Dickinson
"No i przyszedł czas, towarzysze, aby w grę,
wietnš zagierzyć." - powiedział kumpel kiedy wkładał płytkę do napędu w szkole.
Ale jak to w szkole bywa kompy sš tam nie za bardzo hmmm... skłonne do pomocy.
Gra po prostu się cięła i gralimy w CoD w power poincie. :( Ale nie ma tego
złego, jak to się mówi. Zapożyczyłem tę gierę, i od razu po lekcjach pobiegłem
do domciu skoczyć w wir walki.
A walka to nie byle jaka. Gramy oczywicie w zespole, z naszym
oddziałem przeciwko germańskim okupantom. Gra owa osadzona jest bowiem w
realiach II Wojny wiatowej. Ostatnio niby dużo się takowych produktów ukazuje,
ale czy sš one warte naszej uwagi, a tym bardziej naszego czasu? miem wštpić.
Inaczej sprawa się ma jednak z Call Of Duty. Tak proszę państwa! Gra owa jest
wspaniała i kropka.
Jeżeli już poruszyłem pracę w zespole to może pocišgnę to dalej...
Otóż nie wiem jak sšdzš inni, ale dla mnie jest owa czynnoć wykonywana
wietnie. Sztuczna inteligencja naszych towarzyszy broni jest wręcz genialna i
nieoceniona zarazem. Chowajš się oni za murami zniszczonych domów, zdechłymi
zwierzakami typu kiełbasianego, czy też w lejach po pociskach modzierzy. Nie ma
co dużo gadać. Kolesie sš nieocenieni, jeli chodzi o ratowanie nam tyłka w
ciężkich sytuacjach. Po prostu robiš wszystko, aby przeżyć, i pomóc w tym swym
kolegom. Nie macie pojęcia, jakie wietne uczucie jest, gdy zobaczycie szkopa
celujšcego w was jakim karabinem, który nie zdšżył nacisnšć spustu, a już pada
na glebie. Patrzycie skšd padły strzały i widzicie kolesia z dymišcym
Thopmson'em. Nie sposób tego opisać.
Podczas całej gry ma się ochotę tylko przeżyć. Nie chodzi już o
to, aby zbawić wiat, lecz pomóc kumplom, aby w 'czarnš godzinę' oni pomogli
tobie. Nieraz czujesz, graczu, że te masy strzelajšcych ludzi i wszystko, co się
dzieje dookoła ciebie, jest zbyt wielkie, aby zobaczyć, jak przekradasz się
cichaczem obok. Z błogich marzeń wyrywa cię ogromny wybuch obok ciebie, dzięki
któremu na chwilę tracisz fonię, a i z wizjš co kiepsko jest... Jedyne słowo,
jakie opisuje klimat tej gry to chaos. Nigdy nie wiesz, czy obok ciebie zaraz
nie spadnie granat i czy przypadkiem jaki kumpel nie uratujcie ci życia kopišc
go w innš stronę. [granat nie życie :D]
Czas przejć do opisu misji. Mamy tu okazję wcielić się w
bezradnego Ruska gnanego na front z garciš amunicji, Amerykanina, i Anglika. Co
tu będę owijał w bawełnę. Kampania rosyjska rzšdzi! Widok przerażonych "tawarisz'ów",
gnanych na front za pomocš pistoletu, i zabijanych za dezercję naprawdę napawa
dziwnym uczuciem, którego nie sposób opisać. Według mnie pierwsza misja, kiedy
musimy szturmem wzišć wzgórze pełne Niemców [a mamy tylko naboje], jest wietna.
Widać w niej całe okrucieństwo wojny. Widzimy ludzi, którzy chcš przeżyć 15
sekund dłużej, chowajšc się za zniszczonym murem, lecz to się im nie udaje,
ponieważ 'gienierał' zabija ich za dezercję.(!!)
Mamy również kilka misji, w których musimy przeżyć do przybycia
posiłków, i bynajmniej nie jest to grochowa. Uwierzcie mi, nie jest to łatwe, oj
nie...
