Po prostu - Witamy!


    Witam Was drodzy czytelnicy po raz kolejny - po wielkich trudach i mękach następny numer jednak się ukazał. Niestety - Games Corner cierpi teraz na chroniczny brak miejsca - a więc nie ma w tym KC żadnej fotki, jak zawsze była, a chciałem zamieścić swoje i The One'a zdjęcie - co prawda tylko 6KB, ale Caleb by i tak pewnie wyciachał.... Nie ma też i innych bonusów, tylko recenzje i teksty. Nawet, jak pewnie zauważyliście, pixelki w tle musiałem pomniejszyć i skompresować bardzoiej - i już nie 2 KB, a 560 bajtów - co za oszczędność! :( No i wywaliłem skrypt odpowiedzialny za podświetlenie linków - kącik wygląda teraz może i mniej efektownie, ale w czytaniu bynajmniej nie przeszkadza... Ale i tak - limit znowu przekroczony, i się zastanawiam - co Caleb wytnie jak ja wyciąłem wszystko? Może odzruci całą KC?

    Chciałbym wszystkich przeprosić - za to że już prawie wcale nie piszę do KC, za to że corac częściej odczuwam zwątpienie w przyszłość Klasyki, za to że strona KC leży już prawie 2 miesiące odłogiem, za to że odczuwam coraz większe zmęczenie i niechęć do prowadzenia tego kiedyś wielkiego i wspaniałego kącika. Słowa, słowa, słowa...

    Klasyka nie jest już tą starą klasyką, kącikiem który znaliście dwa, trzy miesiące temu. Ekipa po kolei się wykruszyła i zmieniła... Tak na dobrą sprawę, to tylko ja zostałem z początkowego składu... Pedro, Jazzman wielcy nieobecni... Teraz i uobooz oraz The One... Nie należy też zapominać o innych tekściarzach współpracownikach - backsider, Cirrusik, Seymour i inni - byli, pisali, po czym - pustka. Przestali pisać... Znikli... Może i czas na mnie? Grupka osób pyta się mnie - "Co dalej z Klasyką?", "Czy zamierzasz ją opuścić?". Różnie odpowiadam, raz poważnie, raz nie, raz twierdząco raz przecząco... A tak naprawdę, odpowiedzi na powyższe pytania, nie znam. Dzisiaj jeszcze jestem z Wami - co będzie za miesiąć? Czy będzie w ogóle jakieś "za miesiąc" ?

    Miesiąc temu pisałem o tragicznej systuacji KC - powoli jakoś dajemys sobie radę, choć bardzo wątpliwe aby kącik szybko odzyskał swoją starą formę - po prostu za szybko i za wysoko wzbiliśmy się w powietrze - upadek był szybki i bolesny... Kiedyś 60 tesktów, dziś 10 razy mniej...

    Mam dla Was jednak i dobrą wiadomość. Powrócił Avistak - przeprosił nas, ja mu wybaczyłem. Wy też mu wybaczcie. Zapraszam do zajrzenia do listów. Bardzo pomógł w tym numerze. Jak widać zmienił się chłopak - pisze już co nieco inaczej, dłużej można by powiedzieć dowcipnie, lecz istotnie tak jest.... Lecz raz utraconego zaufania już tak łatwo się nie odzyskuje... Chciałbym podziękować w tym miejscu Wiktorowi - za to że zrozumiał swój błąd, i zdobył się na odwagę przeprosić i pomóc w tych trudnych chwilach dla KC.

