..:: [ Star Wars: Jedi Academy ]
Gra Jedi Academy jest kontynuacją dość długiej seri. Pierwszy tytułem z tej seri było "Dark Forces", potem wyszedł "Jedi Knight", następnie "Mysteries of the Sith" (mam Polską piracką wersje. Jak się gra to są takie polewy...), "Jedi Outcast" i
wreszcie recenzowane tu "Jedi Academy".
Włączając grę włącza nam się intro "Lucas Arts'u". Ten ich ludzik wyprawiał już różne rzeczy - rozwalały go podrace'ry, strzelały do niego statki, lecz tym razem znów mnie zaskoczył. Gościu wyjmuje dwa miecze, łączy je w lightstaffa, wywija nim we wszystkie strony i jeszcze wali błyskawicą mocy.
Dobra darujmy sobie już intro i przejdźmy do recenzji. Największą zmianą w porównaniu do najbliższego poprzednika (Jedi Outcast) jest nowy bohater, którego sami możemy stworzyć. Do wyboru mamy Człowieka (mężczyznę i kobietę), Rodianina (mężczyznę), Zabraka (kobietę), Twi'leka (kobietę) i Kel-Dora (mężczyznę). Co do ras to wybór jest dość duży, ale do twarzy malutki (tylko Twi'lek ma dużo). Po stworzeniu bohatera możemy wybrać rękojeść i klingę miecza świetlnego. Cóż - tu jest za to mało "rączek". Co do kling to wybór standardowy - niebieska, zielona, purpurowa, pomarańczowa i żółta. Wygląd i miecz bohatera nie mają wpływu na dalszą grę (no kobieta ma inny głos, niż mężczyzna). Stworzyłem swoją postać i włączyłem grę.
Mój bohater nazywał się Jaden. Leciałem właśnie do akademii jedi, by zacząć trening. Było ze mną dużo przyszłych jedi. Porozmawiałem z nim i już wyczułem, że będzie z niego sith. W statek nagle coś walnęło i się rozbił. Cała grupa poszła do
akademii, ale ja i Rosh oczywiście zostaliśmy po innej stronie i musieliśmy razem dojść do akademi. Gdy w końcu się nam udało zauważyłem coś dziwnego koło świątyni. Później się okazało, że to sithowie, którzy chcą wskrzesić Mistrza Jedi sprzed... No nie pamiętami ilu, chyba miliona lat - Marka Ragnos. Razem z Roshem zostaliśmy przydzieleni do tego samego Mistrza - Kyle'a Katarn'a. Fabuła gry jest ciekawa - trochę szkoda, że pokazuje się nam
od razu film co robi ciemna strona. Gdyby tak nie było - mielibyśmy dużo większe zaskoczenie odkrywając nowe rzeczy. Jeszcze co do cud-scenek - niektóre z nich są robione na enginie gry, lecz inne są naprawdę dobrze dopracowane i czasami ma się wrażenie, że nie oglądamy cud-scenek, a fragment filmu.
W grze mamy do wyboru naprawdę dużo mocy - 3 z ciemnej i jasnej strony, oraz 6 neutralnych. Każda z mocy ma 3 poziomy. Wszystkie będą opisane w dziale moc. Co do walki do najwspanialszą bronią jest świetlny miecz. Tyle ciosów co jest w tej grze nie ma chyba nigdzie indziej - 5 styli (szybki, wolny, średni, dwa miecze i miecz podwójny), a w każdym około 10 ciosów. Jest to (jakby nie było) ilość ogromna. Co do innych broni to jest tu masa blasterów, miotaczy i detonatorów. Te będą opisane w dziale - broń ;).
Misje w grze są naprawdę ciekawe i w mało, której wszystkie wykonuje się z takim entuzjazmem. Niektóre można pominąć (jeśli gramy na padawanie to nawet trzeba), ale radzę to robić tylko w przypadku, gdy grając szlag nas trafia.
