Hugo: Goršczka czarnych diamentów |
Gordon Freeman
Ekhhm, chyba słyszelicie o Hugo? :) Nie, nie
jestem jego fanem, broń Boże, czy też jakim psycholem - po prostu do qmpla
wpadł jaki młodszy kuzyn kilku letni i oczywicie od razu zainteresował się
komputerem. Jako że matka kumpla nie pozwoliła na grę w Soldiera Dwójkę, więc
mój znajomy musiał kopsnšć się do sklepu po jakš gierkę dla malucha. Sprzedawca
zaproponował mu włanie Hugo za jedyne 29,99zł. Kumpel wrócił do domu, do
młodszego kuzyna i miał cały dzień przeršbany, bowiem przechodził praktycznie,
co chwilę małemu grę. W końcu mały fan Huga wrócił do domu, a Kacper mógł
odpoczšć.
Wpadłem wczoraj włanie do Kacpra, ten mi się żalił, jakiego to
okropnego ma kuzynka, a ja szperałem w jego domowej płytotece, wycišgnšłem parę
filmów jak zwykle =) a Kacper dorzucił mi jeszcze włanie to nieszczęsne Hugo
;). Jeszcze trochę pogadalimy, poszperalimy po necie i umówilimy się na
browiec i polazłem z Hugiem do domu.
No i wróciłem do domciu, filmy zgrałem na hadeka celem ich
póniejszego obejrzenia, wzišłem póniej CD z Hugo i postanowiłem zobaczyć, co
to takiego ciekawego jest... Postać Huga znałem wczeniej tylko z tej
idiotycznej gry na Polsacie (Raz nawet chcielimy z kumplem zadzwonić do tego
Hugo i jak on zapyta się o lepieje to... Może lepiej o tym nie pisać, czytajš
nas nieletni :)). Wrzuciłem cidika do czytnika, uruchomił się autostart, dałem
instaluj, uruchomiła się standartowa instalka InstalShield, po 4 sekundach gra
zainstalowała się na dysku, a ja zatrzepotałem powiekami ze zdziwienia. "No oby
tak dalej!" - pomylałem sobie.
Po udanej i szybkiej instalacji uruchomił się konfig i mnie
zaskoczył - Tryb Video - do wyboru Software, lub Direct X, Direct X z T&L i moja
karta graficzna. Oprócz tego była opcja włšczenia antyaliasingu, którš
bezzwłocznie włšczyłem (a także możliwoć wyboru sterowania i redefinicji
klawiszy). Byłem miło zaskoczony - "Pewnie czeka mnie piękna grafika typu Rayman."
- Mylałem uradowany i zdziwiony, że Kacper tak szybko mi tš płytkę wcisnšł...
Pozory mylš niestety. Po uruchomieniu gry, (w rozdziałce 640x48
przy 16 bitach, z brakiem możliwoci jej zmiany) przywitało mnie intro - i to
beznadziejne!!! Nie doć, że jako brzydko skompresowane i nieładnie filmik
wyglšdał, to jeszcze był bardzo mały (320x400??) i wywietlał się na rodku. Na
filmiku zobaczymy jak jaki ni to wiewiórek, ni hipopotam siedzi w domku i się
nudzi, na zewnštrz okropna burza z piorunami, do jego wioski wpada wataha
krokodyli z jakš pięknš paniusiš z włosami farbowanymi na niebiesko, i
wprowadza nowe rzšdy w wiosce. Intro - dno totalne :(.