    Trudne chwile nie są jednak tylko domeną Klasyki. Hitman Zone rozpadło się, LOV odszedł z GC ze swoimi konsolami... Czyżby i pora na Klasykę? Jak na razie tylko Games Corner trzyma swoją dobrą formę - Caleb trzyma GaCka mocno za wodze i mam nadzieję że będzie tak dalej. Czasami chciałbym wiedzieć jak on to robi - jak motywowuje ludzi, jak mimo dość ostrej selekcji (recka 4KB) w GC jest tak dużo recek i tekstuff... (Moim zdaniem, to nie kwestia motywacji, a popularności i - a raczej szczególnie - dostępności. Do takiego GC dużo łatwiej dotrzeć niż do KC... No i znacznie mniej osób interesuje się starymi gierkami... - dop.Veehawken)

    I znowu wyszedł mi przydługawy wstępniak - choć gdy zasiadałem miałem zamiar zbytnio się nie rozpisywać i nie zanudzać moim gadaniem. A więc - przepraszam też i za moje przydługawe wstępniaki...



[Don Alfredo]          



    


         Witam państwa. Jak widać Gordon ma teraz wystarczająco zmartwień na głowie, lecz i ja muszę mu co nieco dołożyć. Tak proszę państwa - stało się. Opuszczam kącik Klasyka Center. Jest to już pewne i nieodwołalne. Dlaczego opuszczam KC zapytacie? Może zacznijmy od tego dlaczego i jak się tutaj znalazłem...

    Po opuszczeniu KC przez Zszywacza, Gordon szukał kogoś dobrego na korektę - na początku miał to być Pedro, lecz on za bardzo się na to stanowisko nie nadawał. Gordon więc zaproponował to stanowisko mi. Wiedział on bowiem, że jestem solidnym i uczciwym człowiekiem. Zgodziłem się na to, w końcu to dla mnie duży problem nie był, poświęcić dzień na sprawdzenie kącika i poprawienie błędów - Gordon dobrze wiedział komu powierzyć to zadanie, wiedział że lubię ład i harmonię, oraz że nienawidzę błędów ortograficznych, oraz to, że lubię pisać - co prawda tylko i wyłącznie dla siebie, i prawie nikt nie widział mojej twórczości, oprócz właśnie Gordon'a, który niektóre moje opowiadania i wiersze czytał, a nawet, o zgrozo, próbował interpretować i krytykować!

    Jednak muszę Klasykę opuścić. Na moją decyzję złożyło się wiele rzeczy. Po pierwsze - brak czasu. Niestety muszę poświęcić swój cenny czas nauce - na studiach wcale nie jest tak łatwo! Po drugie - Absolutnie nie pasuję do Klasyki - nie pojmuję humoru tutaj panującego, nie wiem co jest zabawnego w napisaniu wyrazu "mrufffka" z błędem ortograficznym... Gordon mówił mi, że wielu z Was skarzyło się na mnie - że jestem za bardzo "sztywny", za poważny i że pasuję do KC, jak kontener do kangura. Zaczeliście sobie ze mnie żartować i kpić - nawet Gordon i Pedro - z czego jest mi niewymownie smutno - straszyli mną Veehawken'a, a nawet wmówili mu że ja tak naprawdę nie istnieje... Może się to wydawać śmieszne - lecz nie dla mnie...

    A więc odchodzę - stanowisko korekty zostaje wolne. Z początku chciałem zostać dopóki Gordon nie znajdzie kogoś godnego na moje miejsce - jednak znam go dobrze, i wiem że w takim układzie nikogo by nie znalazł...

Po raz ostatni z Wami:     

[The One]          





    Hmmm... I cóż ja mam powiedzieć? Cokolwiek bym napisał, nie byłoby to nic odkrywczego... Całe te kilka\naście linijek wstępniaka Alfiego można podsumować w kilku słowach (sorry za trywialność): KC się jebie, Avistak wrócił. Co innego z wstępniakiem The One'a - moim zdaniem, był on potrzebny KC (zresztą dalej jest potrzebny!) - gdyby w KC byli sami "wyloosoffani gosterzy", popełniający błędy ortograficzne, to byłoby jeszcze gorzej. I wcale nie chcę się podlizywać - mówię tylko to, co myślę.

