KijasS Jestem graczem od sześciu
lat. Przez ten czas grałem w dziesiątki gier. Wiele z nich nie ukończyłem, ze
sporą częścią przeżyłem wspaniałe nocki. O jednych pamięć dawno zginęła, inne
wyryły się w mojej świadomości na wiele lat. W tym tekście chciałbym przybliżyć
wam moi drodzy czytelnicy 5 moich ulubionych tytułów. 5 gier, których z
pewnością nie zapomnę i do których raz na jakiś czas będę wracał.
Kolejność nie przypadkowa. Zaczynamy od końca.
5. Need for Speed III: Hot Pursuit
Miłość od pierwszego wejrzenia. Pamiętam jak dziś, gdy pierwszy raz
grałem w N4S III u kuzyna. Jeszcze za czasów, gdy P166 było bardzo popularne
(rok badajże 98). To było istne szaleństwo. Ta grafika, muzyka, fury i pościgi
policyjne. To była adrenalina w swej najczystszej, niczym nieskażonej postaci.
Do godziny drugiej w nocy siedziałem przed monitorem i z wypiekami na twarzy
prowadziłem Corvette po krętej Atlancie. Dopiero ciotka powstrzymała moje zapędy
pirata drogowego. Gdy w końcu udało mi się zdobyć gierkę i mogłem do woli grać w
domu nie odpuściłem dopóki nie przeszedłem wszystkich tournamentów i całego
trybu HP. Bawiłem się przy tym świetnie. I nawet, gdy po tylu latach odpalam tą
grę naprawdę potrafię zapomnieć o najnowszych gierkach wyścigowych (patrz NFS:
Underground, czy TOCA). Oczywiście, fizyka jazdy jest bardzo arcadowa, grafice
brakuje detali, krągłości i ogólnie samochody są kwadratowe. Ale z tą gierką
wiąże mnie specyficzna emocjonalna więź - wspomnienia. Wspomnienia z czasów,
kiedy wspólnie z kolegami po szkole siadaliśmy do tej gry i zapominaliśmy o
nauce, czy grze w piłkę (wiem, że to niezbyt zdrowe podejście, ale bardzo dobrze
świadczy o grywalności). Dla mnie jedna z najlepszych ścigałek w historii gier
komputerowych.
4. Heroes III + dodatki
Dziwicie się, czemu nie czwóreczka? Ano to zasługa mojego (co prawda
lekko zwichrowanego) gustu. Po prosty dla mnie czwarta odsłona nie ma takiego
klimatu i grywalności co trójka. Niby wszystko w niej fajne, nowe, ale czegoś
jednak jej brakuje. Zamiast biadolić i snuć domysły, co poszło nie tak w
najnowszych Herosach zajmę się ich starszym braciszkiem. Jak już napisałem
czwórka nie miała dla mnie takiej grywalności. I to święta prawda, ponieważ
grając w Heroes 4 mogłem spokojnie wyłączyć kompa i iść spać, albo obejrzeć film
w telewizji. Trójka na to nie pozwalała. Siadając do nie trzeba było nie lichej
woli, aby później się oderwać (albo silnych argumentów wysuwanych przez
rodziców: "Żebyś wiedział jak tak dalej będzie to tak dalej nie będzie!"). Nie
raz spoglądają na zegarek przeraziłem się widząc, że po godzinie dwunastej
zostało już tylko wspomnienie, jutro klasówka z matmy, a ja jeszcze lekcji nie
odrobiłem! To się nazywa siła przyciągania. Czy muszę dalej pisać, aby uzasadnić
swój wybór? Tak też myślałem...
