_ragnar_
Hitler, Stalin, Mussolini... Najciemniejsze
gwiazdy historii wiata. Teraz sš workiem wypełnionym kasš, dla producentów gier
komputerowych. Wielkie hity typu Blitzkrieg, Close Combat, Sudden Strike
opierajš się przecież na wyczynach wielkiej trójcy. Strategic Command to kolejna
gra opowiadajšca historię wiata wieku XX.
W pewien pochmurny dzień postanowiłem zrobić co dobrego dla
wiata. Odpaliłem komputer i przeszukujšc archiwa CD natrafiłem na demo
Strategic Command. Krótki opis gry zwiastował co naprawdę dobrego. Po krótkiej
instalacji odpaliłem ów tytuł.
Moim oczom ukazało się przejrzyste menu z pięcioma znajomymi
twarzami. Opierajšc się na swojej wiedzy rozpoznałem czterech: Stalina, Hitlera,
Churchila i Roosevelta. Całoć menu była w barwach szarych, ozdobiona
ilustracjami z okresu '39-'45 XX wieku.
Nie zwlekajšc zabrałem się za testowanie tytułu. Zaczšłem od
normalnej rozgrywki. Dostępna była tylko jedna mapa obejmujšca lata po 10 maju
1940 czyli już po zajęciu Polski. Następnie trzeba było wybrać opcje rozgrywki.
Ku mojemu zdziwieniu było bardzo wiele wariantów wpływajšcych na całokształt
gry. Poczšwszy od standardowych ustawień (dwięk, pokazywanie siatki itp.)
poprzez działania historyczne oddziałów z innych państw, skończywszy na
stosunkach wobec nas innych krajów (losowe, neutralne i historyczne!). Ostatnie
okno przed właciwš rozgrywkš to wybór stron walczšcych i poziomu trudnoci.
Zdecydowałem, że sam poprowadzę "wojnę błyskawicznš" i postawiłem na Rzeszę. Na
tym skończyłem ustawianie parametrów i rozpoczšłem mój Blitzkrieg.
Przede mnš pojawiła się mapa Europy. Na granicy z Francjš stały
moje wojska. Narwik był już zajęty, Polska również. Wszystko się zgadzało.
Okazało się, że takie ważne szczegóły jak linia Maginota czy póniejsze (po
podbiciu Francji) utworzenie państwa Vichy nie zostały zapomniane przez
programistów. Gra daje duże możliwoci zarzšdzania państwem. Możemy na mapie
wiata wypowiadać wojnę wszystkim państwom, tworzyć nowe jednostki czy też
udoskonalać swojš armię poprzez badania. Gdy nasze jednostki sš na skraju
wyczerpania możemy je za drobnš opłatš "naprawić". Jeżeli już jestemy, przy
funduszach to warto wspomnieć, iż za każde zdobycie nowego terenu nasze konto
zostaje uzupełnione o kilka MMP. Nie ma róży bez kolców. Jeżeli nasz port, czy
też miasto zostanie uszkodzone lub podbite przez przeciwnika, wtedy nasz budżet
stopniowo ubożeje.
Trzeba tak skończyć jeć, żeby jeszcze się chciało. Programistom z
Battlefront udało się dostosować do tego powiedzenia idealnie. Gdy gracz nabiera
prędkoci i już jest w trakcie transu podbijania kolejnego państwa pokazuje się
niemiłe okienko o skończeniu dema. Ja zakończyłem swojš batalię po Europie przed
granicš Rosji z podbitymi Francjš, państwem Vichy, Szwajcariš, Jugosławiš i
Belgiš. Jako sprzymierzeńców zyskałem Bługarię, Rumunię oraz Włochy.
Nie można nic zarzucić Strategic Command jeżeli chodzi o fakty
historyczne poza... militariami. Jest ich niewiele i nie ma prawdziwych
podziałów. Jeden rodzaj czołgów, armii, korpusu, samolotów, bombowców... żadnego
urozmaicenia. Jest to taki doć poważny buraczek, ale przy innych zaletach gry
troszkę się maskuje.
Powyższy przykład nie jest jedynym problemem zmniejszajšcym frajdę
podczas gry. Największym bugiem jest z pewnociš brak grafiki 3D. Przecież ta
gra domaga się takiego rozwišzania jak w Shogunie... Czy nie chcielibycie
stoczyć wielkiej walki pod Kurskiem majšc pod sobš cały kordon T-34? No włanie!
Programici pozostawili nam jedynie mapę taktycznš i wielkie możliwoci podboju.
Szkoda.
Ciekawym rozwišzaniem jest PBEM czyli play-by-email. Zasady
podobne sš do szachów przez internet. Jako, że gra jest turowa, robimy ruch
naszymi jednostkami, kończymy turę i wysyłamy odpowiedni plik do naszego
"kablowego" przeciwnika. Jest to ciekawa alternatywa jeżeli chodzi o graczy bez
stałego łšcza, bowiem nie wymaga cišgłego "siedzenia" na necie, lecz jedynie co
jaki czas odbierania poczty. Dla tych, którzy mogš pozwolić sobie na
nieograniczony dostęp do sieci programici z Battlefront przygotowali normalnš
rozgrywkę przez kabelek.
Suma sumarum Strategic Command jest Championshipem wród strategii
II W. Grafika nie zachwyca, ale grywalnoć przytłacza wspaniałociš. Nie zagrać
w tš grę to błšd nie do wybaczenia! Polecam wszystkim.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
8+/10 |
P L U S Y |
+ GRYWALNOĆ
+ Dużo opcji zarzšdzania państwem
+ Fakty historyczne
|
M I N U S Y |
- Grafika
- Brak prawdziwych nazw jednostek
|
O
P
I
N
I
A |
Bla bla blaBla bla bla Bla bla bla Bla bla bla Bla bla bla Bla bla bla Bla bla bla Bla bla bla Bla bla bla
|
 |