    Smutno się tak jakoś zrobiło... Ale nie poddawajmy się! Czasy świetności KC mogą jeszcze wrócić (co tam "mogą" - powrócą!), ale to już zależy... od Was. Jeśli chcecie, by KC dalej istniało - skrobnijcie cosik do nas. I nie myślcie "eee, ja tam pisać nie umiem, a zresztą ktoś inny na pewno i tak napisze, ja się i tak nie przydam..." itd. Teraz każda pomoc się liczy, a i selekcja chyba będzie złagodzona - więc macie niepowtarzalną szansę, by z niewielkim trudem stać się redaktorem KC. :)

    Aha, zapomniałem całkiem: miesiąc temu Alfi (będzie to na mnie zwalał, zobaczycie :)) zapomniał wystawić nagrody Pixel Game oraz Plastic Pixel Game. Tak więc, nagrody Plastic Pixel Game otrzymują gry... Blood oraz Polowane na kaczki! Cóż, do tej gry mam sentyment, jakkolwiek głupia nie byłaby jej nazwa. ;) Jeśli chodzi o Pixel Game to... cóż, będziemy musieli wprowadzić jakąś nową nagrodę typu "Super Pixel Game", bo tą już co druga gra dostaje. A zresztą, może to wina redaktorów, bo same hiciory recenzują??? Ale, dosyć już tych dygresji (dywagacji?!), oto lista "laureatów": Dark Colony, Duke Nukem 3D Atomic Edition, Simon the Sorcerer II, Fallout 2, HOMM II, Quake, UFO: Enemy Unknown. Nagród pieniężnych dla osób recenzujących powyższe gry nie przewidziliśmy.:P Reklamacje zgłaszać do Don Alfiego. :PPP

    W tym numerze wyjątkowo nie zapomnieliśmy o wystawieniu nagrody Pixel Game.;))) Ale dopra, nie przedłużam, tylko podają listę. Dodam jeszcze tylko, że wybranie najlepszych gier spośród tylu świetnych nie było łatwe, a i tak ktoś nie będzie zadowolony...

Alone in The Dark
Doom II
Motorhead
Wing Commander
Wolfenstein 3D


A oprócz tego Plastic Pixel Game dla:

Larry 7: Miłość na Fali

Chociaż nie mam pojęcia, czemu Don Alfi/Cal ją przepuścił, bo to gra, z tego co pamiętam, z Roku Pańskiego 2000...(Że co??? Nie żartuj sobie :). Napoczątku też tak myślałem - i jak dostałem tą reckę to ją odesłałem Autorowi. Lecz Halski pyta się mnie - "Czemu nie przechodzi selekcji?" - no to odpowiadam że to za nowa gra. A on mi mówi że ona jest z 1997 roku... No to dobra, w takim razie ją przepuściłem... Ehh, chyba się pomylileś Vee? Czy może Halski mie oszukał??? :( - dop. Don Alfredo)

    Podsumowując: make reviews, not love!!!




[Veehawken]          


P.S>Aha, jeśli ktoś z Was wierzy w afirmacje tudzież moc pozytywnego myślenia - to niech "poafirmuje" sobie coś w stylu "KC ma dużo redaktorów, KC istnieje, KC jest popularne" czy coś w tym stylu. Dziękuję z góry.






    Cóż mogę napisać po tak ciekawych i obejmujących już niemal wszystkie tematy wstępach? Najpierw może ustosunkuje się trochę do mojego odejścia. Chciałbym Was bardzo - redakcjo i czytelnicy - przeprosić, bo zachowałem się strasznie dziecinnie i wcale nie zdziwiłbym się, gdyby Gordon nie dał mi drugiej szansy. Mam nadzieję, że teraz choć troszkę się zmieniłem. A... Wiele osób pytało mnie dlaczego odszedłem, był to jeden z najgłupszych powodów jakie moglibyście sobie wyobrazić. Po prostu Don Alfredo nie przepuścił kilku moich krótkawych i nieciekawych recenzji, a ja zrobiłem aferę, no cóż, to się nie powtórzy, a my może wróćmy do tego co obecnie dzieje się w KaCu...

