Alien 3
     Na pewno każdy z was słyszał o cyklu świetnych filmów Obcy. Mamy tam, daj Boże, trzy horrory i jeden film akcji. I trochę żałuję że ta bardzo dobra strzelanka z widokiem z boku poszła w ślady tego jednego. Od razu zaznaczam: gry nie znajdziecie bezpośrednio na PC. Wydana była na konsolę SNES i możemy pobawić się jedynie z pomocą emulatora (polecam dos_zsnes- bardzo prosty w obsłudze emulator, wszędzie się zaaklimatyzuje). (SNES RULEZZ, SNES RULEZZ, SNES RULEZZ!!!!! - dop.Veehawken) A teraz już sama gra. Intro wprowadzające nas do rozgrywki jest jakby małym dopełnieniem początku trzeciego obcego. Lecimy (jako Elen Repley) wraz z sztucznym człowiekiem Bishopem, sierżantem Hicksem i małą Niut (ta dziewczynka którą z sobą zabrali pod koniec drugiego seansu). Nagle jednak dzieje się coś złego. Na lodówkę (lub jak kto woli kabinę kriogeniczną) naszej bohaterki spada obcy (dokładniej twarzołap), a do statku wdziera się ogień. Komputer postanawia oddzielić część mieszkalną od reszty statku, a owa część spada z hukiem na najbliższą planetę którą okazuje się być więzieniem o zaostrzonym rygorze. Uderzenie przeżywa jedynie nasza bohaterka (chociaż nie do końca- kto oglądał film, ten zrozumie). Co było dalej? Według wersji kinowej pojedynczy (przybyły wraz z bohaterami na statku) obcy eksterminował coraz to nowsze zastępy więźniów, pozbawionych broni i próbujących zaciągnąć go do którejś z wymyślnych pułapek. Twórcy postanowili jednak inaczej- stoimy bowiem na korytarzu, z karabinem sprzężonym z granatnikiem i miotaczem ognia, a pod nasze łapska wybiegają setki kosmitów gotowych na pochowanie w grobowcu. Może w moich słowach nie brzmi to zbyt ciekawie ale pomyślcie trochę- jak wyglądała by wtedy ta gra? Jeden przeciwnik, brak broni, mnóstwo porażek i kombinowania i kilkunastu więźniów łażących za naszą postacią. Dodajmy jeszcze, że nie mamy tu do czynienia z FPP czy TPP ani grą na PC. I co? Nie wygląda to zbyt ciekawie, prawda? (Nio istotnie :( Ale kto wie, jakby dobrze grę zrobili, fabuła i klimat by była na poziomie, to bezsensowna rzeź wcale nie bylaby potrzebna... - dop. Don Alfredo) Dlatego też cieszę się, że autorzy postanowili odejść od czegoś co nazwałbym horrorem, ale nie cieszy mnie to że elementów, podnoszących poziom adrenaliny (np. ściana eksploduje, a z gruzów wyłania się alien gotowy do ataku. Banał? No, ale na pewno przyjemny). Nie narzekajmy jednak zbytnio. Przyjrzyjmy się jeszcze grafice. I tu powiem jedno- doskonała! Gdy nasza postać biegnie (ubrana w gustowny zielony kostium i ogolona na zero) widać dokładnie ruchy nóg i rąk, podczas strzału próbuje ograniczyć rozrzut, wspina się po drabinach, klęka, czy wiesza się na rurach. Każda z tych animacji (i wiele innych) jest świetnie wykonana i pokazana w właściwym miejscu (nie zdarzyło mi się by Repley zaczęła skakać po drabince, czy też robić fikołki zamiast strzelać). Na szczęście nie jesteśmy jedyną animowaną postacią na ekranie! Na różnych powierzchniach (obcy potrafi poruszać się po ścianie, suficie i podłodze) krążą twarzołapy, jakieś glizdy (z przyjemnością dowiem się czym jest ten wężyk z ogromnym łepkiem) (Veehawken? To ty? :D - dop. Don Alfredo) (Wężyk z ogromnym łebkiem?!?!? WY ZBOCZEŃCY!!! - dop.Veehawken), różne rodzaje