Delta Force: Black Hawk Down |
Hannibal Lecter
Sytuacja w Somalii, gdzie
zginęło lub zmarło z głodu około 300 tys. ludzi, wymagała interwencji sił ONZ. W
grudniu 1992 roku działajšce z ramienia ONZ wojska USA wylšdowały na terytorium
Somalii, przejmujšc kontrolę nad krajem do ustanowienia możliwego do
zaakceptowania systemu politycznego. I tu rozpoczyna się twoja zabawa, a
dokładnie 16.02.1993 roku o godzinie 15.30. Gra obrazuje częć misji, jakie
miały miejsce w Somalii podczas stabilizacji tego kraju (chociaż do Iraku też
chyba Amerykanie pojechali stabilizować...). Startujesz na opancerzonym Humvee i
eskortujesz konwój z pomocš humanitarnš za pomocš umieszczonej na dachu tego
pojazdu pięćdziesištki, która broniš jest cudownš ze względu na jej niezwykle
mordercze działanie. Obserwować swojego podopiecznego na Humvee możesz również w
trybie TPP.
Przez całš grę walczysz z ludmi niczym
nieodróżniajšcymi się od cywilów. Może poza tym, że cywile nie dzierżš w
łapskach broni. Uzbrojeni sš oni w AK-47 lub RPG. AK-47 zbyt gronš broniš nie
jest ze względu na to, iż celnoć komputerowych przeciwników jest niezbyt duża.
To ostatnie jednak jest największš zmorš graczy, szczególnie podczas misji z
konwojami. Dlaczego? Ano jedziesz sobie spokojnie i strzelasz do wrogów jak do
kaczek, aż tu nagle ni stšd, ni zowšd przylatuje sobie rakietka i robi wielkie
BUM! Póniej masz okazję widzieć sterowanš przez siebie postać jak sobie pięknie
wyskakuje z HMMWV i leży z wycišgniętymi kopytami. Powtarzasz misję, ale
przedtem robisz kłik sejw. I znowu dostajesz z przeciwpancernej a następnie
wybierasz sobie numer zapisanej gry. Nieraz trzeba misję po 10 razy przechodzić
po to, aby zlokalizować wreszcie tš podłš kreaturę, która cišgle nas nękała
swoim RPG, a że w grze sš wszechobecne skrypty, za każdym razem ów delikwent
jest dokładnie w tym samym miejscu. Dlatego nie ma najmniejszej wštpliwoci, że
DF:BHD to gra tylko i wyłšcznie dla wytrwałych konsumentów bitów. Inni przy 5
próbie pewnie zrezygnujš, bo wyrwali sobie już wszystkie włosy z głowy
(przynajmniej na fryzojeba nie trzeba wydawać :)). Z drugiej strony to dobrze,
ponieważ na wojnie już tak jest, że dostać możemy z każdej strony i trzeba być
bardzo ostrożnym na każdej misji. A w razie czego można zrobić quick save.
Liczba save'ów jest jednak ograniczona i zależy od poziomu trudnoci, jaki sobie
wybierzemy. Ograniczenie save'ów jest ogromnš zaletš programu, gdyż wprowadza
nastrój cišgłego zagrożenia, szczególnie wtedy, kiedy wszystkie już
wyczerpalimy. Wtedy zaczyna się zgrzytanie zębami, bo przecież moglimy
jakiego Somalijczyka nie zauważyć, a wtedy nie wiadomo, co się może stać...
O skryptach już wspomniałem i mam co do nich
dylemat. Mogš być one dobre, ponieważ po wielu podejciach do jednej misji
zakończonych strzałem znikšd i naszš mierciš zauważymy w końcu ródło strzału i
stršcimy ciemiężyciela. Przykładem może być bodajże przedostatnia misja, w
której po dołšczeniu do konwoju musiałem ić obok niego i stršcać nieprzyjacieli.
W jednym momencie gra wywalała mi komunikat "Mission Incomplete" i wywietlały
się save'y. Nie wiedziałem dlaczego tak się dzieje do czasu, gdy zauważyłem, że
szedłem za daleko i cišgle klient z RPG, schowany we wnęce, walił (bez
skojarzeń!) w czołowy pojazd konwoju. Póniej szedłem już na samym przedzie,
wyeliminowałem chama i wszystko było git. Z drugiej jednak strony skrypty czyniš
z gry produkt na jeden raz. Jeli dobrze zapamiętamy układ przeciwników ponowne
przechodzenie Black Hawk Down nie ma sensu, bo niczym już nie możemy być
zaskoczeni. Chyba, że kto lubi... Dlatego skrypty nie będš zaliczane ani na
plus, ani na minus.
