Tom Clancys Splinter Cell |
Elpie
Każdy marzył kiedy o tym, aby zagrać wreszcie w
jakš grę, w której można wcielić się w rolę tajnego agenta. Nosić fajne ciuchy,
wypełniać masę niebezpiecznych misji za pomocš różnorakiej broni i przeróżnych
gadżetów. Jednak jak na razie gry, w których pojawia się najlepszy (no,
przynajmniej najbardziej znany) z tajnych agentów - James Bond niezbyt
zachwycały graczy. Jednak nieoczekiwanie pojawił się inny agent, któremu pan 007
nie dorasta do stóp, a nazywa się Fisher, Sam Fisher.
W grze sterujemy poczynaniami agenta CIA, Sama Fishera. Główny
bohater nie należy do nowicjuszy. Jego skronie pokryte sš siwiznš, a jego
kondycja fizyczna wskazuje na to, że wykonał już nie jednš misję dla swych
pracodawców. Tym razem agent zostaje wysłany do Gruzji, aby wykonać proste (jak
dla niego) zadanie, jednak ostatecznie okazuje się, że jest to dużo poważniejsza
afera. Więcej szczegółów nie zdradzam, gdyż nie chcę odbierać przyjemnoci z
samodzielnego poznawania fabuły. Mogę jednak zaręczyć, iż nie zawiedziecie się,
gdyż twórcš scenariusza jest znany pisarz Tom Clancy, którego nazwisko moglimy
już oglšdać w grach z serii Rainbow Six.
Gra należy do gatunku skradanek TPP, czyli gier, w których należy
zapomnieć o szturmowaniu wroga za pomocš karabinu maszynowego z pieniš na
ustach. Tutaj należy starać się, aby nikt nas nie zauważył. Niby istnieje
możliwoć bezmylnego ataku, ale i tak kończy się to szybkš mierciš naszego
bohatera. W większoci misji nie wolno nikogo zabić, najlepiej, aby też nikt nie
wykrył ladów naszej działalnoci. Skoro przeciwników nie można pozbyć się w
konwencjonalny sposób programici udostępnili nam kilka "cichych" sposobów
eksterminacji strażników.
Nasz bohater wyposażony jest jedynie w dwie giwery: pistolet z tłumikiem i
karabin snajperski oraz różnego rodzaju granaty. Niby nie jest tego dużo, ale
dzięki różnym pociskom całkowicie do wystarcza. A mianowicie mamy np.
wystrzeliwanš kamerę, przez którš po dotarciu do celu możemy obserwować
otocznie, kamerę, która prócz opisanych wyżej funkcji umożliwia rozpylenie gazu
usypiajšcego sš też pociski ogłuszajšce i paraliżujšce. Prócz gadżetów służšcych
zabijaniu i obezwładnianiu jest też masa innych przydatnych przedmiotów. Wród
standardowych elementów wyposażenia tajnych agentów, do których należš wytrychy,
czy elektroniczne narzędzia do otwierania drzwi, mamy na przykład: kamerę, którš
możemy wsunšć pod drzwi, aby sprawdzić, co za nimi się znajduje, laserowy
mikrofon, dzięki któremu możemy nagrywać rozmowy z dużych odległoci, narzędzie
do zakłócania pracy kamery, noktowizor, gogle termowizyjne i wiele innych
dziwacznych wynalazków.
Samš osobę Fishera również możemy traktować jako chodzšcš broń.
Programici do dyspozycji oddali nam imponujšcš iloć ruchów. Sam może biegać,
skradać się, wychodzić po drabinach, słupach, zjeżdżać na linie. Najbardziej
efektownym atutem naszej postaci jest skok. Dzięki umiejętnym odbiciom od cian
można skakać do duże wysokoci, bšd w wšskich korytarzach zawisnšć między
cianami wykonujšc efektowny szpagat. Sam porusza się z różnš prędkociš, co
regulujemy za pomocš rolki na myszce. Oczywicie, jeżeli poruszamy się szybko
istnieje większe prawdopodobieństwo, że usłyszy nas strażnik, a jeżeli wolno
nasz bohater stawia kroki niemal niesłyszalnie.
