Gracze wszystkich krajów łączcie się!!!
Numer 40, Marzec 2004, Cena: 0 Rubli, www.am-gry.prv.pl, amgry@o2.pl
  ! Wstępniak
  ¤ Demo-Testy
  N OR
  Á Recenzje
   Gadanie
  Ä Kąciki
   Game Over
  h TNT
  ł Stuff
   Listy
   Redakcja
   Prenumerata
   Współpraca
  U Forum
  ű GC ON-LINE
  š amgry@o2.pl
  r Zamknij GC
 Top 5


KijasS

  Jestem graczem od sześciu lat. Przez ten czas grałem w dziesiątki gier. Wiele z nich nie ukończyłem, ze sporą częścią przeżyłem wspaniałe nocki. O jednych pamięć dawno zginęła, inne wyryły się w mojej świadomości na wiele lat. W tym tekście chciałbym przybliżyć wam moi drodzy czytelnicy 5 moich ulubionych tytułów. 5 gier, których z pewnością nie zapomnę i do których raz na jakiś czas będę wracał.

                             Kolejność nie przypadkowa. Zaczynamy od końca.

5. Need for Speed III: Hot Pursuit
  Miłość od pierwszego wejrzenia. Pamiętam jak dziś, gdy pierwszy raz grałem w N4S III u kuzyna. Jeszcze za czasów, gdy P166 było bardzo popularne (rok badajże 98). To było istne szaleństwo. Ta grafika, muzyka, fury i pościgi policyjne. To była adrenalina w swej najczystszej, niczym nieskażonej postaci. Do godziny drugiej w nocy siedziałem przed monitorem i z wypiekami na twarzy prowadziłem Corvette po krętej Atlancie. Dopiero ciotka powstrzymała moje zapędy pirata drogowego. Gdy w końcu udało mi się zdobyć gierkę i mogłem do woli grać w domu nie odpuściłem dopóki nie przeszedłem wszystkich tournamentów i całego trybu HP. Bawiłem się przy tym świetnie. I nawet, gdy po tylu latach odpalam tą grę naprawdę potrafię zapomnieć o najnowszych gierkach wyścigowych (patrz NFS: Underground, czy TOCA). Oczywiście, fizyka jazdy jest bardzo arcadowa, grafice brakuje detali, krągłości i ogólnie samochody są kwadratowe. Ale z tą gierką wiąże mnie specyficzna emocjonalna więź - wspomnienia. Wspomnienia z czasów, kiedy wspólnie z kolegami po szkole siadaliśmy do tej gry i zapominaliśmy o nauce, czy grze w piłkę (wiem, że to niezbyt zdrowe podejście, ale bardzo dobrze świadczy o grywalności). Dla mnie jedna z najlepszych ścigałek w historii gier komputerowych.

4. Heroes III + dodatki
  Dziwicie się, czemu nie czwóreczka? Ano to zasługa mojego (co prawda lekko zwichrowanego) gustu. Po prosty dla mnie czwarta odsłona nie ma takiego klimatu i grywalności co trójka. Niby wszystko w niej fajne, nowe, ale czegoś jednak jej brakuje. Zamiast biadolić i snuć domysły, co poszło nie tak w najnowszych Herosach zajmę się ich starszym braciszkiem. Jak już napisałem czwórka nie miała dla mnie takiej grywalności. I to święta prawda, ponieważ grając w Heroes 4 mogłem spokojnie wyłączyć kompa i iść spać, albo obejrzeć film w telewizji. Trójka na to nie pozwalała. Siadając do nie trzeba było nie lichej woli, aby później się oderwać (albo silnych argumentów wysuwanych przez rodziców: "Żebyś wiedział jak tak dalej będzie to tak dalej nie będzie!"). Nie raz spoglądają na zegarek przeraziłem się widząc, że po godzinie dwunastej zostało już tylko wspomnienie, jutro klasówka z matmy, a ja jeszcze lekcji nie odrobiłem! To się nazywa siła przyciągania. Czy muszę dalej pisać, aby uzasadnić swój wybór? Tak też myślałem...