Ja tu smaruje i smaruje, a nie powiedziałem
jeszcze o największej zalecie gry. Mianowicie: KLIMAT. Nowe Delta Force jest
oparte na wietnym filmie Ridleya Scotta "Helikopter w ogniu" i co za tym idzie,
ma filmowy klimat. Składajš się na niego m.in. lšdowania helikopterów z nami na
pokładzie na dachach, wietne i porywajšce walki w miecie, efektowny sposób
pokazania mierci i towarzyszšca muzyka. Podkład muzyczny zmienia się w
zależnoci od naszych poczynań. Inna jest muzyka, kiedy chodzimy po miecie,
kiedy otwieramy ogień i kiedy giniemy. Uwagę należy również zwrócić na muzykę w
menu głównym. Wywołuje ona u gracza spokój wewnętrzny, efekt jakby ciszy przed
burzš, przed tym, co nas czeka w danej operacji. Aż ciary przechodzš... Sam
dwięk w DF:BHD jest na najwyższym poziomie. Okrzyki naszych chłopców i
Somalijczyków sš jak najbardziej naturalne, nie mówišc już o odgłosach strzałów
i wybuchów. SUPER!!! Do tego jeszcze niezła grafika z takimi szczegółami jak
efekt olepienia po spojrzeniu w słońce lub patrzeniu w dzień przez noktowizor
czy dobrze odwzorowana woda. Mapy sš ogromne i wyglšdajš całkiem, całkiem. Gra
pójdzie też nawet na rednim sprzęcie. Misje sš bardzo zróżnicowane. W jednych
musimy bronić konwój z zaopatrzeniem przed atakami, w innych co wysadzić,
zniszczyć sprzęt radiowy etc. Nudzić się przy nich nie powinien nikt.
Nie wspomniałem jeszcze o arsenale, jakš
posługuje się nasza 1st Special Forces Operational Detachment Delta (bo taka
jest pełna nazwa jednostki Delta Force). Bronie wybieramy przed rozpoczęciem
misji. Wybór jest jednak ograniczony i zależy od charakteru i wymogów operacji,
do której startujemy. Mamy tu m.in. M21 i M24 (przykłady snajperek), M16 (dwie
wersje: z granatnikiem M203 i bez), CAR-15 (bardzo fajna broń z 3 trybami
strzału i dużš celnociš, także w wersji z M203 i bez), MP5 (też fajna broń z
tłumikiem), M9, COLT 0,45, AT4 (przeciwpancerna) i inne. Wspomnieć należy także
o rodkach transportu. Sš tu 2 rodzaje helikopterów : MH-60 Black Hawk
(przystosowany do przewożenia jednostek, w drzwiach ma zamontowane 2 miniguny
zapewniajšce wietne wsparcie ogniowe, w jednej z misji będziemy okazję sobie z
takiego sprzętu postrzelać), AH-6 Little Bird (może przetransportować 4
żołnierzy umieszczonych na specjalnych ławeczkach, przez co sš oni odsłonięci,
bardzo szybki i zwrotny) oraz naziemny High Mobility Multipurpose Wheeled
Vehicle, czyli w skrócie HMMWV (z zamontowanš na dachu pięćdziesištkš, o której
pisałem już w tekcie). W misjach jednak poruszamy się głównie starym dobrym
pojazdem- parakulos.
W grze jest też jako taki tryb cooperative.
Rzadko jednak się go używa, bo kiedy jest spokój nie jest potrzebny, a w
sytuacjach skrajnych nie ma czasu by się nim bawić.
Dodatkowo żywotnoć programu przedłuża wietny Multiplayer. Dostępne sš m.in.
deathmatche (pojedynczy i drużynowy), capture the flag, a także obrona obiektów
przed wysadzeniem. Botów nie ma, jednak w 4 osoby można już się wietnie bawić a
to dzięki mapom i dużš liczbš trybów rozgrywki. Serwerów jest dużo i aby grać
przez net nie trzeba się wcale trudzić. Do gry w multi potrzebne jest jednak
spore dowiadczenie, jeli chcemy się bawić dłużej. Praktycznie brak
dowiadczenia=brak szans. Czemu? Żadnych cieżek zdrowia w multi nie
uwiadczycie. Do gry dołšczono też edytor misji, który też czas zabawy wydłuża.
Cóżby tu tej gierce postawić? Hmmmm. Bioršc pod uwagę niezłš
grafikę, perfekcyjne dwięki i muzykę, doskonałe multi, nieliniowe misje i
wietny filmowy klimat należy się 8+. Czemu nie więcej? Bo czasem od wciskania
F5 i póniej wyboru zapisanego stanu gry palce bolš i może to być nużšce na
dłuższš metę. Nie każdy jest masochistš żeby lubił przechodzić dany fragment gry
"n" razy, Ale nic nie jest bez wad. Nawet taki człowiek jak ja :).
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
8+/10 |
P L U S Y |
+ Filmowy klimat
+ Ładna grafika
+ Nieliniowe misje
+ DWIĘK !!!
+ Multiplayer
|
M I N U S Y |
- Quick save, quick load, quick save, quick load ni się po nocach
|
Gatunek: Strzelanka osadzona w realiach somalijskich
Wymagania: Doć nie duże.
| I N F O |
O
P
I
N
I
A |
Zdecydowanie wolę film - który wedle mojej opini - jest jednym z najlepszych filmów wojennych (ach "Szeregowiec Ryan" był o wiele lepszy). Gra rednia jest, może nawet dobra, ale w porównaniu do dzieła R. Scotta to tandeta totalna. antykomunista Winix
|
 |