| |
Charakterystyka ras fantastycznych
W tym arcie chciałbym zcharakteryzować poszczególne rasy
hasające/biegające/pełzające/mordujące/pożerające(niepotrzebne skreślić) na kartach powieści, filmów, itp.
związanych z fantastyką (jakby ktoś nie wpadł). Chciałem opisać najbardziej stereotypowe postacie wraz z
najczęstszym zajęciem przedstawicieli danej rasy. Na początek...
-LUDZIE-
Najbardziej "normalna" ze wszystkich ras. Najczęściej ustrój danego państwa przypomina
średniowieczny. Zamki, zbroje, łowcy, królowie, itd. Najczęściej przedstawiciele tej rasy to rycerze,
królowie, kapłani, czarodzieje, a także łowcy i różnego rodzaje Łotry Pomniejsze (niestety żaden
przedstawiciel tej rasy nie dorobił się stołka głównego złego - tutaj nadal umarlaki, orki, smoki...
Dyskryminacja i rasizm!:)). [Jasne - a Voldemort był gumowym kurczakiem - dop. Ted] Posługują się
orężem wszelakim. Do nich należy utrzymywanie porządku, zdecydowanie najliczniejsza rasa.
-ELFY-
Pradawne, niesamowicie mądre istoty, znające wiele tajemnic (również pradawnych). Pięknej urody, odznaczające
się długowiecznością, mądrością i zwinnością, opanowane, dostojne. Zwykle posługują się trudnym językiem,
czasem występują w roli magów, przeważnie nie są zbyt liczną grupą. Ulubioną bronią elfa jest łuk. Czasem elfy
występują w postaci małych, dobrych duszków ze skrzydełkami (np. Dzwoneczek z "Piotrusia Pana").
Znak rozpoznawczy to spiczaste uszy.
[A propo Dzwoneczka. To raczej błąd tłumaczenia, bo tego typu istotki to raczej wróżki (Faerie) niż elfy,
ale mogę się mylić, choć stereotypowy elf to ten tolkienowski. - dop. Ted]
-KRASNOLUDY-
Nieokrzesane, grubiańskie, żyjące pod ziemią (przeważnie w kopalniach), krępej postury stworzenia trudniące
się przetapianiem metali, kowalstwem. Mistrzowie wykuwania, pomysłowi. W wielu przypadkach wynalazcy dziwnych
maszyn (najczęściej parowych). Nie przepadają za elfami, kochają walkę. Ulubionym orężem jest topór, młot,
rzadziej inne twory. Aha! Dłuuugie brody.
-UMARLAKI-
Tradycyjnie - zombie, kościotrupy, mumie. Żyją oczywiście na cmentarzach, w kryptach, grobowcach od czasu do
czasu wyłażąc na powierzchnie i ginąc z rąk bohaterów. Przeważnie w posiadaniu wielkich artefaktów. Czasem w
roli głównych złych. [Tudzież redaktorów naczelnych ;). - dop. Ted UNDEAD :P]
-NIZIOŁKI (vel. HOBBICI)-
Niskie sympatyczne, ze skłonnością do tycia, opowiadania historii i siedzenia w domu. Sympatyczne, nierzadko
pacyfistyczne stworzenia. Jednak jeśli dojdzie do walki potrafią o siebie zadbać, choćby za pomocą procy.
-ORKI-
Brzydkie, cuchnące, bezmyślne mięso armatnie.
-TROLLE-
DUŻE, brzydkie, cuchnące, bezmyślne mięso armatnie.:)
-SMOKI-
Rola Głównego Złego. Przebiegłe, potężne, nierzadko obeznane z magią. Nieobca im walka. Charakteryzuje je
bardzo mała liczebność. Mają skłonność do porywania dziewic i gromadzenia skarbów. Ich łuski są cenną
zdobyczą, każdy szanujący się rycerz musi ubić smoka. Bardzo rzadko bahaterowie pozytywni (np. "Ostatni Smok").
Rzadko kiedy uda się spotkać twórcę który omija te stereotypy. Ale czy to źle? Z drugiej strony czasem przydałaby się miła odmiana...
Grey Fox
|
|