Command and Conquer Generals Zero Hour |
Azak'ak Azakar'ak Zorazak
Nie tak dawno w moje ręce wpadła gra o tytule
wyżej wymienionym. Z tej okazji postanowiłem napisać jej recenzję :). Owa gra to
samodzielny dodatek do gry Command and Conquer Generals. Pierwszym plusem tego
produktu jest włanie samodzielnoć, tzn. nie trzeba kupować podstawki, aby
zagrać w dodatek. Command and Conquer Generals jak i jej rozszerzenie to dzieło
panów z EA Games.
Ta gra to doć klasyczny RTS. Rozbudowujemy bazę, zbieramy
surowce, budujemy i ulepszamy armię i eksterminujemy wrogów. Akcja dzieje się w
niedalekiej przyszłoci. Jednym z większych minusów Zero Hour podobnie jak i jej
poprzedniczki jest brak fabuły. No może trochę przesadziłem. Sš trzy kampanie,
pomiędzy misjami i w samych misjach obejrzymy wstawki, które z grubsza mówiš, co
się dzieje, ale jeżeli kto się spodziewa czego takiego jak w kampaniach z
trzeciej częci Warcrafta to mocno się zawiedzie. To według mnie największy
minus tego produktu, dale jest już coraz lepiej.
Grafika. Jeżeli odpalicie tę grę na wypasionym sprzęcie, to gały
wam z orbit wylecš :D. Oprawa wizualna wymiata. Wszystko, co ujrzymy na ekranie
monitora jest w pełnym 3D i niezwykle szczegółowe. Cienie, animacje (szczególnie
samolotów), wybuchy... ach... poezja... Właciwie to nie ma, czego się
przyczepić, można się tylko zachwycać. Szczególnie we wstawkach podczas
kampanii, np. eksplodujšca tama i potężna fala wody wylewajšca się z brzegów
rzeki pienišc się przy tym niepomiernie (małe sprostowanie: to akurat można było
ujrzeć w kampanii Command and Conquer Generals, ale grafika dodatku i
podstawowej częci gry właciwie się nie różni), itp. wodotryski :). Wywiera
wrażenie, mówię wam.
Co w (trawie)/(na polu bitwy) piszczy, czyli dwięk :). Tu też nie
jest le. W dwiękach żadnego przełomu nie widać, po prostu trzymajš dobry
poziom. Zaznaczajšc jaki budynek lub jednostkę usłyszymy ciekawe gadki lub
odgłosy. Muzyka również jest niezgorsza. Większoć to rockowo - metalowe
kawałki. Jej mankamentem jest to, że poszczególne utwory nie sš zbyt długie i
nie jest ich za dużo, więc po pewnym czasie zaczynajš być nużšce.
Tryby gry. Jest ich trzy. Kampania, a właciwie trzy kampanie,
Skirmish, czyli pojedyncza mapa oraz nowoć w stosunku do poprzednika tryb
Challenge. Cóż to jest? Na poczštku należy wybrać generała, którym będziemy
grać, o generałach trochę dalej. Owych generałów jest dziewięciu plus jeden Boss
General, którym nie możemy grać, lecz może być naszym przeciwnikiem. Nowy tryb
polega na pojedynkach z każdym z generałów generałem przez nas wybranym na
kolejnych mapach, które zostały tak zaprojektowane, aby jak najbardziej ułatwić
życie dla generała, z którym pojedynkujemy się. Po pokonaniu pierwszego walczymy
z drugim, a potem z trzecim itd. :).
Mapy, na których przyjdzie nam walczyć sš o wiele lepsze niż w podstawowej grze.
Jest ich też dużo więcej. Pojawiły się nowe tereny oraz budynki do przejęcia,
np. szpital, który leczy naszš piechotę przez cały czas, kiedy należy do nas.
Każda strona konfliktu dostała nowe jednostki i ulepszenia: USA np. zostało
obdarowane avengerem (dżipem z działkami laserowymi), który błyskawicznie
niszczy wrogie lotnictwo i neutralizuje (wyglšda to tak jakby je odbijał
laserami) rakiety wystrzelone w jego pobliże. Chińczycy dostali natomiast
pancerny helikopter Heliks, w którym można zrobić bunkier. GLA z kolei zostało
obdarowane motorami, na który można "wsadzać" jednostki piechoty i bohatera. To
oczywicie nie wszystkie jednostki. Plusem jest to, że wszystko jest
zrównoważone i żadna strona nie jest lepsza do innych.
Teraz kilka słów o generałach. Każdy z nich jest to jakby kolejna
strona konfliktu. Każda podstawowa nacja ma po trzech generałów. Wszyscy oni sš
zmodyfikowanymi wersjami (poprzez dodanie, odjęcie, zmianę lub zamianę jednostek
i ulepszeń) podstawowych nacji. Tak więc mamy China Tank General (posiada tanie
i bardzo silne czołgi, ale nie posiada żadnej artylerii), USA Laser General
(dysponuje czołgami z działami laserowymi), GLA Demolition General (każda jego
jednostka po zniszczeniu lub mierci eksploduje zadajšc obrażenia pobliskim
jednostkom lub budynkom wroga), itd. Poprzez taki zabieg z trzech nacji zrobiło
się 12 plus 1 generał niegrywalny choć w sieci można znaleć skrypty
udostępniajšce go.
No i sprawa najważniejsza - grywalnoć. Tej grze jej nie brakuje.
Gra wcišga niesamowicie. Poprzez dodanie generałów i kilku innych rzeczy cały
czas odkrywamy nowe możliwoci gry, strategie, taktyki. W połšczeniu z wysokim
AI komputerowych przeciwników gra się bardzo dobrze. Aha gra ma trzy poziomy
trudnoci. Jeżeli kiedy grałe w strategie to radzę włšczyć od razu najwyższy,
bo pozostałe sš miesznie łatwe. To wszystko dotyczy rozgrywki singleplayer, ale
jest to przedsmak tego, co czeka nas w multiplayer. Tutaj to ta gra totalnie
wymiata. Ja, co prawda grałem tylko na LAN-ie, ale tak właciwie to nie pamiętam
żebym robił co innego przez te kilkanacie dni :). W grze online jest pewnie
jeszcze ciekawiej.
Dużym minusem tej gry sš jej wymagania. Aby cieszyć się grafikš na
maksymalnych detalach trzeba mieć naprawdę bydlaczego kompa. Po tym jak grało
się na moim sprzęcie wnioskuję, że te wymagania to na oko; procesor 1,5 GHz, 512
MB RAM, karta graficzna ze 128 MB RAM. Gra jednak będzie chodziła na o wiele
słabszym komputerze, ponieważ oferuje duże możliwoci zmiany ustawień grafiki,
chociaż wtedy jest o wiele brzydsza.
P L U S Y |
+ Grafika
+ Grywalnoć.
|
M I N U S Y |
- Brak fabuły
|
Gatunek: Strategiczna
| I N F O |
O
P
I
N
I
A |
Widziałem u kuzyna i nawet graficznie mi się spodobało, ale niestety nie grałem.
Podobno jedna z lepszych częci serii. |
 |