Caleb
Po przeczytaniu wielu pochlebnych recenzji gry
Vietcong postanowił przetestować ów program w wersji demo. I powiem szczerze, że
zdziwiłem się doć mocno, gdyż dzieło naszych południowych sšsiadów niczym
specjalnym nie zaskakuje i tym bardziej dziwiš wysokie oceny wystawione tej
grze.
Po zainstalowaniu produktu wita nas ładnie wykonane menu, które
utrzymane jest w wojskowej tonacji kolorów. Natomiast najlepszym elementem gry
jest muzyczka przygrywajšca w menu. Jednak długo nie wsłuchujšc się w dwięki
wydobywajšce z głoników włšczyłem nowš kampanię. I pojawił się pierwszy
poważniejszy zgrzyt, który lekko się mnie sfrustrował - otóż filmik witajšcy nas
w głównej grze jest zrobiony na silniku gry (FMA) i wyglšda wręcz paskudnie.
Drzewa pod nami przypominajš jednš, wielkš kupę, a tektury na helikopterach
często się załamywały, zresztš podobnie jak całe otoczenie.
Skoro już zaczšłem mówić o grafice czas powiedzieć co więcej na
ten temat. I tak muszę przyznać, że grafika już w samej grze nie jest taka
brzydka, choć lekko chaotyczna. Postacie sš wykonane nawet dobrze, ale już samo
otoczenie wyglšda według mnie po prostu brzydko i czasami nic nie widać. Ja
wiem, że tak było podczas wojny w Wietnamie, ale bez przesady - przecież gra
powinna bawić, a nie denerwować. Czasami podczas bitwy nie widać nic po za
drzewami, krzakami i innymi pokazami wietnamskiej flory. A czasami zdarza się
tak, że wszystko to nawzajem się zlewa i jak klęczymy czy też leżymy kompletnie
nic nie widać. Według mnie jest to najważniejsza wada gry i niestety cały chaos
jaki panuje na ekranie naszych monitorów skutecznie odstrasza od gry.
Z filmiku, o którym wspomniałem wyżej, dowiadujemy się, że nasz
helikopter został zestrzelony przez złych, komunistycznych Wietnamczyków. Na
szczęcie cała ekipa przeżyła i teraz musimy się wydostać z tego koszmaru. Do
dyspozycji mamy mechanika, medyka, paru kolesi od eksterminacji wyznawców
ideologii Lenina (o komunizmie militarnym) oraz radiotelegrafistę. Kiedy wszyscy
się już pozbierajš ruszamy na akcję. I muszę przyznać, że klimat jest bardzo
dobry. Naprawdę nie wiedziałem, co robić kiedy usłyszałem pierwsze strzały i
pozostało mi to do końca dema. Wszechobecny chaos okazał się skutecznym powodem
do wyinstalowania gry. Naprawdę jak dla mnie wszystko w Vietcongu okazuje się
zbyt nerwowe i mało grywalne. A w porównaniu z takich Call of Duty, gdzie cała
rozgrywka jest niesamowicie ekscytujšca, dzieło panów z Illusion Softworks
wypada bardzo słabo.
Jednak żeby nie narzekać tylko warto wspomnieć o doć dobrym AL
naszych kolegów z drużyny, którzy w niektórych momentach gry zaskoczyli mnie
niczym Anita Błochowiak, która poszukiwała pionowych korytarzy. Kiedy nasi
wietnamscy koledzy zaczęli nas ostrzeliwać moi ludzie zaczęli się rzucać po
ziemi, chować za różnymi przeszkodami, a nawet niektórzy odwzajemnili się i też
oddali kilka salw w stronę przeciwnika. Ja natomiast nawet nie wiedziałem, w
którš stronę mam biec czy nawet strzelać.
Tak naprawdę jeli poszukujesz ciekawej strzelaniny osadzonej w
realiach wojennych lepiej zakup Call of Duty, które niemal pod każdym względem
zaskakuje, a co najważniejsze okazuje się niesamowicie grywalne. A Vietcong jest
tylko dobrš grš dla maniaków, którzy uwielbiajš chodzić po krzakach i podziwiać
rolinnoć występujšcš w Wietnamie. Jednak niektórzy ocenili tš grę bardzo
wysoko, więc może błędy w grafice były spowodowane moim słabym sprzętem, a
wszechobecny chaos był zamierzony przez producenta - tylko po co? Bo skoro gra
miała być realistyczna, co czemu nasz człowiek nie ginie po dostaniu pięciu
kulek, a w każdej chwili może nas uleczyć znachor, który łazi za nami jak Szarik
za Gustlikiem. Dla mnie Vietcong jest redni.
P L U S Y |
+ Klimat
+ Niesamowita grywalnoć
+ Stalingrad
+ Muzyka
|
M I N U S Y |
- Skrypty
- Gra na dwa razy:)
|
Gatunek: Strzelanka osadzona w realiach II W
Wymagania: Doć nie duże.
| I N F O |
O
P
I
N
I
A |
Istotnie - bugi mogły powodować twój archaiczny sprzęt Cal =), lub też to, iż jest to wersja Demo, a te sš często niedopracowane, choć istotnie - jest dużo brzydkich tekstur (w szczególnoci podłoże) którym nawet i RADEON 9800 PRO nie pomoże :). Tak czy siak, nie to jest najważniejsze w tej grze, a grywalnoć! Według mnie gra jest naprawdę wietna, i te drobne bugi w grafice wcale jej nie "skrelajš". W każdym razie polecam zagranie w pełnš wersję, która w pełni oddaje klimat! Mi grało się z prawdziwš przyjemnociš w Vietcong'a. Gordon
|
 |