ITV - idiotyczna telewizja :)

263 - dokładnie tyle istnieje możliwości ułożenia trzyliterowej nazwy dla stacji TV. :) Mimo to na świecie roi się od kanałów obnoszących się jako "ITV". :) Jakim trzeba być prostakiem, by z ponad 17 tysięcy możliwych skrótów wybrać akurat ten jeden? W samej Polsce mamy już dwie telewizje nazwane w ten sposób, na świecie jest jeszcze wiecej. :) Choćby słynne brytyjskie ITV - coś w stylu naszego Polsatu. A gdzieś za wielką wodą miała ostatnio miejsce inna zabawna sytuacja. :) Dwie telewizje, o swojsko brzmiacej nazwie ITV, działające w tym samym kraju tak długo bezskutecznie procesowały się, która z nich ma prawo korzystania z tego skrótu, że wreszcie zdecydowały się połączyć. ;)

Wróćmy jednak do Polski. Tu o dłuższego czasu, w ramach platformy Polsatu działa interaktywny kanał "Portal ITV". Nie zaszkodziło to jednak innej polskiej firmie założyć kolejnej interaktywnej stacji - o tej samej nazwie, ma się rozumieć. A mowa... uwaga... o ITV. Stacja wystartowała na wiosnę 2003 (w przypadku porządnych telewizji znam zwykle dzień i godzinę, ale taka tandeta jest poza moim zasiegiem :)). Może był to nawet początek lata - okolice czerwca. Nieważne...

ITV, jak pisałem i jak wynika już z samej nazwy, jest stacją interaktywną. Cóż to oznacza? Trzymając się "oficjalnej definicji": "widz ma wpływ na przebieg każdego programu". Widziałem to hasełko w "TV Sat-Magazynie" - w reklamie opisywanego tu dziś kanału. Napisane było jeszcze, że ITV to jedyna tego typu stacja w Europie, może nawet na świecie - super-innowacyjno-nowatorskie przedsięwzięcie. :)

Po przeczytaniu reklamy z obrzydzeniem zmieniłem kartkę, nie mając już nawet ochoty na śmiech. :) Zawsze zastanawiałem się, co ten beznadziejny kanał miał podane w zapisie koncesyjnym - bo chyba nie wysysanie kasy od widzów. Teraz już wiem. ITV udowodniło mi na własnym przykładzie, że nawet największe g**no da się zareklamować tak, jakby było drogim francuskim perfum. ;)

Aha... nie powiedziałem Wam jeszcze, o co w ogóle chodzi z tym kanałem, ale pewnie - o ile nawet nie mieliście jeszcze okazji go oglądać - sami się domyślacie. Te "programy interaktywne" to po prostu jedna wielka machina do zdzierania pieniędzy w postaci jakże kochanych przeze mnie1 SMS-ów. :) Tyle, że w porównaniu do ITV nawet TVN jest kochaną, grzeczną, dbającą o widza telewizją. :) Zaś tutaj... oglądamy audycje, przy których nawet największy kicz staje się dziełem sztuki. Mutacje "Łamisłówek", telezakupów "Mango", SMS-chatu, horoskopu przez 0-700 i konkursów Audiotele. Najbliższym skojarzeniem są jednak dla mnie programy emitowane kiedyś w nocy przez TVN - "Granie na zawołanie" oraz "Granie na ekranie". :) Jednym słowem: ITV to kumulacja tego, co w TV najgorsze.

