Doom2



     Ohhh, yes! (Jak ja uwielbaim gdy tak wzdychasz =) - dop. Don Alfredo)(Czyżbyś słyszał westchnięcia uobooza w innych... hm... miejscach?! :( Już nawet Alfi nie jest mi wierny...:( - dop.Veehawken) Niedawno wpadł mi w ręce programik Doom95, dzięki któremu mogłem sobie bez żadnych stresów odpalić jedną z najlepszych gier jakie świat widział. Mowa tu o sławnym Doom 2!!! Nigdy nie przepadałem za pierwszą częścią tej gry, ale gdy zobaczyłem drugą to po prostu mnie zatkało z wrażenia. Uwielbiałem tę grę. Grałem w nią dziesiątki razy, za każdym razem bawiąc się równie świetnie jak poprzednio. Pierwszy raz miałem z Doomem2 styczność we wrześniu 1999 roku. Pożyczyłem sobie wtedy od takiego facia płytkę wypchaną starociami. Dni były coraz to krótsze. Za oknem prędko robiło się ciemno, toteż siadałem sobie przez moim wysłużonym P266 z 32 mb ram, który znajduje się teraz w specjalnym, godnym tej maszyny miejscu (czyt. w szafie) i grałem całymi wieczorami. Mroczny klimat panujący w Doom 2 jest niepowtarzalny! Za to właśnie uwielbiałem tę grę. Budowały go elementy, które przedstawię poniżej.

    Podaruję sobie pieprzenie o fabule, bo i tak wszyscy mają takie bzdety gdzieś. (jako fan Morrowinda mówię: NIE! Chyba, że chodzi tylko i wyłącznie o Dooma :) - dop.Veehawken) Najważniejsza jest sama gra, a nie jakaś tam (patrzaj The One, tym razem nie zrobiłem bóendó!)(Niestety, The One już nie będzie patrzał na błędy w KC :( - dop. Don Alfredo) popierdółkowata historyjka. Zacznę może od designu leveli. Ten jest wręcz fenomenalny! Podążamy mrocznymi korytażami. Odwiedzamy miejsca budzącę lęk. Serce nam kołacze gdy widzimy ponabijanych na pale marines oraz porozrywane, powieszone na łańcuchach ciała. Na niektórych ścianach dostrzegamy zdeformowane twarze, czy też wielkie, satanistyczne pentagramy. (Eeee... Czemu satanistyczne?! Pentagramy nie muszą koniecznie być wykorzystywane przez satanistow (a i to zależy, przez jakich), ale choćby przez zwykłych ;) magów - Sir_Mark może potwierdzić ;) - dop. Veehawken) (Cholera no, bierz Sir_Mark'a ze sobą do Olkusza, musze go poznać no :) - dop. Don Alfredo) Często napotykamy na zbiorniki wypełnione żrącymi cieczami. To wszystko w połączeniu z budzącymi w nas przerażenie, grającymi w tle rytmami daje mieszankę piorunującą - grozę w najklarowniejszym wydaniu! Strach się bać, moi drodzy, strach się bać! (AAAAAAAAAAAAA!!! PRZESTAŃ!!! NIE MOGĘ TEGO DŁUŻEJ SŁUCHAAAAAaaaa... - dop. VEEHAAAaaaa...)

    Potwory stające na naszej drodze są obrzydliwe, wstrętne i co tam jeszcze można by obraźliwego powiedzieć. Takich brzydactw nie widzieliście w waszych najgorszych snach! Jeden z nich jest tłusty, wielki i zwisają z niego fałdy skóry. W dodatki wydaje z siebie dźwięki podobne do bekania, ma niezły sprzęt, z którego do nas strzela, jego morda wygląda jakby spotkała się ze ścianą kilkadziesiąt razy i na w dodatku po zabiciu go widzimy jak otwiera mu się czaszka, wystaje mózg, a następnie jakieś gnaty. Pfeeee! Inny skurczybyk to ogromniasty pająk z mechanicznymi odnóżami i wielkim, wystającym mózgiem oraz obrzydliwym ryjem. Bleeee! Tych paskudztw jest w grze o wiele więcej, a te które wam przedstawiłem to jedne z najbrzydszych. Istotnie - będziemy mieli co rozwalać, oj tak.

    Maszynki do mięsą jakie wpadną nam w łapska są iście mordercze. Większość sprzętu znana jest z pierwszej części "Zagłady". Mamy oddany do dyspozycji kastet, piłę motorową z zestawem głośno warczącym (taki nowy cegłofon), pizdolecik (kurekta - nie poprawiać!), chainguna, którego nienawidzę (a to z powodu dźwięków jakie z siebie wydaje), rakietnicę, plasma guna (jak pizdolecik to może od razu pizda gun? - dop.Veehawken) wyglądającego jak rura od odkurzacza (nic nie poradzę, że jego wygląd budzi we mnie takie skojarzenia) i uwaga, uwaga, Bardzo Fajną Giwerę 9000!!! Pierdut z niej w towarzystwie i nastaje cisza jak makiem zasiał! Na koniec celowo zostawiłem sobie do omówienia shotguna. Winio pisał, że ma do tej broni sentyment. Ze mną jest ciut inaczej, albowiem ja tę broń KOCHAM!!! Ten wygląd, ten dźwięk przeładowywania i wystrzału... Uwielbiam tę giwerę i często walę z niej w każdej grze FPP, w jakiej ona występuje. Natomiast dwururka to coś najwspanialszego!!! Nie ma jak "srubudutnąć" sobie dwoma nabojami na raz i spowodować tym samym śmierć wszystkich wyjących dookoła dziadów!
    Siutgan iz wyjepany w cosmoz!

    DOOM 2 nazwyczajniej i po prostu rules! Powiem jedynie, że zgrzeszycie okropnie jeśli nie zagracie w tę grę. Jeden z najlepszych przedstawicieli gatunku ma już swoje lata, aczkolwiek trzyma się doskonale i - co najważniejsze - jest łatwo dostępny. W necie pełno stronek z Doomem2 do pobrania. Myślę, że powyższymi słowami przekonałem was do zaopatrzenia się w tę grę.

    Aha, zapomniałbym. Panowie z id to wielcy kawalarze i poza wstawieniem do gry ciekawego końcowego bossa dorzucili także dwa levele utrzymane w wolfensteinowskich klimatach. Czegoż chcieć więcej?!


**********
ubooz
uobooz_15@wp.pl