Co jakiś czas Luke Skywalker mówi nam jak kształtuje się nasza przyszłość. Jest, albo przesiąknięta ciemną, albo jasną stroną mocy. Gdy używamy mniej więcej tyle samo każdej ze stron Luke mówi, że przyszłość jest w chmurach. Można pomyśleć, że to nas ustawia po której stronie mocy staniemy, ale niestety nie! Rosh, który przeszedł na ciemną stronę wraca na jasną i wtedy możemy go zostawić i być po jasnej stronie lub go zabić, mszcząsc się przy okazji i przechodząc na ciemną stronę mocy. Trochę to głupie, bo raz grając używałem tylko ciemnej strony mocy (oprócz force heal na pierwszym poziomie), a nie zabiłem Rosha i grałem jako Jedi. Trochę zrobione tak na odwal, ale da się przeżyć.
Tutaj chcę napisać o takiej pewnej niezgodności ze światem Star Wars. Spotykamy bardzo dużo jedi z lightstaffami i dwoma pojedynczymi mieczami. O podwójnych mieczach to ja tylko rz słyszałem - była taka babka w Clone Wars z dwoma mieczami (a trochę książek i komiksów czytałem), a podwójne ma mało kto. Poza tym żółta i pomarańczowa klinga mało gdzie występuje, a tu dużo rycerzy z takimi biega. Cóż - trudno. Nie wszystko się musi zgadzać (ale reszta gry jest w porządku).
Co jakiś czas możemy zasiąść za sterami pojazdów. Nie kryje, że w pierwszej chwili czujemy się dziwnie. Kiedy wsiadłem na banthe nie wiedziałem jak tym sterować i po chwili zeskoczyłem, bo mi ona tylko grę utrudniała. Jednak, gdy chwilę posterowałem jazda na banth'cie była zabawą. Takie AT-ST, czyli popularnie "kurczak" spodobało mi się od razu. Zresztą to chyba jasne, że łatwiej jeździ się samochodem, niż na koniu ;).
Najwspanialsze jest jednak w tej grze to, że rusza uczucia. Gdy grałem jako sith naprawdę zrobiło mi się żal tych jedi, których morduje. Nie wiem może to tylko moje osobiste odczucie, ale i tak idzie grze na plus.
Engine gry swoje lata już ma (został pierwszy raz użyty do Quaka III), jednak zdobył kolejne udoskonalenie i prezentuje się lepiej, niż w Jedi Outcast. Nie powiem, że grafika jest przepiękna, ale taka grafa na takim kompie? Mam PIII 500 mhz, GeForce2 MX200, 160 mb RAM, a gra u mnie chodzi i jest zero zwisów (zwalnia trochę w menu tworzenia postaci, ale później wszystko jest dobrze). Podsumowując wychodzi to na plus. Muzyka w grze jest przepiękna i chyba jeszcze w żadnej grze z uniwersum Star Wars wykonanie muzyki (brzmi jak w prawdziwej orkiestrze) nie było tak udane. To naprawdę wielki plus. Dźwięki natomiast są takie jak w Gwiezdnej Sadze, co podtrzymuje i tak już wspaniały klimat gry. Co do klimatu to jeśli podobały ci się filmy ze Star Wars będziesz wniebowzięty. Grywalność jest równa klimatowi, czyli jest bardzo wysoka.
W podsumowaniu napiszę, że przez tą recenzje straciłem tyle cennego miejsca na kącik. Mam nadzieję, że jednak warto było :). Ale przechodząc do rzeczy - postawiłem 8+, ale taka ocena tyczy się gracza, który cały czas pogrywa w najnowsze tytuły i ma super sprzęt. Jeśli masz słabszego kompa, super grafika nie jest dla ciebie taka ważna, lub po prostu kochasz Star Wars wstaw ,9, 9+, lub nawet 10-.
Ocena: 8+/10
Plusy:
Niskie Wymagania,
Moc,
Walka na miecze,
Ciekawe misje,
Dwa zakończenia gry,
MUZYKA!!!,
Dźwięki,
Grywalność i klimat,
Grafika jest niezła,
Fabuła,
Rusza uczucia.
Minusy:
Grafika w stosunku do dzisiejszego rynku,
Trochę olewkowo zrobiony wybór swojej ścieżki,
Lekkie niezgodności ze światem Star Wars.