Przez całą dobę pokazywane są tu "wspaniałości", których oglądanie jest możliwe tylko w przypadku, gdy totalnie się nudzimy. Choć nawet ta reguła dotyczy tylko części audycji - a właściwie ich nie za długich fragmentów. Popatrzeć może i by się więc dało, za to osobisty udział wydaje mi się objawem albo skrajnego bogactwa i rozrzutności, albo totalnego debilizmu. Chyba czas wymienić tutaj te produkcje:

Na pierwszy ogień (spaliiiić!!! ;)) pójdzie "iCHAT". To takie najbardziej banalne kuriozum ze wszystkich kuriozalnych banałów. ;) Widzieliście kiedyś SMS-Chat Polsatu? To gratuluję - w porównaniu z chatem ITV trafiliście w superciekawe miejsce. :) "Chata" :) ITV to aż trzy wypowiedzi do przeczytania naraz :) i prowadząca, które je czasami w "błyskotliwy" sposób komentuje. Jedyną "zaletą", by być obiektywnym ;), są teledyski pokazywane w małym, malutkim, malusieńkim okienku w rogu ekranu. ;)

"Bitwa wodna" - to taka, interaktywna oczywiście :), gierka dla widzów. Wysyłasz SMS-y z literkami i w ten sposób programujesz ruch swojego ludka po ekranie. Celem tych operacji jest trafianie typków z przeciwnej drużyny. Zwycięzca tygodnia (czyli koleś, który w ciągu siedmiu dni zgromadzi najwięcej fragów... eee... punktów ;)) otrzyma grę komputerową. BTW: w tle leci sobie playlista zmieniana chyba rzadziej niż zawartość TV.PL. ;) Dyrekcja ITV prawdopodobnie zorientowała się, że program jest nudny i dołaczyła... UWAGA, UWAGA... chat. :) W studiu siedzi więc prowadzący, którego oczywiście nie widzimy i który zadaje temacik rozmowy, a następnie komentuje SMS-y od ITVidzów. ;) Raz np. wygłaszał jakże błyskotliwą kwestię, że każda muzyka dobra, byleby tylko była polskim hip-hopem, oraz że między muzyką metalową a dance nie ma znaczącej różnicy. :) I że muzykę pop wymyślono w Popowie (eee... nie... tak to tylko naczelna się czasem przechwala ;)))). Ale najciekawiej gość "jechał" na zespoły "komercyjne" typu Linkin Park. Bo Linkinowi to utworki sztab agentów układa :), a polscy chłopcy (hip-hop rula ;)) to sobie sami muszą muzykę robić. A to, że w większości nie umieją, to nieistotny szczegół, prawda? :))

Skoro jednak prowadzący jest takim wrogiem komercji, to mam pytanie: czemu pracuje w najbardziej skomercjalizowanej telewizji w Polsce? Stacji, która nie potrafi zarabiać na siebie ambitną ramówką, a jedynie naiwnością widzów? Telewizji, w której KAŻDY program jest nastawiony WYŁĄCZNIE na zysk? Otóż odpowiedź jest oczywista: ta "wrogość" do komercji to po prostu kolejna prowokacja. Ludzie się rozpiszą - SMS-y przez kabel2 popłyną, konto ITV zacznie się rozrastać. Proste. :)

Skoro już jesteśmy przy SMS-ach. :) Najbardziej żałosny magazyn ITV to (moim zdaniem) "Twoje Logo News". Formuła tegoż "programu" polega na tym, że prowadzący zarzuca jakimiś marnymi ciekawostkami ze świata multimediów (aż dwie! ;)), a następnie przechodzi do prezentacji tapet do komórek. Sposób, w jaki omawiane są kolejne obrazki i sposób ich nabywania można określić, najłagodniej mówiąc, "pie***leniem od rzeczy". Jeślki komuś uda się wytrwać przy tej audycji do końca - funduję mu któryś z logosków. :) Ale uprzedzam, że nie warto się dla nich tak bardzo poświęcać. :)