Włanie to bez szmerne poruszanie się jest jednym z najistotniejszych elementów
pozwalajšcych na nie wykrywalne działanie. Prócz tego, aby pomylnie zakończyć
misję należy korzystać przede wszystkim z ciemnych miejsc, w których przeciwnik
nie jest w stanie nas dostrzec. Czasami musimy także zawisnšć na moment za oknem
lub pod sufitem do momentu odejcia strażnika.
Nieraz przyjdzie nam również pochwycić kogo na żywca. Wtedy
należy podkrać się do ofiary i przyłożyć jej do głowy pistolet, a gdy dowiemy
się wszystkiego, co chcielimy pozostaje nam tylko ogłuszyć denata za pomocš
pięci. Takich akcji w grze jest masa, bardzo wiele misji trzeba ukończyć
"cichaczem". Ale zdarzajš się bardzo efektowne akcje w stylu wspomnianego
wczeniej szpagatu między cianami, ciekawie wyglšdajš również zjazdy na linie
zawieszonej między wysokimi budynkami, czy w końcu zejcia po cianie przy
pomocy liny. Co ciekawe w takiej sytuacji, nasz bohater może jednš rękš
strzelać!
Kolejnš ciekawš innowacjš jest sposób wabienia strażników.
Najprostszym ze sposobów jest gaszenie wiatła. Po nacinięciu przycisku
odpowiedzialnego za tš czynnoć zaciekawiony strażnik przyjdzie, aby sprawdzić
co się stało, a wtedy my dyskretnie pozbywamy się go kilkoma szybkimi ruchami.
Inny sposób to rzucanie przedmiotami. Możemy ciskać butelkami, puszkami lub
innymi przedmiotami, codziennego użytku. Niestety, jeżeli w pobliżu nie ma
żadnego z opisanych wyżej przedmiotów natykamy się na problem. Aby zwabić wroga
musimy (absurdalne rozwišzanie) biegać po pomieszczeniu lub podskakiwać. A można
było uniknšć takich sytuacji umieszczajšc chociażby, dobrze znane rozwišzanie z
Metal Gear Solid, czyli pukanie w ciany. Wtedy wszystko byłoby w porzšdku.
Prócz strażników, obiektów strzeże kilka najnowszych dzieł
techniki, w postaci kamer i różnych czujników. Oczywicie kamerę można
najnormalniej w wiecie zestrzelić, ale nie zawsze jest to możliwe, wtedy
pozostaje nam użyć jednego z gadżetów lub zestrzelić wszelkie ródła wiatła i
pod osłonš cienia przejć obok kamery. Często przeszkodš sš też zamknięte na
różne sposoby drzwi. Jeżeli zamknięte sš jedynie na zamek wtedy w ruch idš
wytrychy, którymi musimy samodzielnie sterować! Inaczej majš się sprawy, gdy
drzwi zabezpieczone sš kodem, lub wyposażone sš w czytnik oczu. W tym pierwszym
wypadku musimy poszukać kodu w pamięci pobliskich komputerów lub przy ciałach
wrogów. Jeżeli potrzebne jest oko sprawa jest trudniejsza. (Tutaj pewnie, co
bardziej zdemoralizowany gracz pomyli o wydłubaniu oka trupowi, co te gry z
ludmi robiš...). Musimy wtedy docišgnšć zastraszonego broniš strażnika do
czytnika.