obcych, a na podłogach swoiste inkubatory. Różnią się one szybkością, wytrzymałością i odgłosami. Tak, każdy z panów kosmo posiada własne dźwięki, ale nie pomoże nam w znalezieniu kosmity. Zwykle kiedy kolesia usłyszymy już spada nam na głowę, lub wybiega z rogu planszy. Co do ataków także mam kilka zastrzeżeń. Kosmici potrafią jedynie po nas przebiec, splunąć kwasem czy też na nas skoczyć, a twarzołap nie spróbuje nawet zaskoczyć nas atakiem na twarz (a pamięta ktoś może Aliens z pegazusa? Tam jeżeli dopadł nas ten mały obrzydliwiec żegnaliśmy się z aktualnym stanem gry). To także nie cieszy. Niezbyt też spodobały mi się sceny śmierci obcych. Mianowicie zauważamy wybuch i kawałki ciała ufola latały już po całym ekranie. O wiele bardziej przypadłaby mi do gustu scenka w których obcy byłby patroszony przez pociski, spalany, czy też rozrywany przez granaty. Ale gdy będziemy wytrwali scenki śmierci przyniosą nam wiele satysfakcji i jeden mankament- nie ma kwasu! Nie pozostawiają po sobie nawet plamki tego płynu, a to już ogromna szkoda! Na szczęście plansze nie pozostawiają wiele do życzenia. Mamy tu bowiem wielki korytarz, do którego prowadzi kilka otworów wentylacyjnych, dzięki którym zarówno my jak i przeciwnicy możemy się dostać na korytarzyk poniżej. Przy każdym korytarzu znajdują się drzwi, z całkiem sensowną zawartością. W salach medycznych przykładowo, spotykamy apteczki, a koło miejsca naszego startu znajduje się magazyn z mnóstwem amunicji. Mamy jeszcze zniszczone sale, bloki więzienne, mieszkanka obcych, pomieszczenia z masą rur itp (znajdzie się także kilka sal znanych z filmu). Na każdym z przedpokoi znajduje się jeden terminal komputerowy. A do czego on nam? To bardzo proste. Jak łatwo się domyślić mamy tu teren zamknięty i nie da się przejść gry idąc ciągle w prawo. Dzięki terminalom dostajemy misje które popychają nas do zakończenia. W tych misjach ratujemy uwięzionych ludzi, bawimy się w mechanika, niszczymy posiłki obcych blokując drzwi (niestety zwykle są to dość ważne dla nas drzwi jak np. magazyn z amunicją), czy też niszczymy ich wylęgarnie. Kiedy już skończymy z pierwszymi korytarzami zostajemy uraczeni kolejnym poziomem, z większym poziomem trudności i tak w koło Macieju. A powiem wam że przy tym zabawy co niemiara! Zwłaszcza dlatego że korzystamy z wykrywacza ruchu, filmowej broni i przedmiotów. Niestety- w przeciwieństwie do przeciwników odgłosy broni nie brzmią już tak filmowo i trochę plastikowo. Co do pierdków głośników- muzyczka jest spoko i naprawdę długo utkwiła mi w łepetynie. Naprawdę bardzo przyjemnie mile się jej słucha. I mimo wszystkich szczególików które na chwilę zawieruszą nam wiarę w ten ogromnie grywalny tytuł, po chwili znów wyruszamy na kopanie tyłków. I mówię wam że warto!

Gra i emulator znajdują się na www.fajnegry.prv.pl.

Plusy:
+grywalność
+grafika
+odgłosy
+misje
+projekty postaci
+gra na dłużej
+po prostu Aliens
Minusy:
-czasami hordy wrogów
-chciałoby się więcej
-kiepściaki te kosmity co do ataków, kiepściaki...
-odgłosy broni
-z horroru akcja


**********
DOOM Marine
mario-1991@o2.pl





Ps. Nie zauważyliście może że ostatnio coś nam obrodziło Alienami (a jak mi wreszcie przyjdzie ta cholerna płytka z Alien Trilogy to dojdzie jeszcze jeden)?