Need for Speed: Underground |
Harry Kotlet
EA ma manię na punkcie robienia sequeli: EA Sports
pod koniec każdego roku wydajš na nadchodzšcy, kolejnš FIFĘ, NBA, NHL, itd..
itd.. Jedynie seria samochodówek Need for Speed od EA Games pojawia się w
nieregularnych odstępach czasu. Niedawno wydany NFS jest oficjalnie 7 a
nieoficjalnie 8 (MotorCity Online) odsłonš najbardziej znanej samochodówki. Zwie
się Underground i jego zadaniem jest odzyskanie miana najlepszej serii gier
wycigowych na PC mocnš nadwerężonego Hot Pursuit 2. HP2 nie był grš złš, jednak
masa, że tak to ujmę, idiotycznych rozwišzań dawała się we znaki, kiepski engine
graficzny (w 800x600 i full detale grafika nie była zbyt płynna), policjanci
posiadajšcy pojazdy o kosmicznych osišgach, "beczki" zrzucane z helikopterów i
wiele innych uprzykrzały życie graczom.
W intrze wita nas kierowca wycigowy (prawdziwy, nie animowany)
imieniem Mark, który mówi, iż jedzi ostrożnie i bezpiecznie, nam też to radzi.
A jeli chcemy się wyszaleć poleca nam najnowszego Need for Speed'a, Underground.
Jest to moim zdaniem trochę idiotyczne, przecież w miecie żaden kierowca,
normalny lub nienormalny nie wemie zakrętu z prędkociš 200km/h!! Ten pierwszy
jest wiadom takiego czynu i wie, że się zabije, a drugi od razu po wejciu w
zakręt odejdzie do krainy, gdzie samochody sš niezniszczalne, Ferrari kosztuje
1$:/ Tekst Mark'a bardzo mnie zirytował..
Ale zamiast biadolić nad intrem, które, pomijajšc wystšpienie
Mark'a, pokazuje czego możemy po grze oczekiwać. W menu zamiast jednokolorowego
tła mamy animację w postaci jadšcego samochodu. Jedzie on w tunelu, który...
nigdy się nie kończy!! Specjalnie pozostałem w menu przez kilka minut, by
zobaczyć jak auto wyjeżdża z niego, ale gdzie tam!! Gra tego nie przewiduje.
Koniec kropka. Skoro jestemy przy animacji warto wspomnieć o kolejnym
nieprzeszkadzajšcym w rozgrywce, ale doć miesznym albo lepiej, irytujšcym
błędzie. Koła jakiegokolwiek pojazdu często kręcš się w przeciwnš stronę do
aktualnego kierunku jazdy (tzn. jedziemy do przodu, a kółka kręcš się do
tyłu:/). Zdarza się też tak, iż felgi kręcš się w jednš stronę, a rubki
mocujšce koło w drugš!! Szkoda takiego bezmylnego rozwišzania, bo modele aut
prezentujš się wspaniale. Również, gdy jedziemy, koła nie kręcš z szybkociš
odpowiadajšcš prędkoci, często jadšc 180 km/h można rozróżnić poszczególne
elementy budowy felgi. Po kołach w ogóle nie widać prędkoci. Co gorsza ten błšd
występuje we wszystkich Need for Speed'ach. Czy EA ma zamiar to w końcu
zmienić??
Jeli chodzi o rodzaje wycigów, pojawiły się
dwie, godne uwagi i bardzo widowiskowe tryby. Pierwszym z nich jest "Drag". Do
przejechania jest prosty odcinek drogi. Jak wiadomo, musimy być pierwsi na
mecie. Nie jest to takie łatwe, zwłaszcza gdy siadamy za kierownicš wypasionej
bryki, a naszymi przeciwnikami sš... wypasione bryki!! Musimy w odpowiednim
czasie zmienić bieg, nie może być ani za krótki, ani za długi. Moment
odpowiedniej zmiany okrela nam strzałka i pojawijajšca się kropka na monitorze.
