Gracze wszystkich krajów łšczcie się!!!
Numer 40, Marzec 2004, Cena: 0 Rubli, www.am-gry.prv.pl, amgry@o2.pl
  ! Wstępniak
  ¤ Demo-Testy
  N OR
  Á Recenzje
  – Gadanie
  Ä Kšciki
  ’ Game Over
  h TNT
  ł Stuff
  › Listy
  ” Redakcja
  ™ Prenumerata
  … Współpraca
  U Forum
  ű GC ON-LINE
  š amgry@o2.pl
  r Zamknij GC
Might and Magic VI: The Mandate of Heaven


military

  Z jakiegoż gatunku może pochodzić Gra O Równie Niebotycznie Długim Tytule co recenzowany dziœ "MAMVI:TMOH"? Oczywiœcie - z takiego, za którym nie przepadam, na którym się nie znam, ale uparłem się aby toto zrecenzować. RPG. Fani gatunku, którzy poczujš się urażeni mojš ignorancjš i impertynencjš, proszeni sš o darowanie mi win zanim je poczynię.

- I był sobie Wybraniec, i był on wielkim wojownikiem... - główny projektant gry zastanowił się, skrobišc się głoœno po głowie. - A, cholera, było aż czterech wybrańców! Pięknych, œniadych, umięœnionych. I mieli zniszczyć Zło.
- Czekaj, czekaj, Zbysiu - wtršcił się jeden z grafików. - Nie możemy tak od razu pokazać zła. Jeœli na poczštku ci frajerzy zobaczš, o co chodzi, to nie będš chcieli grać!
Cały zespół, leżšcy twarzami w pudełkach po pizzy rozrzuconych po pełnym przeróżnych œmieci stole, przytaknšł w sposób, w jaki najlepiej potrafił.
- No dobra, Mieciu - zasępił się główny projektant. - To co zrobimy?
Skacowany zespół bekał cicho, zastanawiajšc się co odpowiedzieć.
- Niech bohaterowie niosš coœ z jednego miejsca w drugie - wtršcił się ktoœ. - Na przykład list. Będš mieli frajerzy jakiœ cel w graniu, głupi bo głupi, ale przytrzyma ich to przy komputerze.
- Dobrze mówi! Polać mu! - odezwał się chórek programistów, po czym rozległ się brzęk kieliszków.
- I co zrobimy dalej? - spytał siedzšcy cicho w kšcie producent.
Główny projektant zagryzł ogórka, po czym gestykulujšc zamaszyœcie zaczšł opowiadać.
- Zaprojektujemy jakieœ wielkie przesztrz... przetrzsz... Wielkie obszary, po których gracze będš chodzić godzinami. Dzięki temu recenzenci napiszš, że gra jest rozległa i głęboka.
- Panie, daj pan spokój - zaoponował producent. - Nie można zrobić aż tak wielkich przestrzeni, żeby łazić po nich godzinami!
- No jasne, że nie można - szepnšł projektant z szelmowskim uœmiechem. - Ale można ich eksplorację nieco wydłużyć. Kilka setek identycznych, respawnujšcych przeciwników powinno zapewnić dłuższy czas gry, nieprawdaż?
- Prawdaż! - zakrzyknšł chór programistów. - Polać mu!
- Chwileczkę - znów wtršcił się producent; kieliszki ponownie zadŸwięczały. - Chce pan powiedzieć, że potrafi zrobić umieœcić kilka setek przeciwników na jednej planszy? Toż takiej iloœci wielokštów żaden komputer nie wytrzyma?
- A kto mówił o wielokštach? Wszyscy będš dwuwymiarowi, do tego z niewielkiej iloœci piklseli. Przecież w rpg nie jest ważna grafika, tylko fabuła, he he.
- To my robimy rpg? - zapytał pełnym wysiłku szeptem ktoœ z chóru programistów.
- A drużyna? Co z drużynš? Jaki będzie jej rozwój? Jaki będzie ekwipunek? - dopytywał się producent.
- Wszystko po kolei - odparł Miecio, odbijajšc flaszkę. - Do drużyny będzie można przyłšczyć każdego napotkanego npc'a. To dopiero innowacja, a jak się prasa będzie zachwycać? Prawda, będš to takie same, bliŸniaczo podobne i nic nieznaczšce manekiny jak wrogowie, w dodatku nie będš mieli nic do powiedzenia - ale innowacja zawsze jest! Damy im kilka rodzajów zbroi, tylko nazwiemy je na dziesięć sposobów, i będzie różnorodnoœć ekwipunku. Żeby było ciekawiej, nie pozwolimy go używać dopóki nie zdobędš jakichœ durnych umiejętnoœci. Puœcimy jakšœ brednię, że to rpg, więc musi być dużo specjalnych możliwoœci dla każdej postaci - frajerzy łyknš to bez mrugnięcia okiem i nawet nie pomyœlš, że byle wieœniak potrafiłby machać sztyletem bez żadnego treningu. A my sobie wydłużymy grę... i liczbę zer na czekach, he he.
- A muzyka? Co z muzyka? - pytał coraz bardziej zaintrygowany producent.
- No jak to co, panie? Będzie elegancka! - główny projektant popatrzył po chórze programistów. - Albo i nie. Widzi pan tego leżšcego z głowš na skórce od banana? Tak, tego nieprzytomnego. To nasz kompozytor. Chyba nie jest w stanie skomponować ani jednej nuty... No trudno, przecież to rpg, to gra wyobraŸni... Bla bla. Chłopaki, polejcie mi.
- Gra ma zielone œwiatło! - zakrzyknšł entuzjastycznie producent. - Polejcie mnie również!

  I tak powstał Might and Magic VII: The Mandate of Heaven.

˜
˜
˜
˜
˜
˜
˜
˜
˜
˜
  1/10  
P
L
U
S
Y
+ Więcej wrogów niż w Serious Samie, hehe
+ Nie ma muzyki - to dobrze, bo jakby miała prezentować poziom reszty...
M
I
N
U
S
Y
- Fabułka
- Graficzka
- Absurdalnoœć rozgrywki (walcz z tysišcami identycznych przeciwników)
- Po prostu wszystko!

Producent: 3DO
Wymagania: dużo zapału żeby w to grać...
I
N
F
O
O
P
I
N
I
A
Lubię RPG, ale jakoœ nigdy nie mogłem przekonać się do tych z widokiem FPP, M&M również nie jest dla mnie wyjštkiem. Gra jak każda inna z tej serii, jest wtórna i nudna. Ja osobiœcie pragnę zagrać w Morrowinada, może on wreszcie zachęci mnie do tego rodzaju RPGów, bo M&M na razie powoduje u mnie odwrotny efekt. - Elpie


© 2004 Copyright by Games Corner. Design by Gordon Freeman. All rights reserved!!!