1111_11
Nowy Rok wg. Don'a & Pedra.
Była pózna, sylwestrowa noc. Ja jak zwykle przeceniłem swoje własne zdolności w temacie "alkohol + ja" i wypiłem ciut za dużo (kartonik Cavaliera + dwie lampki szampana "Katarina, 16% zaw. alk." [Choć może ulec to jeszce zmianie, bowiem ja ciągle mogę jeszczee troszkę wypić =)]). Pedro, na szczęście, zachował trzeźwość umysłu i wypił tylko jednego kieliszka szampana, na cześć Nowego Roku. Ja i Pedro postanowiliśy pisać na bieżąco relację z tej wspaniałej ymprezy (Wszystkie błędy ortograficzne poprawi później The One ^_^) (A wcale, że nie - dop. The One). W ymprezie uczestniczyli:
- Don Alfredo =)
- Pedro ^_^
- Hubert
- Piękna Klaudia ^_^
- Jazzman (telefonicznie)
- Mnich (tyż telefonicznie)
- Mama i ciocia Huberta (wpadły na chwilę sprawdzić, czy chałupy im z dymem nie puściliśmy =))
- I przed chwilą Maciek (j/w)
- No i Mufka of coz:)
Gordon poszedł się napić Cavy i ja muszę coś skrobnąć. "AAAAAAaaa" mówi Gordon. Hmmmm... Chyba mu smakuje, bo powoli zasypia:) No cóż... A wszystko zaczęło się w Tywicach... Zatelefonowalem do Dona i powiedzialem, że jest impra, którą trza rozpieprzyć, więc on na to: "^#478%)@%*^@#)*&^!*@$)(*#^!!!!!!!!!!!!!!!!!! Kiedy i gdzie?!?!?!?!?" Na to ja: "U Huberta!". No i postanowiliśmy się tam udać. Z ranca udaliśmy sie do gryfina z moją starszą i kupiliśmy Nokie 66(6)10 na abonament w iDEI. Później udaliśmy się do mnie na chatę i chcielismy zainstalować stery do mojego Radka 9200 128(DDR) TV OUT. Ale DUPA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie ma sterów, karta sie spaliła i klops:( No, na szczęście mam gwarancję!!!:) A tu nagle wpada Nowosad, zajebał mi jego płyty i chuj!!! CHUJ MU W DUPĘ!!!!!!!!! No to ja i Don krzyczymy: "ODDAWAJ KURWA PŁYTY CHUJU ZAJEBANY!!!!!!!!!!!!!!!!!!" i wyciągamy bejzbole i bojsbendy i napierdalamy pizdoleńca jebanego. Zapierdoliliśmy kurwa płyty i chuj! Wbijamy sie na impre i ROZPIERDUCHA NA MAXAAAAAA!!!!!!! Hubert puszcza Disco Rusko i Gordon wraz z gospodarzem wykonuje skomplikowany system i układ ruchów tanecznych. Z początku myślałem, że mają padaczkę, ale Klaudia powiedziała mi, że to normalne:). Stypa. Ogłądamy "Ligę niezwykłych Dżentelmenów" (of coz pirated versione:) (HI BSA!!!) I dupa.... Stypa daje się we znaki... W końcu ktoś przyniósł trumnę i zaczęła się balanga!!! Wykonaliśmy noworoczny taniec Zombi Zombi - ZuM ZuM i wyjebalismy szampana!! Po wypiciu pobiliśmy kieliszki i Gordon stracił trzecie oko:( Mufka zjadła ale część odbytowa zwierzęcia zwróciła je na szczęście:) Gordon je wtyknął w dupe i widział, że za jego plecami "cykam" mu zdjęcia cyfrówką Hubcia. Wyszedł jak kurwa jebany pijak:) No cóż... Niektórzy się z tym rodzą:) Znów Disco Rusko:) RULEZZZZZZZZ!!!! OŁ MAJN GOT!!!!!!!!!!!!!! NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!! TO BRITNEJ DZIDA!!!!!!!!!!! AAAAAAA!!!!! Łi soł laki laki laki:((((( Cóż to??? GORDON SIĘ PRZY TYM BAWI!!!! A TO KURWA JEBANY PEDERASTA I KONFIDENT!! AMEEEEEEEEEEEEN!!!!! FUCK! On się rozbiera! NIeeeEEeEEEe!!! Ufff... Na szczęście jego brud trzyma ubrania jak klej "super glut":) No cóż... To ciężka noc:) Dzwoni