W O D D A L E N I U
"FAKTY I MITY"
Gazeta, którą dziś opiszę jest chyba dobrze znana i dość kontrowersyjna. O jej istnieniu dowiedziałem się już dość dawno z... naklejki na przystanku (gdzie zwykle plakatuje się Liga Polskich Rodzin :)). "Tygodnik antyklerykalny byłego księdza" - ta nazwa mnie zainteresowała. :) Warto wspomnieć, że jakiś czas temu zmieniono ją na "tygodnik niekleryklany". Prawdopodobnie po to, aby trafić do tej grupy ludzi, która nie wie, co znaczy wyraz "anty". :)
Widok owej gazety w kiosku zawsze wprawia mnie na chwilę w dobry humor. :) Ukazuje ona przeróżne wpadki Kościoła katolickiego (ale odkrycie :)). Dzięki niej szybko zauważymy, że księża świętością nie grzeszą (czyli ogólnie to grzeszą całkiem sporo :)). Osobiście nie uważam, że dotyczy to ich wszystkich, ale faktem jest, że afer w kościele zdarza się coraz więcej. Najwięcej od czasów inkwizycji. ;) A swoją drogą, warto zastanowić się, co skłoniło księdza-dyrektora :) do odwrócenia się o 180 stopni :) - przeciwko swym "kolegom po fachu". Jak widzicie, coś w tym jest.
"Na sutanny i habity - jeden lek - Fakty i Mity" - głosiła reklama. Nie ma wątpliwości, że to czasopismo zarejestruje każde wydarzenie, które kler wolałby zostawić w ukryciu. :) Na pierwszej stronie zawsze znajdziemy sensacyjne wręcz tematy tygodnia. Czasami po dogłębniejszym zbadaniu cała sprawa okazuje się być jedną wielką pomyłką :) - ale to raczej rzadkie przypadki.
Ogólnie nie wygląda na to, żeby pismo "FiM" było jakimś specjalnym wrogiem Kościoła. Przecież nie podnosi się ręki na rękę, która cię karmi (jakoś tak :)). Oni po prostu żartują sobie z hipokryzji kleru i porządnie to ośmieszają. :) Tak mi się przynajmniej wydaje. A w tym przekonaniu utwierdza mnie ostatnia strona z żartami i komiksem. :) Kiedyś był dowcip o papieżu - nawet śmieszny. Mogę przesłać na maila. :)
Aha - wyjaśnijmy coś sobie: nie kupuję tej gazety. :) Jakoś nie uważam, żeby oczernianie Kościoła było tym, co nadmiernie mnie interesuje. Niemniej, gdy tylko mam okazję, to przeglądam "Fakty i Mity". Ciekawe jest też to, że gazeta nie ogranicza się wyłącznie do tematyki "antyklerykalnej". Kiedyś ostro "zjechała" platformę cyfrową Polsatu za oszukiwanie klientów. A więc na koniec mamy już punkt odniesienia do tematyki AMTV. :)
Mr.S.
for_am@wp.pl
PS. Proszę, nie bierzcie tego tekstu na poważnie. :) Pisałem go, aby zasilić upadający "Pressroom", ale jakoś wyszli z kłopotów, więc artykułu nie wysłałem. Nie polemizujcie nawet ze mną, bo i tak się zgodzę. :P Pozdrowienia dla księży czytających AMTV. ;)