jest przepiękne!!! Echhh... No i drobne problemy z dŸwiękiem zauważyłem - podczas filmików niektóre kwestie sš wypowiadane cicho, a niektóre bardzo głoœno i wyglšda to bardzo nienaturalnie - ale to może być wina mojej karty dŸwiękowej, a raczej kodeku AC'97 który mam na płycie głównej wbudowany i muszę z niego korzystać (póki nie zakupię czegoœ lepszego :)). No, ale (moja polonistka rzuca właœnie na mnie złe czary, za to "No ale" =)) żeby nie zakończyć recenzji minusami napomknę że reszta grafiki prezentuję się naprawdę œwietnie i miejscami wspaniale, walka w dżungli to naprawdę duża przyjemnoœć i radocha!!! Musicie w to zagrać po prostu - gra wcišgaaaaaaaaaaaaa!

˜
˜
˜
˜
˜
˜
˜
˜
˜
˜
  9/10  
P
L
U
S
Y
+ KLIMAT
+ GRYWALNOŒĆ
+ Grafika
+ Muzyka i dŸwięk
+ Teksty naszych żołnierzy (FU** YOU MOTHERFU**** :))))
+ Wszystko (prawie)

M
I
N
U
S
Y
- Drobne błędy w grafci
- Przekłamania w dŸwięku(? ale to chyba tylko wina mojej dŸwiękówki...)
Gatunek: tactic FPP
Premiere: Czerwiec 2003
Internet: www.vietcong-game.com
Wydawca: Play It
Producent: Illusion Softworks
Wymagania: PIII 800MHz, 256 MB RAM, akcelerator z minimum 32 MB na pokładzie
I
N
F
O
O
P
I
N
I
A
Gordon ty buraku! ;) Jak mogłeœ postawić Vietcongowi 7?!!??!?!?!?! To przez "drobne błędy w grafci" i "Przekłamania w dŸwięku"?!?! No nie, to chyba ci żelazko podłšczone do pršdu na głowę spadło do wanny w której się kšpałeœ... Tedi
Pytanie, czy coœ jest niedrogie -- czytanie. |hehe przez przypadek Tediemu wysłałem nie ten plik co trzeba i myœlał, że Gordi wystawił Vietcongowi 7:).


© 2004 Copyright by Games Corner. Design by Gordon Freeman. All rights reserved!!!