Misje oraz lokacje, na których się rozgrywajš zostały bardzo ciekawie
pomylane. Poczštkowo poziom trudnoci może przerażać (już na poczštku gry
trafiamy do płonšcego budynku, a potem jest coraz gożej), ale gdy opanujemy
sterowanie będzie grało się o niebo przyjemniej, ale łatwo nie będzie! Ogólnie
misje prezentujš się bardzo ciekawie, co gwarantuje, że do momentu ukończenia
tego tytułu nie będziemy się nudzić.
Wród poziomów, które przyjdzie nam zwiedzić, będš głównie budynki, ale będš
także ciekawsze momenty, jak np. misja rozgrywajšca się na platformie
wiertniczej.
Niestety gra jest liniowa, nie mamy możliwoci wyboru sposobu wykonania zadania.
Nieco to drażni, ale z drugiej strony dzięki temu możemy nacieszyć się
wszystkim, co zaplanowali dla nas programici.
Przy okazji gier, w których występuje broń zawsze wspomina się o
realizmie i tak jest też w tym przypadku. Realizm jest bardzo spory,
przeciwnicy, jak i Sam posiadajš kilka różnych punktów trafień. Wiadomo, że
najgroniejsze sš miercionone headshoty, jeden celny strzał naszego
przeciwnika i koniec misji.
Jeżeli mam być dokładny, to niestety zmuszony jestem znowu się do czego
przyczepić. Chodzi tu o reakcje strażników. Jeżeli zestrzelimy nawet tuzin
kamer, nie spowoduje to żadnej reakcji ze strony panów, którzy oglšdajš to po
drugiej stronie kabla. To samo tyczy się patroli, jeżeli nagle z trzyosobowego
oddziału zniknie jeden żołnierz, jego kompani nie zwrócš na to uwagi. Twórcy
mogli się tu bardziej postarać.
Graficznie Splinter Cell prezentuje się fantastycznie. miało mogę rzec
jest to gra posiadajšcš najlepszš grafikę w roku 2003. Gra cechuje się wietnie
dobranymi teksturami, szczegółowo odwzorowanymi modelami postaci, znakomicie
wykonanymi elementami wystroju wnętrz. Fenomenalnie wykonano zasłony, które pod
wpływem wiatru lub wbiegajšcego w nie człowieka falujš sprawiajšc wrażenie
(bardzo) realnych. wietnie prezentujš się cienie ludzi i przedmiotów. Gra jest
bardzo szczegółowa, biura wyposażone sš we wszelkie sprzęty biurowe, poprzez
telefony, lampki po kosze na mieci, w których znajdujš się wyrzucone, pomięte
kartki. Bardzo szczegółowo wykonany jest również strój Sama, jak i innych
postaci.
Muzyka, tutaj podobnie jak w czasie opisywania grafiki nie mam się do
czego przyczepić. Wszystkie dwięki brzmiš bardzo profesjonalnie, aktorzy
dabingujšcy postacie występujšce w grze mówiš bardzo naturalnie. Słychać, że
starali się wczuć w rolę. Muzyka również, jest dobra, ale niczym się nie
wyróżnia.
Splinter Cell jest jednš z najlepszych gier wydanych w roku 2003.
Zachwyca przede wszystkim wspaniałš oprawš graficznš i niezwykłym klimatem. Gra
wręcz rzuciła mnie na kolana. Każdy gracz powinien w niš zagrać!
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
9+/10 |
P L U S Y |
+ Grafika
+ Dużo gadżetów
+ Fabuła
|
M I N U S Y |
- Drobne błędy
|
Producent: UbiSoft
Rok produkcji: 2003
Iloć CD: 3
Język: Angielski
Gatunek: Skradanka/TPP
| I N F O |
O
P
I
N
I
A |
I znowu muszę dopisać się do recki Elpie:). Ale trza przyznać dziewczynie, że tym razem nie popełniła błędu. Dziewięć z plusem w pełni zasłużone! Jedna z najlepszych gier w jakie grałem i pozostaje czekać na sequel (ale wymagania sš wywalone w kosmos). don LOV vel Con Don
|
 |