Daven
No i masz. Nie doć, że ostatnimi czasy coraz
mniej mam zarówno czasu, jak i ochoty na granie, to na dodatek trafiajš mi się
takie podrzędne FPS'y, jakich przedstawicielem niewštpliwie jest Robocop. No,
ale korzystajšc z okazji, że humor jako mi nie dopisuje, wyładuję odrobinkę
negatywnie nasyconych uczuć w blaszaka. A nóż lepiej się poczuję?
Kim jest ten cały Robocop, wiedzš chyba wszyscy. Tym, którzy
ostatnie paręnacie lat spędzili w stanie hibernacji, powiem tyle, że był sobie
kiedy pewien stróż prawa - Alex Murphy. Chłopina z braku laku chwycił się chyba
najbardziej skorumpowanego zawodu (po politykach, oczywicie) - policjanta. Co
tu dużo się rozwodzić, szło mu całkiem niele, gdyby nie to, że pewnego dnia
służby, dostał kulkę w łeb. I w tym miejscu, miast dać chłopakowi godnie zejć z
ziemskiego padołu, jego ciało dostarczono do pewnego laboratorium. Naukowcy
wzięli, co się dało, poskładali, a końcowy efekt przeszedł zapewne ich samych.
Alex stał się cyborgiem! Robocop (tak go ochrzcili) to istny glina doskonały,
przez co w przecišgu kilkudziesięciu odcinków serialu, trzech serii filmowych
(do tego dochodzi również serial animowany, bodaj) kroczył ulicami Detroit, w
jak najbardziej słusznej sprawie - aby "powymiatać" to, co "złe" na nim
zalęgło...
Gra, jak i film majš ze sobš mnóstwo wspólnego. "Robi" dostaje misje, wskakuje w
policyjny radiowóz i rusza powycinać bandziorów, którzy mieli czelnoć pojawić
się w jego miecie. Szczerze mówišc, misje sš nudne i bez jakiegokolwiek polotu.
Wszystko sprowadza się do niczym nieskażonej mozolnej sieczki. Wprawdzie
istnieje takie co jak "zadania poboczne", jednak nie oczekujcie czego na miarę
gier fabularnych. Po prawdzie mówišc, nie wiem, po co je w ogóle
zaimplementowano, skoro ich ukończenie nie daje nam praktycznie nic. No, ale
kiedy nie ma się za dużego pojęcia jak przytrzymać gracza na dłużej przed
monitorem, sięga się po tanie chwyty (w tym m.in. brak sejwa w czasie misji i
długoć tychże).
Przeciwnicy nie odstępujš poziomem od reszty elementów gry.
Bezmylnie rzucajš się pod lufę, i nawet nie raczš zrobić cokolwiek sensownego,
w momencie, kiedy do nich podbiegniemy. Po prostu strzelajš gdzie popadnie,
liczšc przy tym, że cyborgowi wreszcie przegrzeje się procesor i sišdš mu
podzespoły. A co na to Robocop? Niespecjalnie się tym przejmuje, pnšc przy tym
byle do przodu, do ostatniej krwi. Skakanie, kucanie, czołganie się - to dla
mięczaków. Jeżeli mamy dużš cierpliwoć, lub ewentualnie nie wpakowalimy
odpowiedniej iloci ołowiu w oponentów, ci niekiedy po oporze oddajš się w ręce
sprawiedliwoci. Heh, po czym rozpływajš się w powietrzu! Przyznam, że nawet nie
wiedziałem, że blaszak dysponuje przenonym teleportem, bo jak inaczej można tę
ciekawostkę wytłumaczyć? W całym tym kotle nawinš się czasem i zwykli,
przypadkowi cywile, których od czasu do czasu trzeba będzie uratować z opresji.
I w tym miejscu tytułowy bohater niele mnie rozbawił swoim, jakże wiele
mówišcym: "ups", kiedy jaki podwinšł się pod celownik. Cywil, bandzior - co za
różnica. :)
Broń to standard. Filmowy pistolet, karabin maszynowy, wyrzutnia
rakiet, i tym podobne narzędzia zbrodni, będš nam służyć za pomoc w
"pacyfikacji" przestępców. Przyznam, że przedmiot biologii jako nigdy mnie nie
pocišgał, dlatego na anatomii człowieka znam się raczej w powijakach, ale wydaje
mi się, że jeżeli dostaniemy kulkę w nogę, tudzież innš częć ciała, srogo to
odczujemy. Praktyka praktykš, ale nasi przeciwnicy nic sobie z tego nie robiš,
zachowujšc się jakby dostali zwykłš gazetš. Eee tam, kulka w tę czy innš częć
ciała, trzeba załatwić naprzykrzajšcš się maszynę!
Grafika nie powala. Sprawia wrażenie rozmytej i mało szczegółowej,
i to nawet w najwyższej rozdzielczoci. Krótko mówišc, jest po prostu
przeciętna, zresztš jak całoć gry. Modele, animacje - nie wiele Wam powiem,
gdyż one również sš jakie takie nijakie. Kto widział, żeby po trafieni w rękę
ze zwykłego pistoletu, odrzucało przeciwnika niczym po strzale z shotguna w
korpus? I na dodatek jeszcze zabijał?
Muzyka to czyste techno. Może i pasuje, ale nigdy nie byłem, i nie będę fanem
tych dennych elektronicznych dwięków. A że takie mamy pokręcone czasy, że
ludzie jarajš się tym "czym", ech... Dwięki, cóż.. powiem tyle, że sš.
"Robocop" nie przycišga, a wręcz przeciwnie. Niemały jest
niedostatek w nim czego, co nasi "amerykańscy bracia" nazywajš gameplay'em. Ta
gra jest po prostu przeciętna, w całej swej okazałoci. Chociaż, w sumie, jeżeli
jeste fanem Robocopa, to zaopatrzenie się w ten tytuł jest niemal twoim
obowišzkiem. I raczej tylko wielbiciele blaszaka będš wstanie przymrużyć oko na
wymienione wyżej błędy. A szkoda...
P L U S Y |
+ Dla fanów Robocopa
+ Chcieli dobrze? ;)
|
M I N U S Y |
- Nuda?
- Nuda!
|
Gatunek: FPS Pożegnanie Piotra po francusku: papier
| I N F O |
O
P
I
N
I
A |
Film był redni tak samo jak i gra, jednak jeli chcesz zagrać na starszym sprzęcie w nowš strzelanke to ten produkt jest przeznaczony specjalnie dla ciebie.
Cygan sprzedajšcy płyty kompaktowe to CD-ROM |
 |