spis treści | poprzednia strona | następna strona


|Niewypały roku 2003|

Zbliża się koniec roku (wy już pewnie jesteście dawno po imprezach sylwestrowych;), postanowiłem, więc przejrzeć kilka serwisów filmowych, aby poczytać zapowiedzi "megahitów" na przyszłe 12 miesięcy. Na jednym z nich trafiłem na zestawienie najgorszych filmów 2003. Wpadłem na pomysł by przedstawić wam tą listę, abyście i wy wiedzieli, czego oglądać nie warto.

1. Wszystko zaczyna się od dzieła z udziałem jakże gorącej parki Jennifer Lopez i Ben Affleck. Film nosi tytuł "Gigli" (nie mam zielonego pojęcia, co to może znaczyć [ja obstawiałbym łaskotki, tudzież łóżkowe zapasy, ale nie bierzcie tego do serca, bo ostatnio mi się wszystko z seksem kojarzy ;) - dop G.], jak można się domyślać po nieprzychylnych opiniach za oceanem nasi dystrybutorzy zrezygnowali ze sprowadzania go do polskich kin. Zostanie jednak wydany na video i DVD. Ponieważ nie miałem okazji się z nim jeszcze zetknąć, nie chciałbym się wypowiadać na jego temat. W każdym bądź razie "Gigli" zajmuje pierwsze miejsce na liście "shitów" roku. Nie ma się, co dziwić, osobiście raczej unikam filmów z gwiazdkami popu, a tu na dodatek mamy jeszcze kochanka jednej z nich, więc na samą myśl nachodzi mnie mdlące uczucie zniechęcenia. To samo tyczy się "dobrze" zapowiadającego się tytułu "Jersey Girl", który ma ukazać się w 2004 roku (ci sami główni odtwórcy ról;).

2. Druga pozycja należy do "Medalionu", który niedawno wszedł do naszych kin. Ciekaw jestem jak długo Polacy będą go wyświetlać. Amerykanie krytykowali to "dzieło", głównie za aktorstwo, scenariusz oraz efekty, mówili również, iż za kasę którą wsadzono w tą produkcję, spodziewać się można było duuuużo więcej. Zobaczymy, na pewno nie wydam ani grosza, aby pójść na seans. Aha, jak piszą recenzenci jest to dzieło rodem z Hongkongu, coś pokroju "Od kołyski aż po grób", co mówi samo za siebie ;).

3. Na trzecim miejscu plasuje się "kiedyś tam" wyświetlany u nas "Statek Miłości, historia o dwóch heteroseksualnych cymbałach, którzy w pogoni za łatwym seksem wkraczają na pokład statku, na którym pasażerami są sami homoseksualiści. Widzowie w USA mówią o upadku aktorskim Cuby Goodinga Jr. (jedna z ról w Statku miłości), który otrzymawszy Oskara za "Lepiej być nie może" grał w coraz to badziewniejszych "obrazach". Losy swojej kariery jak się może wydawać, przypieczętował właśnie "Boat Trip’em".

4. Tuż za podium usiadł "Zjadacz grzechów" czy jak kto woli "The Order" vel "Sin Eater", który dziwnym zrządzeniem losu doczekał się dwóch angielskich tytułów, ale nie został nigdy wyświetlony w naszym pięknym kraju ;). Dlaczego? Otóż, krytycy zagraniczni okrzyknęli go kiczem, skrytykowali scenariusz wytykając wiele bezsensownych kwestii oraz błędy teologiczne. Podobno jednak sama idea spisku w kościele może się podobać, zapewne, dlatego tylko czwarte miejsce ;).

5. Piąteczka to jakby nie było sławny u nas "Darkness Falls". A znalazł się on na liście głównie za "Zębową Wiedźmę" ;). Druga wada to jałowa fabuła, jak zwykle mamy "youngsters" bohaterów, walczących z "czymś strasznym", jak zwykle mamy piękne zakończenie i jak zwykle mamy kiepski horrorek. Wszystko ok., o ile jesteś fanem Buffy ;).