Po filmiku ładuję się menu - w tle jaka wyspa, menu to zwykłe
napisy jakš brzydkš czcionkš (a włšczyłem antyaliasing, ale jako tako brzydko
wyglšdała ta czcionka, zamiast być ładnie rozmyta to była rozpaćkana) Dużo opcji
nie było, Nowa gra, Wpisz kod, opcje, autorzy i wyjcie. Na poczštku zajrzałem
do opcji, podregulowałem głonoć i dałem na stereo oraz wyłšczyłem wibracje,
bowiem grałem na klawiaturze tylko. Innych opcji nie było ;). Dobra daje Nowa
Gra i ładuję się drugi filmik. Jaki kolo pisze w więniu list do Huga, naszego
bohatera - Najpierw podlizuję się i chwali Huga jak to ich ocalił ostatnim
razem, a potem prosi o ponownš pomoc, bo jaka tam zła gociuwa (Qrulewna
nieżka ;)) nawiedziła ich w rodku nocy, i ich zniewoliła =), teraz muszš
ciężko pracować pod nadzorem krokodyli i wydobywać czarne kryształy, które dadzš
tej złej niewiaciee wielkš moc jak tylko zrobi z nich ekstrakt(?). Uwięziony
kolo (zabawnie wyglšda - ni to pies, ni to hipopotam) wysyła list pocztš
lotniczš (napisałbym, że gołębiem, ale to to gołębiem nie jest, bardziej na
jakiego pterodaktyla wyglšda) do Huga. Ten akurat ršbie sobie drewno przed
domkiem, gdy zalatuje nasz ptero z listem w pysku. Hugo czyta list tym swoim
miesznym piskliwym głosikiem i postanawia, że im pomoże (a jakże :))). Wsiada w
czerwony samolocik i leci na wyspę, aby uratować tych stworków z ršk złej pani i
jej krokodyli. Koniec filmiku. Jest jeszcze gorszy niż ten z intra. Załamka,
miałem ochotę wyłšczyć grę, ale że byłem na głodzie, a Vietconga już
ukończyłem...
Po filmiku ładuję się już gra właciwa. Widać nas na plaży koło
samolicika, dokładnie w tym miejscu, w którym kończy się poprzedni filmik.
Grafika jest brzydka - to mało powiedziane. Jest tragicznie
tragiczna ^_^. Jakie takie mdłe te kolory wydajš się. Dno totalne. Przecież
mamy 2004 rok!!! A gra wyglšda jak pierwsze kroki w wiece 3D z 1995 roku...
Przykre.
Plansze, na których gramy też sš tragiczne. Wszystko jest takie
mało szczegółowe i kanciaste, wszędzie kwadraty. Nasz bohater też jako niezbyt
wyglšda. Wszystko jest przedstawione z widoku 3 osoby, a raczej kamery, która
kršży nad nami - raz to z boku widzimy akcję, raz za naszych pleców. Nie można
zmienić widoku, kamera jest ustawiona na stałe i basta. I tak jest przez całš
grę - albo widok z boku, albo od tyłu z brakiem możliwoci własnego ustawienia
kamery. Wkurza to niemiłosiernie :(.
O co chodzi w tej grze tak naprawdę? Po prostu - idziemy z góry
zaplanowanš drogš (liniowoć do bólu, nie można pójć nigdzie indziej, idziemy
tylko po wšskim wycinku, nie ma możliwoci pójcia w innš stronę), zbieramy
niebieskie diamenty (im więcej ich zbierzemy - tym większy bonus na końcu
poziomu w postaci dodatkowych żyć), skaczemy poprzez przepaci, nad wodš, po
ruchomych skałkach i itp., zabijamy, strzelajšc z bata, niby Indiana Jones,
kolejnych przeciwników, którzy sš tak głupawi jak but, nie widzš nas praktycznie
wcale, chodzš cały czas w kółko, z góry zaplanowanš cieżka, i nawet jak im
wejdziemy przed nos, uderzymy i odejdziemy to oni dalej będš chodzić sobie w
kółko jak gdyby nigdy nic. Tragediaaaaaaaaa!!!! Do zabicia przeciwnika na
poziome łatwym wystarczy jeden strzał z bata, na rednim dwa, a na trudnym to
czasem i parenacie. Naszymi przeciwnikami najczęciej sš krokodyle z szablami
lub strzelbami, pajški, jakie latajšce pterodaktyle i inne takie cuda. Oprócz
tego w grze cały czas przeszkadzajš nam inne postacie i rzeczy, których zabić
nie możemy, np.: toczšce się kamienie, małpy rzucajšce w nas kokosami i inne
niestworzone bajery.
