Świąteczny przegląd reklam

Święta, święta... i po świętach. Przynajmniej u Was, bo ja jestem jeszcze przed :D. Wiadomo, że ten okres to odpoczynek od codziennych zajęć, więcej czasu dla rodziny, książki, komputera :-). Jednak nie jest to czas leniuchowania dla ludzi odpowiedzialnych za marketing produktu. Właśnie teraz pracują oni najmocniej, by stworzyć jakąś reklamę, która przyciągnełaby klientów do sklepu. Bo święta to okres zwiększonych zakupów, wiadomo - prezenty. Dlatego twórcy reklam wykorzystują to do swoich niecnych celów ;-). Jak to robią? O tym już za chwilę w wielkim przeglądzie świątecznych reklam.

Reklama Jacobsa atakuje nas od razu swoją marką tak, byśmy od początku wiedzieli, co jest reklamowane, a świąteczna aura nie przyćmiła zdołała tego przyćmić podczas trwania spotu. Co jednak trwa w tym filmie? Aromat kawy oczywiście, który przyciąga kolejnych mikołajów do domu małego chłopca. Dzięki rozchodzącemu się intensywnemu zapachowi kawy ma on już w pokoju kilku mężczyzn z długą brodą :-). I tak oto Jacobs sprawia, że jedno dziecko jest dużo bardziej obdarowane prezentami od innych. Naturalnie wszystkiemu towarzyszy świąteczna muzyczka, jednak ja się nie daję nabrać i obejdę się bez Jacobsa w te święta.
Ocena: 3/6.

Biedronka zaskakuje - po serii głupawych spotów teraz też można było się spodziewać podobnych produkcji. O dziwo, nie jest jednak źle. Widzimy stół, przy którym zgromadziła się rodzina. Nie ma wątpliwości z jakiej okazji - choinka wszystko wyjaśnia. Pojawia się jednak problem - mała dziewczynka pyta wujka, czy ten wierzy w świętego Mikołaja. Cóż ma począć wujek - przecież jeśli powie, że nie, zepsuje całe święta dziecku. Dlatego po długim namyśle odpowiada: "Tak", po czym wszyscy uradowani wracają do swoich zajęć. Święta uratowane, więc Biedronka może życzyć nam "Wesołych Świąt".
Ocena: 4/6

Pepsi wystartowało ze stoku górskiego :-). A dokładniej, wystartował łoś-maskotka z koszulką Pepsi. Zjeżdża ze stoku na snowboardzie, w ręku trzymając butelkę napoju. Podróż nie jest do końca szczęśliwa, bo kończy się upadkiem, jednak co to dla naszego herosa - Pepsi jest dobra na każdą okazję, pomoże nawet zasypanym. Czy łoś się wydostanie, pozostaje tajemnicą, bo po haśle "Pepsi - Twój sposób na święta" następuje koniec. Nieważne jak jest źle, Pepsi zawsze jest dobre i skore do pomocy ;-). Świąt jako takich tu nie ma, bo śnieg i muzyczka to nie wszystko. Bardzo ładnie zrobiona jest końcowa plansza - ręcznie rysowana ze świetną czcionką {Pozwolę sobie zauważyć wyraźny paradoks :))}, dlatego ostateczna ocena niebędzie zła.
Ocena: 4-/6.

Drugi potentat napojów - Coca Cola nie zaskoczył nas niczym nowym. Ponownie mamy okazję zobaczyć małe miasteczko, przez które przejeżdza kilka przyczep wypełnionych butelkami. Tenże samochód jest niezbędny do powitania świąt w miasteczku - przed przyjazdem jest smutno i szaro, a po - kolorowo i panuje świątecznym nastrój Ponadto jedna butelka coli dla chłopca. Nie jest to dużo jak na prezent... Wszystko to ogląda się jednak znowu bardzo przyjemnie, a to głównie za sprawą bardzo dobrej muzyczki, świetnie zresztą znanej. Widać tu święta - w końcu to Cola przynosi je do miasteczka. Za ten miły nastrój stawiam piątkę.
Ocena: 5/6.

Świąteczny czas to gratka dla operatorów sieci komórkowych, bo telefon to doskonały prezent pod choinkę. Jak więc wygląda stan w tym przedziale reklamowym? ;-) Powiem tylko: ubogo...

