uobooz
Nudziło mi się dzisiaj strasznie i postanowiłem pogrzebać w
mojej kolekcji cedeków. Wygrzebałem jakš płytkę z CDA
z demkiem gry The Magic Land. Szybka instalacja, szybkie
uruchomienie i niestety szybki koniec demka. Niestety, bowiem
gierka mocno wcišga. Ale omówmy wszystko po kolei...
Główny bohater gry, Pea-Guy, jest najwyraniej spokrewniony
z Pac-Guy'em, czyli pacmanopodobnym, kulistym gostkiem.
Niegdy firma Astral robiła darmowe gierki w programie
Games Factory (nowsza wersja Klik&Play'a). Wcielalimy się
w nich w Pac-Guy'a, a owe produkcje były takimi "remake'ami
Pacmana z fabułš". Osobicie miałem przyjemnoć zagranie
w dwie częci tej serii, które bardzo miło wspominam, toteż
zaraz po odpaleniu The Magic Land widok loga "Astral" przyprawił
mnie o mocne kołatanie serca i nerwowo czekałem no to, aż gra się
załaduje.
Wprowadzenie do gry opowiada o wylegujšcym się Pea-Guy'em,
który ni stšd ni zowšd, z inicjatywy siakiego czarownika, trafił
do tytułowego Magic Land. Nasz bohater nie ma zielonego pojęcia
jak tutaj trafił, a to dlatego, że jeszcze przed chwilš spał
sobie smacznie i nie wiedział co się z nimi aktualnie dzieje.
Udaje się więc do pobliskiej wioski i tam jeden z kulistych
mieszkańców mówi mu, że widział jak ten spadł z nieba. Zapowiada
się ciekawie...
The Magic Land to uproszczony do granic możliwoci cRPG.
Zabawa polega na zwiedzaniu różnych zakštków, prowadzenia rozmów,
kupowania rzeczy, walczenia w systemie turowym i zdobywaniu
dowiadczenia. W demie mamy możliwoć odwiedzenia trzech wiosek
i tras ich łšczšcych. Podróżujšc, odnajdziemy dwóch znajomków,
którzy także znaleli się tu za sprawš złego czarownika i
także spadli z nieba. Będzie to "kulek" ze rutówkš oraz wielki
"kulek" z takim też mieczem. Zanim przystšpimy do naszej
pierwszej walki (czyli jeszcze przed odnalezieniem sprzymierzeńców)
będziemy musieli zakupić broń dla siebie. Będzie to niewielkich
rozmiarów miecz. Gdy napotkamy nieprzyjanie nastawionych
małych, zębatych wrogów na ekranie pojawiš się kanciaste pola,
po których przyjdzie nam się poruszać. W każdej turze mamy do
wykorzystania trzy punkty. Jeden punkt zabiera nam przemieszczenie
się, a wszystkie jakie nam pozostanš zabierane sš przez atak.
Wyjštkiem jest użycie dodatkowego, mocniejszego ataku oraz
użycie jakiego przedmiotu z ekwipunku. Te wymagajš od nas
posiadania trzech punktów, a więc jeli przemiecimy się, to
wtedy nie będziemy mogli użyć już wspomnianych bajerów.
Do superataku wykorzystywane sš punkty magii, które uzupełniać
możemy poprzez wcinanie cukru i czekolady. Natomiast jabłka
i chleb uzupełniajš braki na naszym pasku zdrowia. Po wygranej
walce zostajemy poinformowani ile zgarnęlimy dowiadczenia
i kasy. Zasady sš bardzo proste, nieprawdaż?
Oprawa graficzna gry trzyma poziom. Nie spodziewajcie
się żadnych fajerwerków. W końcu grę zrobili, bšd co bšd, amatorzy
z brakiem dowiadczenia. Tekstury sš ładne, nie kolš w oczy.
To co boli, to jedynie wszechobecna pustota. Puste, zielone pola
jak okiem sięgnšł. Na całe szczęcie pełno tu także nierównoci
terenu w postaci większych lub miejszych pagórków, co trochę
urozmaica otoczenie. Czasem zdarzy się nam dostrzec ladowe iloci
rolinnoci, ale sš to sporadycznie występujšce wyjštki.
Ciekawie prezentujš się natomiast mieszkańcy Magic Landu.
Strzelajš oni bardzo zabawne miny, a ich wyglšd jest miły dla
oka. Bioršc pod uwagę dowiadczenie autorów możemy chyba
przymknšć oko na braki w grafice. W końcu gra nie jest sprzedawana
w sklepach, a jedynie przez internet. Jak na amatorskš produkcję
to jest niele, ale tylko (aż?) niele.
Sterowanie w grze jest bardzo proste. Najczęciej używamy
tu myszy. Prawy klawisz odpowiedzialny jest za chód, natomiast
lewy za wybór dostępnych opcji i nawišzanie dialogu. Z klawiatury
do ukończenia dema przydaje się jedynie litera "I", jak inventory.
Po użyciu tegoż klawisza pojawia się ekran, na którym rozdzielamy
pomiędzy naszymi herosami
posiadane przedmioty (max. cztery dla każdego) i ewentualnie
używamy ich w celu poprawienia kondycji zdrowotnej lub magicznej.
Dwięków w grze w sumie jest niewiele i słyszymy je jedynie
podczas walki. Natomiast muzyczka jest całkiem przyjemna. W pełni
pasuje do baniowego wiata przedstawionego w grze.
The Magic Land to przyjemna produkcja. Astral niegdy
dajšcy za frajer radochę graczom całego wiata popadł w komercję
i każe nam bulić za pełnš wersję gry. Jak znam życie to jest to
pewnie suma w okolicach co najmniej 20$. Przypuszczam jedynie,
bowiem Astral nigdzie razem z demkiem nie podał informacji ile
chce za swojš gierkę. Jeli dobrze trafiłem, to chyba łatwo
sobie wydedukować, że nikt w naszym kraju korsarstwa i bezprawia
tyle na amatorskš produkcję nie wydałby, choćby go przypiekano.
Gierka jest naprawdę wporzo. Wszystko jest na swoim
miejscu. Nie ma żadnych błędów. Nic, tylko grać! Demko znajdziecie
na płytce z numeru 91 (pidziernik AD 2k3). Dobra zabawa na
kilkanacie minut gwarantowana!
Na koniec jeszcze mała proba kierowana do tych, którzy przeczytali
tę reckę. Mianowicie proszę was o to, abycie przysłali mi pustego
mejla z subjectem "Przeczytałem twojš reckę The Magic Land".
Jest to mój taki mały eksperyment majšcy na celu sprawdzenie
poczytnoci moich tekstów. Wiele energii was wysłanie takiego
mejlika kosztować nie będzie, a zrobicie mi w ten sposób
wielkš przysługę. Z góry dzięki! W końcu jako się człowiek musi
dowartociować. :)
P L U S Y |
+ To i owo
|
M I N U S Y |
- Czemu to takie krótkie, hm?
|
Gatunek: Uproszczony cRPG
| I N F O |
O
P
I
N
I
A |
Bla bla blaBla bla bla Bla bla bla Bla bla bla Bla bla bla Bla bla bla Bla bla bla Bla bla bla Bla bla bla
|
 |