Poziomów jest w sumie 8. Na każdym z nich towarzyszy nam inna
muzyka - która jest najlepiej wykonanš częciš gry - co nie znaczy, że jest
dobra. Ot taka sobie, nawet jej się specjalnie nie pamięta, ale nie denerwuje i
nie przeszkadza podczas gry - jedyny plus. Jak osišgniemy kolejny poziom
otrzymujemy tak zwane hasło - system znany z już naprawdę starych gier
platformowych - widać twórcy poszli na łatwiznę. Jedyne, co dziwi, to to, iż te
kody składajš się rednio z 12 liczb!!!!!!! Kto to zapamięta? Przecież to nie
jest PUK karty SIM!!!! Jeżeli w każdej wczeniejszej grze z takim systemem
wczytywania poziomów, hasła rzadko przekraczały 6 znaków, to tutaj twórcy nie
wiem czemu zaszaleli. Bez sensu, zresztš jak cała reszta gry...
Dwięki sš takie sobie - niektóre mogš być, a niektóre tylko
mieszš lub denerwujš człowieka - szczególnie tragiczne to: odgłos potworków,
które latajš z jednej dziury w piasku do drugiej, oraz chichot pterodaktyla jak
uda mu się nas dotknšć. Dnooooo :( Tak samo można okrelić stopień trudnoci -
gra się praktycznie tak samo jak na 'Łatwym" jak i na "Trudnym". Jedyne, co się
zmienia to tylko to, że przeciwnicy sš bardziej wytrzymali, a my na odwrót
bardziej podatni na "uszkodzenia".
Gra nie posiada praktycznie żadnej grywalnoci - Tragiczna
grafika, takie sobie udwiękowienie i muzyka, totalnie brzydkie i bez sensu
zaprojektowane poziomy, nasz tragicznie mieszny Hugo z batem w ręku... Nie
dziwię się, że Kacper prawie oszalał i z takš chęciš wcisnšł mi tš płytę =) Nie
poleca tej gry nikomu, nawet młodym dzieciom, do których jest ona adresowana,
bowiem jest to zwykłe wycišganie kasy od rodziców, za co, co nie jest warte
praktycznie złamanego grosza. (Chyba, że kto lubi masochizm ;P) Lepiej pograć,
w Raymana, który może i już doć starš grš jest, ale na pewno lepszš niż ta.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
1+/10 |
P L U S Y |
+ Muzyka nie denerwuje i nie przeszkadza
+ Dla desperatów nadaję się idealnie...
+ Wspaniały prezent dla qmpla :)
|
M I N U S Y |
- Grafika
- Dwięk
- Plansze
- Za krótka gra, tylko 8 etapów, można przejć w jeden dzień
- System passwordów
- Twórcy gry chyba w niš nie grali - takie odnosi się wrażenie...
- Z grš nie otrzymujemy ŻADNEJ dokumentacji w formie elektronicznej, żadnego
readme.txt, nic!!!
|
Wymagania sprzętowe: Heh, nie wiem, jakie, ale tragiczne, skoro czasami
potrafiło zarwać na P4 2.4GHz, 256MB DDR i ATI Radku 128MB DDR... :(
Wydawca/Producent: ITE Media (Interactive Television Entertainment)
Internet: www.ite.dk, www/ite4fun.com
| I N F O |
O
P
I
N
I
A |
Gra, w której kierujemy tym czym, co "prowadzi" ten kiczowaty program na Polsacie. Dziękuję bardzo! Jak widać po ocenie Gordona gra jest zbliżona poziomem do tego programu, a została wydana, tylko po to, aby natrzepać trochę kasy na małolatach. Ostatnio to niestety dosyć popularny (i niestety skuteczny) sposób na sprzedawanie badziewnych gier :(.- Elpie
|
 |