3. Warcraft III
  Ta gra przede wszystkim urzekła mnie swym klimatem i świetną fabułą. Tak dobrej i wciągającej historii nie powstydziłaby się żadna gra cRPG (wiem, że w tym miejscu trochę przesadzam, ale jak to mawiają "miłość ci wszystko wypaczy" ;))). Wspaniałe filmiki (do czego kolesie z Blizzarda już nas przyzwyczaili) podkreślały tą wspaniałą epicką opowieść o odwiecznej walce dobra ze złem. Każda występująca w grze jednostka miała swój własny niepowtarzalny charakter i śmieszne odzywki (w szczególności wersja PL). Tego nie da się opisać, ani nawet opowiedzieć słowami to trzeba usłyszeć samemu. A muzyka to klasa sama w sobie. Soundtrack z W3 można słuchać na okrągło (no może oprócz muzyczki nieumarłych, ale to szczegół). Dla każdej z nacji są cztery tematy muzyczne. Według mnie mroczne elfy mają najlepsze utwory. Filmiki natomiast ogląda się dla samej przyjemności. Są doskonale wyreżyserowane i w niektórych - bardziej dramatycznych - momentach ciarki biegną po plecach. Wielkie dzieło, z którym bardzo miło spędzałem kawałek wakacji.

2. Baldur`s Gate
  Tutaj równie dobrze mogłaby być dwójka, ale to dzięki części pierwszej odkryłem jak piękny może być świat cRPG. Masa questów, magicznych i potężnych artefaktów, mityczne potwory i duchy nawiedzające spokojnych mieszkańców Wybrzeża Mieczy. Świat pełen magii i tajemniczych sił. Organizacje i sekty walczące o władzę. Wiele NPCów mogących przyłączyć się do naszej drużyny, a każda z napotkanych osób posiada inny charakter, umiejętności, cele, jakie mu przyświecają. Zdrada, podstęp, wieczna walka o przetrwanie, poszukiwanie odpowiedzi na pytania dotyczące własnego pochodzenia i przebogaty świat, oto, co czeka naszego bohatera. Wspaniała, wciągająca bez reszty epicka przygoda, która zamieszka na twoim twardzielu, a przede wszystkim w świadomości na bardzo, bardzo długo...

1. Jagged Alliance 2
  O tej grze mógłbym rozprawiać godzinami. Tak złożonej, wciągającej i GRYWALNEJ gierki nie spotkam już chyba nigdy, choć bardzo bym chciał (ludzie, gdzie trójka!?). Ukończenie tej pozycji raz to przynajmniej o dwa za mało. Podchodząc do JA2 na nowo, za każdym razem można odkryć jakiś wcześniej niezauważony szczegół, NPCa, czy sektor z tajną fabryką broni. Nie dawno mogliście przeczytać recenzję JA2 mojego autorstwa. Tam też odsyłam po szczegóły. Największym dowodem na wielkość tej gry niech będzie to, że przez ok. 2 tygodnie moje życie towarzyski (całe szczęście były wtedy wakacje i szkoła mi nie przeszkadzała), czy rodzinne po prostu nie miało miejsca. Kładłem się spać o porze, kiedy wszyscy domownicy właśnie się budzili... Najprościej mówiąc- hipnotycznie GRYWALNA.

  Jest jeszcze wiele gier, których pominięcie było by wielkim błędem. Gry te zapewniły mi świetną rozrywkę, lecz niestety nie zasłużyły sobie na miejsce w ścisłej piątce moich ulubionych tytułów. Kolejność dowolna. Oto one:

  -Diablo II + Pan Zniszczenia
Głównie za grywalność i klimat. Demony, zombie, tajemnicze sanktuaria, magia itp. to klimaty szczególnie przeze mnie lubiane.

-Settlers II
  Po prostu widok malutkich pracujących Osadników rozbraja...

-The Neverhood
  Za absurdalny humor; bardzo zakręcony plastelinowy świata; muzykę i głównie za gagi z udziałem naszego bohatera. Dochodzą do tego jeszcze ciekawe logiczne zagadki, których rozwiązanie dawało masę przyjemności. Przy tej przygodówce nie sposób się nudzić.

 

© 2004 Copyright by Games Corner. Design by Gordon Freeman. All rights reserved!!!