Era nawet się nie wysiliła i wypuściła tę samą serię reklam co rok temu. Pamiętacie te trzy filmy? Jeden z pakierem, drugi z dziewczyną z kręconymi włosami i trzeci z parą zakochanych. Pamiętam, że był już gdzieś {Gdzieś - czyli w AMTV :)} tekst o tych spotach, więc nie będę się rozpisywał na ten temat. Skoro nic się nie zmieniło... Spoty są słabe same w sobie, więc i ocena będzie słaba. Jedynki jednak nie wystawię (ech, me dobre, świąteczne serce ;p).
Ocena: 2/6.

Po Idei też się niczego wielkiego nie spodziewałem, mając w pamięci fatalne reklamy z ostatnich kilku miesięcy. I nie byłem zaskoczony, bo spot był równie słaby co karp wyjęty z wody pół godziny temu. Znana nam dwójka kolesi siedzi przed choinką i taką rozmowę, niezwyklę wyrachowaną i akuratną w okresie świątecznym prowadzi: "Coś Ci rośnie", po czym drugi spogląda na miejsce, które zwyczajowo jest zakrywane liściem... To ja już dziękuję ze ten nastrój wprowadzony przez tego typu żarty. To są święta, a nie October Fest! Nic już nie dadzą tłumaczenia, że rosną pieniądze na wydanie na rozmowy i inne promocje. Sytuacja z początku psuje cały spot, za którego jestem zmuszony wystawić taką samą ocenę jak Erze.
Ocena: 2/6.

I zostaje nam już tylko Plus GSM, którego spot jest zdecydowanie najlepszy spośród tegorocznej komórkowej kampanii. Tu także znana paczka przyjaciół próbuje rozwiązać problem. Gdzie jeden nie może, tam po przyjaciół zadzwoni ;-). Lecz dwójka, trójka, a nawet czwórka ludzi nie wie dokładnie, co zrobić z przeszkodą, która "Tobie nie podskoczy", jak stwierdziła dziewczyna dzwoniąc do jednego z kumpli. Problemem, jak się okazuje, jest karp, którego zabicia nikt się nie podejmuje. Wobec tego postanowienie jest jedno - wypuszczenie na wolność ryby. Tak też się dzieje, bo "Idą święta, łącz się ze swoimi", a dla tych, którzy nie są karpiami są telefony ze specjalnymi doładowaniami od Plusa. Producent nie narzuca się widzowi (mimo bombki z napisem Era na pierwszym ujęciu) {Hmm, Era? ;) Czyżby na plan dostał się jakiś szpieg? ;)}, a główny wątek jest zrealizowany, nie najgorzej. Dlatego bardzo mocna czwórka będzie dobrą oceną.
Ocena: 4/6.

Przepraszam, że nie trafiłem z tym tekstem w odpowiedni czas (Wy już dawno po świętach), ale to było fizycznie niemożliwe, bo dwa miesiące przed 24 grudnia świątecznych spotów można szukać z takim samym efektem jak wszystkich liczb pierwszych :-). A powspominać miłe momenty można przez cały rok, czyż nie? Jak widzicie, tych reklam nie ma zbyt dużo. Wszystko dlatego, że w czasie świąt oglądanie telewizji nie jest moim jedynym zajęciem {Niemożliwe! Za takie stwierdzenie można z redakcji wylecieć ;D. Ech, ale moje dobre, poświąteczne serce ;)}, bo jak wiadomo nic ciekawego w tym okresie nie ma.

Już jest za późno, ale pragnę Was przestrzec przed zbytnią łatwowiernością. Nie dajcie się zwieść pozorom, że dana rzecz Wam jest niezbędna, zastanówcie się dwa razy zanim pójdziecie do sklepu (tylko nie mówcie, że nie ostrzegałem ;-)). A nie lepiej znowu kupić skarpetki? :P. Bo świąteczny nastrój w reklamach jest tylko specjalnym zagraniem ze strony producentów. Nie dajcie się otumanić i ogłupić i ... Wesołych Świąt!


Rafałek
xfiles1@go2.pl

PS. Z okazji świąt nie będę Was męczył moimi PS-ami :-). Macie szczęście, bo nie wspomnę ani o Roberto Carlosie ani o Andre Agassim ani nawet o Queen'ie! Możecie to sobie wyobrazić? :-).