Dark Forces demo



     UWAGA, JESTEM NA FAZIE! BLANTY ROBIĄ SWOJE. POZNAJCIE MOJE NOWE, NIEOBLICZALNE OBLICZE :)

    Oglądałem sobie dzisiaj mój zbiór cedeków i natrafiłem na bardzo ciekawą płytkę. Był na niej nadruk "CD-Action, listopad 1996". Chwilkę się zastanowiłem i pomyślałem "Czemu nie?". (Co za narkoman no :) - dop. Don Alfredo) Zapuściłem czarną CD (Nie dość że narkoman to i szatanista! :D - dop. Don Alfredo) (Jak już przy dragach jesteśmy - ostatnio moja ciocia opowiadała mi, jak to jest jak się bierze twarde. :) Ona jest trochę nawiedzona i nie ten tego, buddystka w ogóle i opowiadała, że wtedy się widzi aury ludzi, czy przedmiot jest martwy czy żyje i kupę innych fajnych rzeczy.:))) A później mi dała kilkanaście kilo książek o np. LD, tybetańskiej drodze ku oświeceniu itp., mówiąc, żebym rodzicom nie pokazywał.^_^ - dop.Veehawken) i skopiowałem sobie na hadedeka 10-megowe demko gry Dark Forces. Jak przystało na porządnego starocia, gierca nie chciała mi odpalić z Winshita, toteż czym prędzej wskoczyłem do czystego DOSu, wyłączyłem dźwięk (ni mam dosowych driverów) i odpaliłem gierę. Oczywiście, jak na prawdziwego komputerowca przystało (taaa... taki ze mnie komputerowiec jak z koziej dupy trąba)(Ok, Sir_Mark nie kupuje CDA i do KC też już nie zagląda, to mogę Wam powiedzieć w sekrecie, że dla niego kozia dupa i trąba mają podobne... ekhm... znaczenie praktyczne.:))) - dop.Veehawken) nie posiadałem także driverów do gryzonia, ale nic to. Jakoś się z menu gry uporałem i przystąpiłem do grania.

    Dark Forces to klasyczna gra FPP. O ile mnie pamięć nie myli, to w niej po raz pierwszy mogliśmy patrzeć w dół i w górę, co prawda jeszcze nie o pełne 90 stopni (Fahrenheita), ale zawsze to jakiś postęp. No więc zaczynamy w jakiejś kosmicznej bazie i za zadanie mamy wykraść plany Gwiazdy Smrodu (albo cuś takiego). Jak to w szczelankach (uwaga, panie kurekta - to błont zamierzony!) zaczynamy kieprawo uzbrojeni. Ot, możemy sobie pięścią muchy poodganiać, albo poprykać z siakiegoś pizdoleciku (Tego też nie poprawiać. Tak w ogóle to po coś Alfredo korektora wynajął? (Już zwolniony ^_^ - dop. Don Alfredo) Przecie my błędów nie sadzimy, jeno korekta jedynie!). Wyskakują na nas jacyś debile w białych, plastikowych wdziankach oraz inni mądrale w czarnych lub brązowych piżamach. (Oraz Robin Hood i faceci w rajtuzach? :D - dop.Veehawken) Nasuwają do nas z wyprzedzających technologicznie naszą klameczkę o całe wieki, ciornych karabinów. Pif, paf w pierwszego lepszego i już możemy się cieszyć z posiadania tej jakże niezwykłej, zadziwiającej oryginalnym wykonaniem, giwery o nieziemsko seksownych kształtach. Pierdzielę takie głupotki, co by demotest nie był za krótki, bo by mnie Cabel (vel Kalep) za wora powiesił, a Alfredo mu w tym pomógł. Potem oczywiście żałowaliby tej decyzji, bo mój gniew byłby tak ogromny, że chłopaki by musieli do Uzbekistanu uciekać, a tam, LOV opalający swoje wątłe ciałko, by już im dał nieźle popalić. Hmmmm, czyli nie mam się o co tak na prawdę martwić. Hu(r/j)a!


    E, o czym to ja? A, tak. O demku Dark Forces miałem pisać. Wpada nam więc w łapki sexy karabin i niczym sędzia Dredy (z łonowców), wymierzamy kary bez długotrwałych rozpraw sądowych, ciągnących się całymi latami, jeśli nie wiekami (Bo taka, proszę publiczności, jest Polska nasza!). Oczywiście, jak na demo przystało, na trzech rodzajach oponentów i tyleż rodzajach broni się kończy, co byśmy się w grę wkręcili na tyle, że aż nam się rozgrywaną przygodę kontynuwać zachce. Biegamy sobie po wspomnianej bazie (będącej notabene niewielkich rozmiarów) oraz po powierzchni planety, na jakiej ta się znajduje (swoją drogą, to planetka ta wygląda jak księżyc...) i po kilku minutach gry docieramy do celu, czyli planów, które mamy za zadanie podpieprzyć. Nie wiedzieć czemu, zapisane są one na nośniku wyglądającym jak cart z grą do NESa albo SNESa. Ciekawe, ciekawe... Następnie wbiegamy sobie na roof...

<<<UWAGA! ACHTUNG! MAŁY KONQRS DLA PANA VINO-VAJCY. DO WYGRANIA ZESTAW KINA DOMOWEGO W POSTACI PĘKNIĘTEGO KLOZETU I DZIRAWEGO WIADRA. WYSTARCZY ODPOWIEDZIEĆ NA JEDNO PROSTE PYTANIE. OTO ONE: Z JAKIEGO JĘZYKA WYWODZI SIĘ WYRAZ "ROOF" I CO ON OZNACZA? NA ODPOWIEDŹ MA PAN 5... 4... 3...>>>

...przylatuje siakiś spaceshit (czy spaceship, sam nie wiem) i kuniec demka! Przyznam, że byłem (r)o(z)czarowany efektami graficznymi gry. Doskonała gra świateł, dynamiczne cienie i wspaniałe tekstury oraz wiążaca się tym potrzeba wymiany karty graficznej na co najmniej GeeForces SEXTYnine zrobiły na mnie ogromne wrażenie! 30 stopni śniegu, mróz po pas, pełen wypas! Grać i nie marudzić!



<Alfredo, daj to fontem trzydziestką>
 __________________
!!!!!!CZYTAJCIE VIRUSa_!!!!!! !!!!!!EGZDRA PISMO DLA GRACZY!!!!!! !!!!!!!O NIEBO LEPSZE OD CDA!!!!!!! ** -=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-=-
</Alfredo, daj to fontem trzydziestką>


* Poszedłem w ślady ludzi z CDA. :)))))) Tak na serio, to robię sobie cojones z wypowiedzi LOVa z GC#39. :>>>>>>

** subiektywizm

UOBOOZ
[HAVE NO FEAR, UOBOOZ IS HERE!]
uobooz_15@interia.pl