Gdy będš miały kolor niebieski - można zmienić bieg, ale lepiej chwilkę
poczekać, bo za chwilkę zmieniš barwę na zielonš, co oznacza doskonały moment za
zmianę biegu. Nie możemy wówczas cišgnšć dalej silnika na tym biegu, tylko od
razu po pojawieniu się zielonego koloru zmieniamy. Wówczas samochód ma najlepsze
przyspieszenie. Jeli natomiast będziemy dalej cišgnšć pojazd na maksymalnych
obrotach, silnik ulegnie przegrzaniu i "The End". Nie możemy również zderzyć się
z cywilnymi pojazdami i innymi przeszkodami, gdyż kończy się to napisem "Totaled".
Drugim bardzo ciekawym wycigiem, a raczej jazdš na punkty jest "Drift". Polega
ona na jak najdłuższym pobycie w polizgu kontrolowanym. Za każdym razem, gdy
wejdziemy w polizg, nieważne czy na zakręcie, czy nie, komputer nabija nam
punkty. Nie możemy podczas tego rodzaju jazdy uderzyć w przeszkodę, gdyż kończy
się to ujemnymi punktami. Natomiast, gdy jestemy w trakcie wykonywania
efektownego polizgu i "zaliczymy" barierkę, możemy pożegnać się z punktami za
aktualny lizg. Oceny za dany "Drift" sš różne: Good, Great, Superb, Colosal i
Ultrageus (lub jako tak). Naturalnie by uzyskać lepszš notę, musimy mieć więcej
punktów za aktualny polizg. Takie rozwišzanie jest bardzo bardzo:),
fantastyczne jest obserwowanie sunšcego bokiem auta, a w międzyczasie punkty nam
sš nabijane. Na trasie jestemy sami, jednak widzimy na moniotrze dokonania
przeciwników. Czasem trzeba mocno się natrudzić by wygrać. Dla mnie najlepszym
samochodem do tego rodzaju wycigów jest Mazda RX-7 z włšczonš (tak, tak)
kontrolš trakcji. Z wyłšczonš bowiem auto było nie do opanowania, co szczególnie
dawało mi się we znaki, gdyż jestem nieszczęliwym nie posiadaczem kierownicy:(
Nawet z włšczonš auto wpadało w fantastyczne polizgi... Oczywicie do obydwu
rodzajów jazdy mamy samouczki w postaci animacji.
Zamiast "Championship" mamy "Go Underground". cigamy się po
miecie. Wycigów jest dużo, na pewno nie tyle ile deklaruje producent. By
przejć do kolejnego, musimy wygrać aktualny. Nie ma mowy o zajęciu drugiego,
czy trzeciego miejsca, musimy zjawić się na linii mety pierwsi. Na samym
poczštku nawet na najwyższym poziomie trudnoci jest to banalne, jednak im
dalej, tym trudniej, zwłaszcza, gdy jedzimy już mocno przetuningowanš brykš.
Mówišc najogólniej można czasem w siebie zwštpić. Pamiętam, jak do jednego
wycigu, pod koniec gry, podchodziłem kilkanacie jak nie kilkadziesišt razy. A
to dlatego, iż nie pomylałem i nie zmieniłem sobie auta na lepsze. Jedziłem do
tej pory doć dobrš Hondš Civic, zamiast zamienić jš na Mazdę RX-7, która jest
najlepsza do każdego rodzaju wycigu za wyjštkiem "Drag". W tym ostatnim, w moim
przekonaniu, najlepsza jest włanie Honda. Przed każdym wycigiem ustalamy sobie
poziom trudnoci. Oczywicie im większy, tym więcej kasy możemy zdobyć.
Osobicie wybierałem cały czas 'medium'. Nie było za łatwo, ani za trudno. Cały
czas przeciwnicy siedzieli mi na ogonie i nie było mowy o jakimkolwiek błędzie.