Czas odpowiedni q temu nastał, aby grafikę i muzykę przedstawić
Wam.
Najpierw idzie grafa... Intro jak dla mnie wietne. Te napisy, które się
pojawiajš, muzyka w nim i całokształt jest dla mnie na 10/10! Rewelacja, ludzie,
rewelacja. To samo tyczy się filmu, który ukazuje się nam po zakończeniu gry.
Ten jest wietny. Głos człowieka czytajšcego tekst, i słowa same w sobie sš
wzruszajšce i po prostu piękne! Co do jakoci można mieć zastrzeżenia, ale
przecież to jest film z okolic 1945 r. i nie ma co się dziwić. Grafika sama w
sobie jako gra, nie jest skopana w żadnym tego słowa znaczeniu. Tekstury sš
pięknie wykonane, i nic przez nic nie przenika. [chodzi o tekstury] Efekty
wietlne sš wręcz genialne i niech się kto nie zgodzi to nalę Eddie'go.;)
Teraz słowo o muzie. Jest ona tak piękna, że nie ma do czego się przyczepić.
Pokrzepia nas w czasie walki i każe ić dalej walczyć z okupantem. Muza w grze
10/10!
Bronie - słów kilka
Broni mamy duży wybór. pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że bardzo
duży. Nie możemy [i bardzo dobrze] wzišć więcej niż dwie pukawki duże [w stylu
karabin, czy snajperka], i jednš małš [np. luger] Do tego dochodzi jeszcze kilka
granatów i koniec. Nie jestemy jakim tam Blazkowiczem czy innym żołnierzem
fortuny, aby nosić panzerfausta, i miotacz ognia, obok 328638027637634287miu
innych pukawek. Uwierzcie mi, to wystarczy w zupełnoci. Dodać również należy,
że mamy dwie możliwoci strzelania - normalnš [takš jak w innych fps'ach] i z
broni przyłożonej do oka. Teraz już wiecie, co to znaczy mieć kogo na oku.
;)[muszce? :D]
Na koniec kilka błędów.
Nie wiem, czemu ludziki czepiajš się skryptów. Nie jest to przecież takie
widoczne. Jedyny moment, kiedy to zauważyłem to podczas zdobywania Stalingradu.
Ruscy wysypywali się z "międzybudynków" jak mrówki, ale i tak zaraz ginęli :D
Jedyny minus, jaki udało mi się wychwycić, i który mnie denerwował to zbyt duża
celnoć stacjonarnych karabinów. Z odległoci ok 20-23 m. kole trafił w cel
szerokoci strzelby [odstęp między beczkami]. Tak w całej grze jak i w
pojedynczych misjach nie ma prawie wcale rażšcych błędów. Sš tylko drobne
niedopracowania.
Podsumowanie
Po zainstalowaniu gry na nasz dysk otrzymujemy wietnš grę. Jak na razie
najlepsza jest to gra osadzona w realiach II Wojny wiatowej. Jak na razie nie
ma lepszej gry w tym stylu i miem sšdzić, iż długo taka nie powstanie. Jak dla
mnie jest to gra idealna. [traktowana jako najlepszy fps, a nie np. cigałka :D
więc nie słać bluzgów, że za wysoka ocena]
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
10/10 |
P L U S Y |
+ Nie będę wypisywał wszystkich
zalet, bo by całego cd nie starczyło...
|
M I N U S Y |
- Minusów, jako takich, nie ma, lecz sš drobne niedopatrzenia, które, jak dla
mnie, nie istniejš ;)
|
Gatunek: Strzelanka osadzona w realiach II W
Wymagania: Doć nie duże.
| I N F O |
O
P
I
N
I
A |
Ocena - moim zdaniem - troszkę zawyżona, ale ogólnie gra wymiata. Stalingrad
rzšdzi, podobnie misja jak trzeba bronić mostu. Gra dla wszystkich obowišzkowa:) |
 |