Pozory jakiejś inteligencji stwarzałyby, gdyby nie ich tematyka, magazyny poświęcone wróżbom, przepowiedniom i horoskopom. Prowadzą je oczywiście "znawcy tematu", starzy znajomi z reklam serwisów 0-700 - transwestytka David Harkley, naciągaczka Joanna Stawińska i najciekawsza postać - pani Jasnowidz. :) Oglądanie tej ostatniej "osobliwej osobowości" najszybciej się nudzi, ale równie szybko może przysporzyć o ataki śmiechu. Otóż gdy uda Wam się trafić na wróżbę (w pozostałym czasie antenowym pani Jasnowidz tłumaczy przy pomocy mądrego słownictwa prawdy znane nawet przedszkolakom) - zobaczycie niesamowitą, niespotykaną dotąd metodę przewidywania przyszłosci. Naszemu Medium nie chcę się marnować kasy na karty tarota, szklaną kulę (bo widzowie nic by przecież w niej nie zobaczyli i oszustwo za szybko by wyszło na jaw :)) czy nawet kawę, aby trochę z fusów poczarować. :) Pani Jasnowidz rysuje po prostu różne kanciaste chmurki na skrawku papieru. W tym czasie jej mózg łączy się z najbliższym szpitalem psychiatrycznym w poszukiwaniu tajemicznej energii. Pani Jasnowidz, wedle starożytego obrzędu, powinna wstać i śpiewać w języku aleuckim. Niestety, po ostanim wypadku, gdy pomyliły jej się rodzaje energii - magiczna z cieplną (czytaj: walnęła głową w rurę centralnego ogrzewania :)), woli już tego zwyczaju nie praktykować. Na szczęście po wypadku tak się jej w głowie pomieszało, że może spokojnie wróżyć i bez specjalnych obrzędów. ;))

Specjalnie dla widzów z zagranicy do naszych wróżbitów można dodzwonić się z Wielkiej Brytanii i Niemiec. Z ojczyzny (jak to mówią w Radiu Maryja) można pisać SMS-y i dzwonić ze wszystkich sieci komórkowych. Da się wykorzystać w tym celu również telefon stacjonarny (wow!;)). Czego to się nie robi dla widza! ;)

Wnioski co do ITV wyciągnijcie sami. :) Ja powiem tylko, że zyskałem dostęp do tego kanału dzięki jeszcze większym nierobom. Chodzi o moją telewizję Tele-Top (jak ja uwielbiam ich mieszać z błotem :)), która z dnia na dzień uznała, że nie będzie produkować własnych programów. Jak zwykle przyczyną stały się standardowe "problemy techniczne". ;) Przez 24 godziny na dobę można było podziwiać ohydne nowe logo stacji i "stosowny" komunikat. Nikt oczywiście nie napisał, że telewizja kończy żywot, tylko wrzucono planszę, że zawieszają emisję "Wydarzeń" i innych programów cyklicznych (czytaj: wszystkiego :)). Żeby tego było mało: po dwóch dniach - pod logiem Tele-Topu - włączono na tym kanale sygnał ITV. I tak wygląda to już drugi tydzień. Ja apeluję tylko do KRRiTV o odebranie firmie Multimedia koncesji na program lokalny! Zniszczyć ich - tak samo, jak kilka lat temu oni wykończyli moją ulubioną lokalną stację, zrywając umowę i przekazując kanał sobie - Tele-Topowi. :(

63 tekst Majkella do AMTV :)
mskierski@wp.pl | em.soft.webpark.pl

Odsyłacze: [lepsze to niż PS-y, bo z tematem związane :)]

1 Nie mam komórki, nie chcę mieć i nigdy nie chciałem. Nienawidzę tych wszystkich Plusów, Er, Idei i innych zdzierców. Uważam, że TP SA jest najlepszym operatorem telekomunikacyjnym w Polsce. Trzyminutowa rozmowa w TP to koszt 35 groszy, zaś w Plusie - 6 złotych! Zdzierstwo! Godzina rozmowy (lub połączenia Internetem) przez TPSA wychodzi taniej niż marne kilka minut przez komórę!!! SMS-y powinny być za darmo ;) - jak e-maile, albo WON (Wypad Operatorze Nędzny ;))! Tepsa rulez (z pełną odpowiedzialnością i poważnie!).

2 Wbrew pozorom znaczna część łączności poprzez sieci komórkowe odbywa się za pomocą naziemnych światłowodów, gdyby ktoś nie wiedział. :)

PS. Oficjalnie to studiuję Telekomunikację Cyfrową. :)