3. Warcraft III
Ta gra przede wszystkim urzekła mnie swym klimatem i świetną fabułą. Tak
dobrej i wciągającej historii nie powstydziłaby się żadna gra cRPG (wiem, że w
tym miejscu trochę przesadzam, ale jak to mawiają "miłość ci wszystko wypaczy"
;))). Wspaniałe filmiki (do czego kolesie z Blizzarda już nas przyzwyczaili)
podkreślały tą wspaniałą epicką opowieść o odwiecznej walce dobra ze złem. Każda
występująca w grze jednostka miała swój własny niepowtarzalny charakter i
śmieszne odzywki (w szczególności wersja PL). Tego nie da się opisać, ani nawet
opowiedzieć słowami to trzeba usłyszeć samemu. A muzyka to klasa sama w sobie.
Soundtrack z W3 można słuchać na okrągło (no może oprócz muzyczki nieumarłych,
ale to szczegół). Dla każdej z nacji są cztery tematy muzyczne. Według mnie
mroczne elfy mają najlepsze utwory. Filmiki natomiast ogląda się dla samej
przyjemności. Są doskonale wyreżyserowane i w niektórych - bardziej
dramatycznych - momentach ciarki biegną po plecach. Wielkie dzieło, z którym
bardzo miło spędzałem kawałek wakacji.
2. Baldur`s Gate
Tutaj równie dobrze mogłaby być dwójka, ale to dzięki części pierwszej
odkryłem jak piękny może być świat cRPG. Masa questów, magicznych i potężnych
artefaktów, mityczne potwory i duchy nawiedzające spokojnych mieszkańców
Wybrzeża Mieczy. Świat pełen magii i tajemniczych sił. Organizacje i sekty
walczące o władzę. Wiele NPCów mogących przyłączyć się do naszej drużyny, a
każda z napotkanych osób posiada inny charakter, umiejętności, cele, jakie mu
przyświecają. Zdrada, podstęp, wieczna walka o przetrwanie, poszukiwanie
odpowiedzi na pytania dotyczące własnego pochodzenia i przebogaty świat, oto, co
czeka naszego bohatera. Wspaniała, wciągająca bez reszty epicka przygoda, która
zamieszka na twoim twardzielu, a przede wszystkim w świadomości na bardzo,
bardzo długo...
1. Jagged Alliance 2
O tej grze mógłbym rozprawiać godzinami. Tak złożonej, wciągającej i
GRYWALNEJ gierki nie spotkam już chyba nigdy, choć bardzo bym chciał (ludzie,
gdzie trójka!?). Ukończenie tej pozycji raz to przynajmniej o dwa za mało.
Podchodząc do JA2 na nowo, za każdym razem można odkryć jakiś wcześniej
niezauważony szczegół, NPCa, czy sektor z tajną fabryką broni. Nie dawno
mogliście przeczytać recenzję JA2 mojego autorstwa. Tam też odsyłam po
szczegóły. Największym dowodem na wielkość tej gry niech będzie to, że przez ok.
2 tygodnie moje życie towarzyski (całe szczęście były wtedy wakacje i szkoła mi
nie przeszkadzała), czy rodzinne po prostu nie miało miejsca. Kładłem się spać o
porze, kiedy wszyscy domownicy właśnie się budzili... Najprościej mówiąc-
hipnotycznie GRYWALNA.
Jest jeszcze wiele gier, których pominięcie było by wielkim
błędem. Gry te zapewniły mi świetną rozrywkę, lecz niestety nie zasłużyły sobie
na miejsce w ścisłej piątce moich ulubionych tytułów. Kolejność dowolna. Oto
one:
-Diablo II + Pan Zniszczenia
Głównie za grywalność i klimat. Demony, zombie, tajemnicze sanktuaria, magia
itp. to klimaty szczególnie przeze mnie lubiane.
-Settlers II
Po prostu widok malutkich pracujących Osadników rozbraja...
-The Neverhood
Za absurdalny humor; bardzo zakręcony plastelinowy świata; muzykę i
głównie za gagi z udziałem naszego bohatera. Dochodzą do tego jeszcze ciekawe
logiczne zagadki, których rozwiązanie dawało masę przyjemności. Przy tej
przygodówce nie sposób się nudzić.  |