|
|
Gordon Freeman & military
military: Yo, Freeman! Zainformuj frajerów że lukajš na reckę najwypasieńszej giery skejtowskiej na kuli! Ruszylimy mózgiem i skrobiemy reckę grupowš, tak żebycie mogli sniffnšć deko kataru a nie przemęczyć zwojów przy zczytywaniu za długiego elobaruta... alebotyru... e... tekstu. Twoja kolej, Freeman. Obstaw blanta!
Gordon: Ekheee, khee! Kurde, ale to gówno mocne jest! Gdzie kupowałe ganje dzi?? U Caleba? Przecież tego się nie da palić.... ekhee... Masz to mili z powrotem, ekhee... A więc wielkie ELO frajerzyny czytajšce naszš wspaniałš profesjonalnš recenzje, do której nawet te gnioty z C-DA się nie umywajš!! Tak, teraz my wielkie pany deski opiszemy wam trš zajechanš gierkę na komputra!!! No military, we tam co skrobnij na odczepne tym lamerom co deski na oczy nie widzieli...
military: Nie zgrindowali nigdy murka? Nie flipowali nad krawężnikiem? Nie wiedzš, co tracš... To tak jakby palić blanty nie popijajšc kwasem. Cioranie na desce nie jest jak trudne jak się wydaje, bracia. Więcej, ono jest niemal dziecinnie proste. Łatwo zaczšć, trudno dojć do perfekcji, ale z czasem staniecie się wymiataczami czterech kółeczek. Nawet z zielem w pysku wykręcicie 900 tailgrab! A jakie widoki przy tym towarzyszš... Wszystko kolorowe i eleganckie, full wypas. Tylko trochę kanciaste, ale to daszek mojej nowej czapeczki mi na oczy zachodzi...
Gordon: Ty, military, tailgraba 900 z blantem to nie polecam robić - ja zrobiłem to mi pojara wypadła na bluzę i kapa, zafireowało się, wywaliłem się, smycz zgubiłem a z niš mojš super wypasionš nokiję... Co to było!!! Nie ludu, 900 z blantem nie róbcie - co innego wallride'a, czy smietnikride'a - tu można super fajowo poszaleć, nie mili? A jakie fazy można załapać ja się spalicie i na dach wskoczycie robišc przy tym podwójnego kickflip'a czy airwalk'a! Ta, gra jest wypasiona na maxa!!! A ta grafika jaka tam cool jest! No mówię wam - ruszy nawet i u mojego qmpla co taki złom ma, że nawet nie będę go tutaj publicznie omieszał, Jajo ma na ksywę a imię jego to Darek. No i grafika jest kull pełen wypas. Wszystko kolorowe, nie widać tych tam, jak one się zwš,... pikeee, pisel, piii co tam, no wiecie o co chodzi, taka fajna sprawa, nie military?
military: (odgłos zacišgania się kiepem) Khe, khe, khe... Sry, Freeman, mówiłe co? A, tak, grafa. Ale obakaj jaka muza nam przygrywa! Rap, czyli dla niekumatych - amerykański hip hop! Taki czad, że normalnie chciałoby się posłuchać na miejscówce z kolesiami. Jest też trochę dobrego rocka - Papa Roach, Powerman iTede (tzn. Tedego nie ma, a szkoda).
Dobra, idziemy do rzeczy. Grywa się w to nieprzeciętnie. Można tłuc dniami-miesišcami. Wad to to nie ma, przynajmniej ja nie zauważyłem. Miejscówki sš wymodelowane wzorowo. Co o tym powiesz, Freeman?
Gordon: Ta, zaraz powiem! Najpierw o muzie troszkę zapodam - tu się zgadzam ot co. Jest zajebista, po prostu każdy ziomek przy niej wymięka, co prawda nie ma Tede czy Peji, ale nasze polskie bity to za drogie na tš grę by były! Ta, mylicie że taki wielki goć jak Peja chciałby muzę do jakiej bidnej gierki dawać? Ale i tak jest spox. Muza leci, a my se grindy zapodajemy na rurkach! A teraz o frajdzie, czyli jak się tam gra, no. No więc się gra zajebicie! Naparzać i ciorać 24 godziny na dobę tylko z przerwš na blanta można! A miejscówki - wszystkie sš zaršbiste, co prawda brakuje mi mojego brudnego podwórka co to w rillu takie fajne grindy po ławkach robię, ale jest spox. Miejscówki mamy rózniaste - a to jaki haa, hagar, no tam samoloty se parkujš i helikopterki też, czy na przykład jaka amerykańska buda jak prawdziwa! A wady - no ja też żadnych nie znalazłem! Ale spoko, nie martwcie się - za to znalazłem plusy! A to jest już dobrze bardzo, uwierzcie mi, ja się na jaraniu, desce i grach się znam, kurde, najlepiej na wiecie!
military: Dobra, Frimek, kończymy ten cyrk i idziemy zgrajndnšć parę murasów na blokowisku. Już mi się faja wodna w kieszeni otwiera jak pomylę o tej gierze! Wyjechana na maxa! Raz nawet do kocioła nie poszedłem, żeby w niš pograć... To znaczy na wino, na wino nie poszedłem! Chopaki z osiedla się burzyli że nie wychodzę na strita, no ale co zrobić jak mam przy sobie <rapuje> TeHaPeeS co po-je-cha-ny-to-tal-nie-jest! Yo, ziomale, do następnego!
Gordon: No jaha, ja też już lezę do chaty se playnšć w THPSa bo to cool wypas gra! A ja raz się umyć zapomniałem no bo tak się zagrałem! Jest jedna rzecz dla której warto żyć - THPS i nie zmienia się nic!!! Kto nie zagrał - niech szybko biegnie po hajs i idzie do pana Igora i kupuje na stadionie! Ewentualnie ja albo military za drobnš opłatš wypalić możemy... Aha! Gra była też i w C-DA!! Wyobrażacie sobie to people?? Tyle kasiorki dali ci idioci z C-DA na takš fajnš gierkę dla nas! Qmpel se kupił C-DA a je sobie skopiowałem! Hah! Sprytnym trzeba być nie? No dobra idę już, bo mi się blant kończy, a bez blanta to weny kurde nie ma!
military: Good shit...
| ..:: Gordon Freeman ocenia na: |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
10/10 |
P L U S Y |
+ Zaršbiste bity
+ Deska!!!
+ Se pojedzić można bez zdzierania kolan i ręków!!
+ Wypierdziana w cozmo grafa!
|
M I N U S Y |
- military se bluze przypalił, no i ja tesh, wiec uwaga z przypalaniem zioła i z graniem! Bo ciuch może się zepsuć!
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
10/10 |
P L U S Y |
+ Wyjechana giera
+ Nieprzeciętna muza
+ Czadowa grafa
+ Można się najarać i gra się jeszcze lepiej!
| M I N U S Y |
- Jak grałem to z wrażenia kiep mi wypadł i wypalił dziurę w bluzie
|
Gatunek: Deska!!!
Producent/Wydawca: Neversoft/Activision
Premiera: 1999
Wymagania: P233, 32MB RAM, Akcelerator też by się przydał, CD-ROM x4;
| I N F O |
O
P
I
N
I
A | Pamiętam jak pierwszy
raz w życiu zaliczyłem zgona, to na następny dzień grałem włanie w THPS2:). I
tak spędziłem całe ferie, bo z domu wyjć nie mogłem:). |
|
|