6. To ex-equo "Nowożeńcy" i "Córka mojego szefa" (oba z udziałem coraz bardziej popularnego Ashton'a Kutcher'a). Pamiętacie tego gościa z "Różowych lat siedemdziesiątych", to ten najgłupszy z całej paczki. Nie napalajcie się jednak w powyższych produkcjach nie zagrał tak dobrze jak w tym serialu, wręcz przeciwnie. Jak powiadają amerykanie obie te komedie, to filmy dla tatusiów, nieśmieszne, łatwe, głupie i nieśmieszne ;). Cienki scenariusz i źle obsadzone główne role. Ja oglądałem tylko „Nowożeńców”, wrażenia mam raczej przeciętne, faktycznie śmiałem się rzadko, częściej odczuwałem nudę, właściwie to marzyłem by ukazały się napisy końcowe. Jest jedno ale, mianowicie gdy oglądam nowoczesne polskie komedie mam ochotę sobie popodcinać żyły, podczas patrzenia na "Just Married", chciałem tylko zasnąć, co śmiało można uznać za plus ;). A za jakiś czas do Polski przywędruje "Córka mojego szefa", zapowiada się wyśmienicie ;).

7. "House of the Dead" pozwólcie, że zacytuję Garth’a Franklina "Film nakręcony na podstawie gry komputerowej, czy trzeba coś dodawać?" Trzeba? W takim razie mamy grupę nastolatków, tajemniczą opuszczoną wyspę i zombie ;). Zacytuję ponownie "Dużo efektów matrixopodobnych, brak scenariusza, słabe aktorstwo, najlepszy dowcip to postać kapitana o imieniu Kirk" ;).

8. "Małolaty u taty" i "Nawiedzony dwór" – gwiazdą obu jest Eddie Murphy, który jak mówią recenzenci zza oceanu, zepsuł swój image wspaniałego odtwórcy komediowych ról, kręcąc filmy pro-szkolne dla dzieci, "które są w dodatku raczej głupie...".

9. "Malibu's Most Wanted". Krytyka tego filmu opiera się głównie o jego założenia fabularne. Syn jednego z kandydatów na burmistrza (czy coś takiego) Malibu jest raperem, prowadzącym "hip-hopowy" styl życia. Zachowuje się jak gangster, więc ojciec, aby uniemożliwić synowi zepsucie "tatusiowej" kampanii wyborczej, zatrudnia dwóch afro-amerykańskich aktorów, aby ci porwali dzieciaka i pokazali, co znaczy prawdziwe zło ;). Nie wiem, według mnie scenariusz nie jest wcale taki kiepski, ale faktycznie kasy bym na to nie wyłożył.

10. "Beyond Borders" wypada tylko zacytować "Angelia Jolie and Clive Owen as UN workers who find love across the world's war zones, give me a f**king break." Każdy zrozumiał czy mam tłumaczyć?;) W tej kwestii popieram pana Garth'a Franklin'a w 100%.

Na zakończenie lista wyróżnionych "śmierdzieli":

A Man Apart
Biker Boyz - (ciekawe jak zareaguje na to mój kolega, fan Biker'ów;)
Cat in the Hat
Cold Creek Manor
Dumb & Dumberer – (od nadmiaru głowa boli)
Duplex
Head of State
Honey
How to Deal
It Runs in the Family
Jungle Book 2
Kangaroo Jack
National Security
Piglet's Big Movie - (a tego to nie rozumiem, kreskówki z wytwórni Disney'a są moimi ulubionymi;)
Tears of the Sun
Timeline
View from the Top
What a Girl Wants - (dla mnie nawet niezły, ale podkreślam DLA MNIE;)


Opracował (dopisał niektóre komentarze):

Odi
metalowy_Odi@poczta.fm
Na podstawie: "Dark Horizons The WORST Films of 2003 (Dec 22nd, 2003)"


|strona 22|