Pamiętam jak w NFS: Road Challenge robišc tryb kariery (wycig za 250000$ klasš
B) trasa się ładowała a ja odszedłem na chwilę od kompa. Gdy wróciłem, moje BMW
Z3 beztrosko stało na linii startu a do ostatniego z przeciwników miałem straty
ponad 20s. Pojechałem i... wygrałem. Poziom trudnoci był najwyższy. W NFS:U nie
ma mowy o tego typu numerach. Na szczęcie każdy wycig możemy zrestartować, gdy
się nam nie uda. Jak już wczeniej wspomniałem, cigamy się po miecie, a co się
z tym wišże mamy często do czynienia również z cywilnymi kierowcami. Sš oni
głupi, nie mówišc już, że idiotyczni. Jedzie przede mnš bus, ja "grzeje" 250
km/h, a on nawet nie raczy się usunšć, jakby mnie nie widział. Zderzenie z
samochodami zwykłych kierowców kończy się ujemnymi punktami oraz często stratš
aktualnego miejsca, chyba, że jestemy ostatni, to wtedy nic nie mamy do
stracenia:) Oczywicie, że każdy wygrany wycig otrzymujemy jakietam bajery do
naszego samochodu. A to nowe vinyle, albo zderzaki, spojlery, itd. Oczywicie
najbardziej ekscytujšcš nagrodš jest możliwoć przetuningowania samochodu. Sš 3
poziomy. Nie ma tu tak jak to było w NFS: RC ulepszania całoci. Ulepszamy
osobno zawieszenie, wagę, hamulce, kupujemy tlenek azotu, itd. itd. Po
maksymalnym tuningu auto jest nie do poznania. Pełno tu i tam różnych bajerów,
spojlery, zderzaki, vinyle, zmienione wiatła, pulsujšcy neon w dowolnie
wybranym przez nas kolorze (pod warunkiem, że zdecydujemy się na jeden z tych,
które zaoferowali nam twórcy). Kupowanie różnych bajerów podnosi nam reputację w
postaci gwiazdek. Pod koniec "Go Underground" jestemy szczęliwymi posiadaczami
5-ciu. cigamy się również o wyższe miejsce w rankingu najlepszych kierowców
danego wycigu w miecie i umieszczenie naszego autka na okładce czasopisma
motoryzacyjnego. Cóż nie auto jest tu w tej chwili ważne, gdyż na niektórych sš
fajne panienki:) Jednym z najbardziej interesujšcych dodatków do pojazdu sš
(oprócz panienek:)) wspomniany tlenek azotu. Daje on niesamowitego kopa. W
jednej chwili po zderzeniu mamy na liczniku 200 km/h. Czasem jest on nieoceniony
podczas ostatniego okršżenia, gdy kilku kolesi siedzi nam na ogonie i za wszelkš
cenę chcš wygrać. Wciskamy odpowiedni klawisz i już widać tylko płomień z
tłumika oraz znikajšcy punkt. Żeby każdy miał równe szanse, nasi rywale również
posiadajš owe "cudo", ale często w bezmylny sposób z niego korzystajš. Jest on
bezcenny w wycigach typu "Drag". Odpowiednia zmiana biegów i umiejętne
wykorzystanie tlenku azotu umożliwia nam wygranš. A jakie to przeżycie, gdy
jestemy lepsi o całe 0,04s na mecie!! Czasem zdarzy się, że cigamy się na
czas, wówczas za wygranš możemy dostać jakie ulepszenia do samochodziku.