Jazzman. Coś bełkoce o pijanym sylwku, hapim jorku(KTO TO KURWA JEST JORK?!?!!?!?!!?!?) Mu mu na to, że sam jest Jork i niech sie nawali:) Nagle Don z wrażenia zajebał głową w podłogę i zaczął go baniak napierdalać. Na uśmierzenie bólu gulną Cavaliera i zaczął grzebać w szafkach. Kleptomaniak pierdolony. Znów jest nadpobudliwy i pociągnął z buta w Triuma Eclipse XL:( Biedna komórka... I na dodatek jedyna jaką ma Gordon:) AAaA!!!! Zapomniałem napisać, że o północy strzelaliśmy z rakiet ziemia-ziemia i ziemia powietrze. Jedna zajebała w stodołę pana Józia i chuj. Rozpieprzyło szopę:) Józio sie wkurwiłi zajebał siekierą w Gordona. Kolejne rakiety trafiały w różne różniste cele, np. Rozwarte dupsko Vihawkena(jak to sie kurwa pisze?),(bezsensowne, fałszywe oszczerstwo - dupę przez całego sylwka miałem na krześle, które stało przed kompem. :) A tak poza tym, to trzeba było zobaczyć Pedra po praniu mózgu, które mu zrobiłem by uwierzył, że nie jest zastępcą naczelnego KC, a zmutowanym królikiem mającym za cel wyjebać wszystkie żółwie z planety Krypton. W głowie wróciło mu wszystko do normy (jeśli normą można nazwać to, co ma w głowie) dopiero gdzieś tak przy pięćdziesiątym (doszedł już do takiej wprawy, że nie musiał używać otwieracza do konserw, by takiego żółwia zgwałcić) i teraz odreagowywuje - typowy objaw... - dop. Veehawken) Budę Caleba i jeszcze gorsze speluny. Nagle wbija się Rosyjska Armia Wojskowa i robi Donowi z Dupy jesień średniowiecza, a potem zapłodnienie in vitro:) Nie wspomnę o UFO, choć wpadło i zrobiło mały przeszczep GorDoNowi. Zamiana nosa z kutasem, ale to inna historia... (I czemu ja sie kurwa Dona czepiłem?? Niech mi ktoś wytłumaczy!!!) (bo przemyślałeś wcześniej, co by było gdybyś mnie się jeszcze raz uczepił?- dop.Veehawken) I niech mi ktoś powie dlaczego Alfredo jara eLemY lajty i popija Cavalierem i to nie ze mną a z tym ^%$$#$@$# psem Mufką??? Czy on myśli, że to przywileje tylko zwierzęce??? Co on jest, kurwa, ROBOKOP?????? A to pierdolona grucha...
tERAZ GLOS MAM JA, DOON.otoz to bylo calkiem inaczej - wcale nie porwali mnie kosmici, i wcale nie robili mi forsowania odry, walem pomorkim!!! A tak po za tym to ja nie pALE - wlkansi rzucam ten nalóg - ale kurwa rzucic nie mogiem,,,, Ech,, to nie jest tkai e latwe, wioecie co? niw jesterm w zvyt chómorze aby cos [iosac, a tak szczerze to w stnie , nie trafiam w zbyt dobre klawiesze a po za tyum to wlanei koncvze dopijac kartonik z Cawalierem, i bede korde nie bede pisal... Oddaje tekst we wladanie pedreu, i ten cokolwiek napoisz - nie wirzcie mu, bowiem J\Kalept to pala!! I nie zmienia sie nic!!! A kawalier rzadzi na dswiatem, a w ogole to ... , koniec/
/.
HHHHHHHMMMMM... Normalnie text do przemyśleń:))) Ale wiecie co?? Jeszcze sobie ide balować na Disco Rusko... Bum puci pumpum trzykprszk:) HEPI NIU JIR!!!! MADAFAKA!!!!! O Patrzcie!!! Don Wali gruchę!!! Ale to on jest grucha!!! Jak on to kurwa robi????? Toż to odwieczna zagadka matki natury....
Pedro & Don Alfredo alias Grucha i Robokop (also Gordon Freeman)
(Powstrzymam się od komentarza - w zamian pomodlę się za przyszłego korektora... - dop.Veehawken)