uobooz
Dzisiaj, Tawarisze, wyrażę swoje zdanie na temat programu o giercach
nadawanego już od kilku miechów w TVP1. W końcu polscy gracze rzadko mają
możliwość "oblukania" gier w telewizorni. Ostatnim z programów był niezbyt udany
Tilt TV, który - prawdę mówiąc - wywoływał u mnie torsje, że się tak delikatnie
wyrażę. Pewien człowiek niedawno przyrównywał Game Boxa do tego crapu nadawanego
na TV4. Wniosek jaki zacz wyciągnął był taki, że oba programy nadają się do
dupy. No cóż, ja mam zgoła odmienne zdanie... Omawianie
Game Boxa zacznę od wyglądu studia. Wygląda ono na pewno lepiej niż ta
dziadowska animacja jaka była puszczana w Tilt'cie za plecami pani prowadzącej -
ogrodniczki lubującej się w wymachiwaniu grabiami. W "Game Pudle" studio to
utrzymana w cybernetyczno-futurystycznym klimacie zatęchła dziura. Zaiste, tak
hardkorowego miejsca do grania to ja jeszcze nie widziałem i przyznam także, że
podoba mi się! Prowadzący program (facio o xyfce
Wróbel) nie jest sam i zawsze u jego boku stoi kobietka o imieniu Ewelina
(niestety urodą to ona nie grzeszy, choć to chyba kwestia gustu, a jak wiadomo
"De gustibus non est disputandum"), a obok przy kompach siedzi dwóch chłopków.
Są to: gostek o budowie słusznej oraz inny już nie tak wypasiony kolo. Nie widzę
powodu, dla którego miałbym tych ludzi, tak jak na wstępie wspomniany człowiek,
wyzywać dlatego, że wyglądają tak a nie inaczej. To, Drogi Wyżej Wspomniany,
była kiepska dziecinna zagrywka świadcząca o Twoim braku dobrego wychowania oraz
próbie rozbawienia czytających. Marny był to popis, Drogi Panie. Wracając jednak
do ludzi występujących w programie, to należy jeszcze dodać, że niewątpliwie nie
brak im elokwencji oraz poczucia humoru. W każdym programie pada jakiś zabawny
tekscik podkreślający to, iż synonimem słowa "gry" jest "świetna zabawa" i
należy do tematu podchdzić na luzie. Tenże dobry wizerunek psuje jedynie to, że
przed reckami krwawych gier z ust głownodowodzącego padają słowa w stylu "Dodam
jeszcze, że gra jest jedynie dla graczy dorosłych". W taki sposób ponownie robi
się z giercowej braci "niewadomoco". To ostrzeganie powinno nie mieć miejsca.
Poza tym detalem, goście z Game Boxa są w dechę. Teraz
kolejna i zarazem ostatnia sprawa, czyli co my tu mamy i jaki to poziom
prezentuje. Program trwa ponad 20 minut i zazwyczaj uraczeni jesteśmy pięcioma
recenzjami gier, dwoma zapowiedziami i recką klasycznego już tytułu. Czasem
dochodzi jeszcze jakiś dodatkowy materiał jak np. "Making of Enter the Matrix",
albo "Jak powstają spolszczenia do gier". Poziom tekstów czytanych przez lektora
(który notabene jest dobrze dobrany i znany chociażby z programu 30 ton) to
temat na porządną polemikę. Przede wszystkim nie są to teksty nadętę oraz nudne
(vide większość z CDA). Co prawda prawdziwa recenzja powinna być spora, ale
dotyczy to jedynie prasy. W końcu czas antenowy to droga sprawa, dlatego też
recenzje są niedługie, acz rzeczowe i przedstawiają zawartość gry, jej zasady,
zady oraz walety. Są napisane językiem zrozumiałym i lekkim. Niestety mają
straszną wadę. Otóż nie ma żadnych ocen, a to już skandal! Ja jestem w stanie
zrozumieć brak plusów oraz minusów, bo to sprawa w recenzji gry danego gatunku
zawsze podobna. Na przykład w plusach i minusach gry typu "łubu-dubu" nieomalże
zawsze padają słowa takie jak: "AI", "bronie", "przeciwnicy", "fabuła" itd. Brak
tego jest wybaczalny. Natomiast brak oceny to przesada i istne lenistwo! Program
nadawany jest już całkiem długo, a tak oczywistej rzeczy nadal nie ma. Moja być
niezadowolona z tego powód. Natomiast bardzo podoba mi się to, że w każdym
programie przedstawiana jest jakaś dobra klasyczna gierka, czy to na kompy, czy
na automaty. Jako że jestem fanem staroci, to zawsze z zaciekawieniem wsłuchuję
się w wypowiedzi. W przeciwieństwie do zapowiedzi i recenzji gier, tutaj
opowiada nam jeden z panów ze studia, a reszta zadaje mu pytania dotyczące gry
co jest przeplatane ujęciami z prowadzącymi dyskusję i scenami z gry. M.in.
przedstawione były takie takie tytuły jak: Prince of Persia, Civilazation,
Frogger, Bomb Jack. Duży plus za ten pomysł. No i
tak oto doszliśmy do podsumowania. Game Box to według mnie dobry program, mający
parę defektów, a do poziomu jaki prezentuje temu słabemu Tiltowi (RINP - Rest In
Not Peace) na pewno daleko (który nawiasem mówiąc był nastawiony na duży zysk, o
czym świadczyły dziadowskie, psujące już i tak kiepski wizerunek, konkursy
smsowe). Oczywiście znajdą się tacy (a może jest ich większość?), którzy są
zdania Człowieka Wcześniej Wspomnianego, ale jedno trzeba sobie powiedzieć
wprost - psiorczyć to każdy głupi potrafi. Jeśli idzie o próbę dostrzeżenia
dobrych stron, to żaden z tych "Psiorczycieli" takowych by wskazać nie potrafił.
Taka nasza polska natura. Konstruktywna krytyka to określenie nam obce. Nikt
swojej krytyki nie potrafi uargumentować. Wiem - uogólniam, ale czy tak nie jest
na prawdę w większości przypadków? No właśnie - jest. A więc nie kitować mi tu,
tylko oglądać Game Boxa i się cieszyć (^o^), a nie być ciągle krytycznie
nastawionym. Thank you (czy "Spasiba" - jak kto woli), Tawarisze. Koniec
przekazu. Rozejść się!  |