Czas wspomnieć o trasach. Sš one naprawdę ładnie wykonane, można
na nich rozwijać kosmiczne prędkoci, jednak nigdy maksymalnej. Niestety, wiele
z nich składa się z tych samych odcinków, co powoduje, iż do tej pory nie jestem
w stanie opisać danej po samej nazwie. Ale mimo to graficy pokazali na co ich
stać. Ponieważ cigamy się po miecie, a jest w nim pełno skrzyżowań musimy
wiedzieć gdzie jechać. Pomagajš nam przesuwajšce się strzałki, a gdy skręcimy
nie tam gdzie trzeba, auto automatycznie powraca na odpowiedniš trasę. Wszystkie
wycigi odbywajš się w nocy. Dzięki takiej a nie innej porze, widzimy pięknie
owietlone miasto. Niestety, podczas wycigu nie ma czasu na oglšdanie widoków,
gdyż odzwierciedlenie prędkoci jest jak najbardziej na miejscu. Jadšc 200 km/h
sam dziwię się mojemu ojcu jak on mógł w Niemczech jechać naprawdę 200 km/h. Ja
sam byłem pasażerem, więc wiem jakie to przeżycie i muszę stwierdzić, że
wrażenie prędkoci w NFS: U jest odwzorowane rewelacyjnie (pomijajšc nieszczęsne
koła). Jadšc 280 km/h po wšskiej uliczce po głowie mi chodziły myli "oby nie
wypać, oby nie wypać" i po wyjechaniu odetchnšłem z ulgš tylko na chwilkę, bo
wiem, że za chwilę czeka mnie cholernie trudny zakręt, serpentyna i niezbyt
bezpieczny przejazd przez skrót. Podczas samego wycigu zdobywamy punkty: za
czyste przejechanie danego odcinka/okršżenia/wycigu, prowadzenie przez dane
okršżenie, wygranš w wycigu, spotkanie 2-go stopnia z cywilami (czyt. przejazd
z dużš prędkociš bardzo blisko ich), skoki, polizgi. Punkty mogš zostać nam
również odjęte za zderzenie z nimi (max. -50). Po każdym wycigu jest suma
punktów. Jest ona mnożona przez iloć posiadanych "gwiazdek". A potem nagroda, o
której wspomniałem wyżej. Zastrzeżenia mam jedynie do przeciwników. Ja, jadšc
260 km/h, jestem praktycznie nie do dogonienia przez rywala, który wypadł z
trasy (najczęciej zderzajš się z innymi kierowcami). Mianowicie czas straty do
mnie momentalnie maleje, a owy jegomoć jedzie po zawijasach. Hmmm... bez
komentarza. Ale tak czy siak jak dobrze jedziemy, raczej nas nie wyminie, a
jeszcze możemy go potraktować odpowiednio. Sam podczas startu spychałem
przeciwnika na cianę, a ten nie majšc innego wyjcia zatrzymywał się na niej.
Niektóre trasy sš strasznie pokręcone. Musimy rozwalić bramę by móc jechać
dalej, jakie ostrzeżenia, by za chwilę pofrunšć niczym ptak na drugš stronę
mostu.
Aut w grze jest cała masa, ale oczywicie nie jest to Grand
Turismo... Do dyspozycji mamy m.in. VW Golf IV GTi, Mazda RX-7, Toyota Supra,
Honda Civic, Dodge Neon, Nissany, Peugeot 206, Mitsubishi Eclipse, Subaru
Impreza, Toyota Celica. Przynajmniej wreszcie raz nie ma Porsche i Ferrari.
Miałem już tych aut powyżej uszu. W każdym Need for Speed (za wyjštkiem NFS:
Porsche, w którym to były modele tylko marki Porsche) były te modele. Możemy
się, więc cigać autami, z którymi mamy kontakt na co dzień. Poczštkowo nie majš
zbyt imponujšcych osišgów, ale po odpowiednim tuningu sš nie do poznania
(zarówno pod względem jazdy jak i wizualnym). Ponadto każde charakteryzuje inny
sposób zachowania się podczas wycigu. Niestety, jest to kolejny NFS, w którym
panowie z EA postanowili nie uraczyć pojazdów modelem uszkodzeń. Jedyne co
zobaczymy to popękane szyby podczas zderzenia i to wszystko. A może to i dobrze,
albowiem jako nie wyobrażam sobie szybkiej jazdy porozbijanym autem. Chociaż
nie można tego ukrywać, iż ten i poprzedni NFS to czyste, aż do bólu, gry
zręcznociowe. Prawdę mówišc, na NFS: Road Challenge zakończyła się era NEED FOR
SPEED, a po nim nastšpiła epoka lodowcowa. Moim zdaniem, jak EA ma zamiar
wydawać NFS'y, to niech to będš gry zręcznociowe, bo do tego co było już nie
uda im się wrócić. Takie jest moje zdanie i nie każdy może się z nim zgodzić.