    Niestety wyraźnie widać, że ekipa się nieco dzieli i nie jest to nic dobrego, bo już wkrótce można będzie ujrzeć w KC wyraz "mruffka" pisany jako "mrówka", a to byłoby coś strasznego :) Myślę, że taki już jest ten kącik, ale The One, przecież Ty do niego pasujesz! Ja jestem z Tobą, też nie mam jakiegoś niezwykłego humoru Alfiego czy Pedra (Ave! :)). W tym numerze jest tylko kilkanaście recenzji i kilka tekstów co nie jest niestety zbyt interesującym wynikiem w porónianiu z dawnymi 60 recenzjami i kilkunastoma długimi textami. No cóż, trzeba robić dalej, bo co innego nam pozostaje, myślę że jeśli i Wy pomożecie nasz mały jubileusz może być jednak szczęśliwy. Drodzy Czytelnicy! Taki mój mały apel. Lubicie KC? Zapewne tak skoro to czytacie więc proszę napiszcie przynajmniej jedną recenzje lub text dla nas. Dla Was to jakaś godzina, może 2 roboty, a dla kolejny text do jubileuszowego numeru, a to jest bardzo ważne :)

    Miałem nadzieję, że choć korektę mamy najlepszą... Bo mieliśmy, ale teraz niestety - BRAK - więc może ktoś z Was by się tym zajął? Skontaktujcie się z Don Alfim jeśli macie ochotę coś poprowadzić, pomóżcie nam ;)


[Avistak]          






Don Alfredo and Veehawken 
Na ten adres możecie słać recki, texty, oraz listy do Klasyka Center:
Don.Alfredo.und.Veehawken@wp.pl

kontakt z Don Alfredem poprzez m@il, GG,
komóre, TV satelitarną i pralkę:
Gordon_Freeman@poczta.onet.pl
www.GordonFreeman.prv.pl
Cegłofon: 694-143-387
GG #: 1982474

kontakt z Veehawkenem poprzez m@il, GG,
komóre, TV satelitarną i pralkę:
weehawken@wp.pl
Cegłofon: Zastrzeżone =)
Domowowy: 0-700-72-772
GG #: 6141426




PS. Zapraszam wszystkich do odwiedzenia naszej stronki: www.KlasykaCenter.prv.pl i dodania jej do swoich .

PS2. Kącik został złożony o godzinie 3:11, dnia 28 stycznia roku pańskiego 2004.



"Już wkrótce komputery mogą ważyć nie więcej niż 1,5 tony." Popular Mechanics, 1949

"Zapotrzebowanie na komputery na świecie szacuje na około pięć sztuk." Thomas Watson, prezes firmy IBM, 1943

"Nie ma żadnego powodu, aby ktokolwiek chciał mieć komputer w domu." Ken Olson, prezes i założyciel firmy Digital Equipment Corp., 1977

"640KB pamięci powinno wystarczyć każdemu." Bill Gates, prezes firmy Microsoft, 1981




"Na co komu dziś, wczorajsza miłość, na co komu dziś, wczorajszy sen, po co dalej pić, to samo piwo, kiedy czujesz że, uleciał gaz..." /Lady Pank - Na co komu dziś.../ (Don Alfredo)

"Widziałem chodzili po sobie butami, widziałem jeździli po sobie czołgami! Hej czy nie wiecie, nie macie władzy na świecie, Hej czy nie wiecie, nie macie władzy na świecie!!! Hej czy nie wiecie, nie wasza władza na świecie!!!" /Kult - Hej, czy nie wiecie/ (The One)

"Źle jest tylko gdy ktoś... Poukłada puzzle... I odkryje że bóstwo... To tylko zwykły papier!!!"/Hunter - Fantasmagoria/(Veehawken)

UWAGA !!! Jeżeli podczas czytania naszych textów i recenzji wystąpią u ciebie objawy psychozy lub/i innych chorób psychicznych, to pamiętaj że nie ponosimy za to żadnej odpowiedzialności !!! Czytasz na własną odpowiedzialność !!! Pamiętaj, zostałeś ostrzeżony !!!