...a dzisiaj, moid drodzy, zapraszam na kolejną recenzję z cylku "Świat oczami Veehawkena"...

Skarpetki Don Alfreda



    Tak, to nie żart, hłe, hłe. Nie mając chwilowo możliwości zagrania/zrecenzowania jakiejś starej gry (zrobiłem format, a Win XP robi problemy podczas instalacji:)) <spin=vee> (teraz wiem, że chodziło o to, że dysk, na którym chciałem zainstalować Windę, miał system plików NTFS czy cuś takiego, a dodatkowo były w wmieszane partycje rozruchowe, dyski logiczne oraz błędy z nazwami dysków - więcej z tego co powiedział mi mój ojciec chrzestny nie zrozumiałem ^^' - dop. Veehawken) </spin>, (:P Ja ci dam spin! SPAN!!! SPAN!!! :) No a po za tym to troszkę takie dziwne - dopisywać się do własnych tekstów ^_^ - dop. Don Alfredo)(Span mi się niemile ze spamem kojarzy.:P A co do dopisywania się do własnych textów - czemu nie krytykujesz pisarzy, którzy podpisują się na własnych książkach? :PPP - dop.Veehawken) z braku laku - zabieram się do opisu niedawno przysłanych skarpetek Don Alfreda...

Fabuła

    Uważni czytelnicy (mamy takich? ;)) na pewno pamiętają konkurs, w którym nagrodą były owe skarpetki. Wygrałem je w... pod koniec października (chyba), ale musiały przebić długą drogę, by wreszcie w połowie grudnia dotrzeć do mojego domu. Jaka to droga? Coż, to już wie tylko Don Alfredo, bo przypominałem mu o nich prawie codziennie, a niemożliwe jest, aby niemalże trzy miechy opóźnienia nastąpiły bez powodu. :PPP

Graphics and sounds and
smells and so on

    Może zacznę od grafiki - teraz trudno mi to oceniać, bo się troszeczkę skarpetki wybrudziły, a żal mi ich prać, ale spróbuję. Odpalają się one w rozdziałce z x y (gdzie z to długośc Twojej stopy, y to jej szerokość, a x... x to jest mnożenie, baranie! :P) w sześciu (ciekawe... odsyłam do Analizy Zbrodni 2, która ukazała się koło 6-7 nr. KC...) kolorach. Mają bardzo przyjazny i intuicyjny interfejs - już po kilku pierwszych dniach chodzenia możemy połapać się gdzie dół, a gdzie góra. Kiedyś bawiłem się programowaniem, więc od razu zauważyłem, że zaimplementowana (nie wiem czy to słowo pasuje do kontekstu, grunt, że ładnie brzmi ;)))) w nich stała "wieśniak" ma wartość "true". Skarpetki są dosyć ładne, jednak w naszej konformistycznej społeczności nie zalecam chodzenie w nich publicznie, a przynajmniej do czasu, gdy nie relacji z mojego wyjścia w nich do szkoły (a później na zakończenie roku szkolnego :)).

    Jeśli chodzi o dźwięki - chociaż do tego skarpetki namawiałem, pochlebiałem im, chwaliłem, a gdy to nie odniosło skutków, groziłem im, smażyłem na wolnym ogniu, kułem ołówkiem , a nawet próbowałem wbić na pal (co by mi sie z pewnościa udało, gdyby nie to, że nie mam [Caleb to] pala) - nie wydusiły z siebie nic, tak więc za sounds daję ocenę 0.

    (Z ostatniej chwili) Wycofuję!!! Skarpetki co prawda dalej nic nie powiedziały, ale za to mój brat wydawał ciekawe odgłosy, gdy wepchałem mu jedną do gardła, podnoszę więc ocenę do 6.

    Teraz trochę o zapachach. Sprawa będzie tym razem ch...olernie utrudniona, bo chodzę w tych skarpetkach już 3 (uwaga! Te skarpetki mają chyba coś wspólnego z planami Alfiego!!! Mam 2 skarpetki, chodzę w nich 3 dni... 2 x 3 = 6!!!!!!!!!!) dni (z przerwami :)) i jak już wspomniałem, ani razu ich nie prałem, ale podejmę się tego wyzwania... Uwaga... O KURWA!!!!!!!!!!! DŻIZUS KURWA JA PIERDOLĘ!!!!!!!!!!!! Alfi, powinieneś to opatentować!!!!!!!!! Noszę je 3 dni, a one NIE ŚMIERDZĄ!!!!!!!!!!! Z przyjemnością wystawiam ocenę smells - 10/10!

    Ośmielony takimi rewelacyjnymi wynikami smellsowatymi, postanowiłem zrobić coś, co w normalnych warunkach byłoby czynem wręcz samobójczym, postanowiłem... werble... OCENIĆ SMAK SKARPETEK!!!!! Uwaga... BLEEE!!! TFFFUUUUUu!!!!! BRRRR!!!! AAAAAAAAAA!!!!!!!! To... Argh... była ... yyygh... pułapka... nie wierzcie... yyyy... Don... Alfie... AAAAAAaaaaaargh!

    Wyjątkowo ocen nie będzie z powodu tragicznej śmierci autora. :(

Alfi, wstaw maila i title'a, ja jestem za martwy, żeby to zrobić.



Veehawken
weehawken@wp.pl