Przed każdym wycigiem widzimy animację w postaci zajeżdżajšcych
na linię startu aut. Stojš one jeden obok drugiego. 3... 2... 1... GO!! Ja
preferuję ręcznš zmianę biegów, tak więc wykorzystałem jš w tej grze. To moja
sprawa kiedy chcę zmienić bieg a nie komputera. Bardzo przyjemnie jedziło mi
się z manualem. Wielkš frajdš jest jechać baaaardzo szybko i słyszeć szum
powietrza gdy przejeżdżamy w pobliżu lamp czy słupów. A skoro jestemy przy
dwiękach warto odnotować, iż muzyka w grze jest doprawdy rewelacyjna. Podobnie
jak w Hot Pursuit 2 mamy do dyspozycji utwory mniej lub bardziej (ale raczej
mniej) znanych kapel. W grze sš różne gatunki: głównie rock, rap, jednak mi
bardziej do gustu przypadł włanie ten pierwszy. Cóż to za uczucie jechać 260
km/h, słyszeć szum powietrza a w tle leci nam ostry kawałek... Nie do opisania.
Za każdym razem, gdy wykonamy "ostrzejszy" skok, widzimy z boku animację
lecšcego auta. Fajne to to, ale rozpraszało mnie troszkę, więc wyłšczyłem.
Warto wspomnieć, że engine graficzny jest tym razem lepszy. Na
moim niezbyt wypasionym sprzęcie gra w 1024x768 i full detale działała
rewelacyjnie. Fakt, były miejsca, że zarwała, ale trwało to kilka sekund i nie
uniemożliwiało to granie.
Nowociš sš skróty klawiaturowe. Wystarczy np. wcisnšć "Q" by
wyłšczyć grę i zawitać na pulpicie naszego ukochanego windowsa. Q:)
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
8+/10 |
P L U S Y |
+ Wrażenie prędkoci
+ Muzyka!!
+ Klimat
+ Wreszczie nie ma Ferrari i Porsche
+ Modele aut, ich tuning
+ Bardzo ładne miasto
+ Nowe tryby jazdy
|
M I N U S Y |
- Małe zróżnicowanie tras
- Dziwni przeciwnicy
- Głupi cywilni kierowcy
- Kierowca imieniem Mark:///
- Tu i ówdzie różne większe i mniejsze babole
|
Gatunek:
Samochodówka
Wymagania 700MHz, 128MB, 2GB na dysku, 32 MB karta grafiki DX9 (GeForce 2
lub lepiej), 8x CDROM, karta dwiękowa zgodna z DirectX, Win98/98SE/ME/2000/XP
Testowane Na: AMD 750, 256MB SDRAM, GeForce 2MX 400 64MB
I: Jak lawina z gór:)
| I N F O |
O
P
I
N
I
A | Włanie ostatnio ostro w to pogrywam =) i muszę powiedzieć że szalenie mnie ta gra wcišgneła - przepiękna grafika, szybkie woziki i ta grywalnoć.. Miodzik po prostu :) Grzech nie zagrać! A te modele panieniek na starcie to ^_^.. W każdym razie sš bardzo szczegółowo i dobrze zbudownae :) i żadna gra FPP/TPP by się ich nie powstydziła... Gordon
|
 |