FELIETON, czyli wywody nie do pojęcia Małego Księcia (odc.5)

Telewizor. Taka czarna plastikowa skrzynka ze szklanym okienkiem i kilogramami elektroniki w środku. Dla mojej mamy jest oknem na świat (ach, te polskie niekończące się seriale), można powiedzieć też, że swego rodzaju nałogiem :). Dla mojego taty stanowi źródło informacji pogodowych na następny dzień i niepotrzebny mebel, którego trzeba opłacać ;). Dla mnie natomiast jest maszyną do oglądania wydarzeń sportowych.

O właśnie, wydarzenia sportowe. Tak się przed chwilą zastanawiałem, co mają stacje telewizyjne na celu pokazując nam sport... "Zaraz, co ten Mały Książę wygaduje?!" - tak pewnie pomyślała większość Was. Przecież pokazywanie sportu w telewizji ma na celu ukazanie nam naszych ulubionych sportowców w akcji, gdy nie możemy im kibicować na żywo! Przecież stacje telewizyjne pewnie myślą tak: "Jesteś kibicem NBA? Pokażemy Ci twoją ulubioną ligę w akcji, aby uatrakcyjnić Ci twoje szare życie! Jesteś kibicem reprezentacji Polski? Pokażemy Ci twoją drużynę w akcji, aby uatrakcyjnić Ci twoje szare życie! Jesteś kibicem siatkówki? Pokażemy Ci siatkarzy w akcji, aby uatrakcyjnić Ci twoje szare życie! Jesteś kibicem Realu Madryt i Roberto Carlosa? Pokażemy Ci twoją drużynę i ulubionego piłkarza w akcji, aby uatrakcyjnić Ci twoje szare życie! Jesteś kibicem Andre Agassiego? Pokażemy Ci twojego ulubionego tenisistę w akcji, aby uatrakcyjnić Ci twoje szare życie! Jesteś kibicem skoków narciarskich? Pokażemy Ci twojego ulubionego skoczka w akcji, aby uatrakcyjnić Ci twoje szare życie!"

A może raczej: "Pokażemy Ci tego pieprzonego skoczka w akcji - choć zabiera on cenny czas antenowy przeznaczony na 1347 odcinek naszego serialu - aby wzbogacić swoją kieszeń o kolejną grubą kasę, bo przy nim jest duża oglądalność! I niech skubaniec spróbuje nie skoczyć... nie interesuje mnie to, że właśnie wieje 8m/s... Hofer... mają skakać i koniec!!!".

Może trochę przegiąłem - zarówno w jednym przypadku, jak i w drugim. Chciałem jednak uświadomić wszystkim, z jakich powodów sport jest pokazywany w TV - dla kasy sponsorów, dla kasy organizatorów, dla kasy ludzi wykupujących transmisję, dla kasy, dla kasy i jeszcze dla kasy. No i może jeszcze EWENTUALNIE dla sportowca, aby go kibice zobaczyli, ale to nie jest przecież takie ważne jak kasa!

Jeśli nie można przeprowadzić kwalifikacji z powodu za dużego wiatru, to czemu 10 minut później można rozpocząć konkurs, skoro wiatr jest taki sam (jeśli nie większy)? Dla kasy!

I jeszcze jedno: jak się czasem zabije jeden dobry skoczek to się przecież nic nie stanie! Po nim przyjedzie następny, lepszy... i jeszcze więcej kasy!

Przepraszam, poniosło mnie trochę...

1.12.2003

GDF
Mały Książę (fan wszystkich skoczków, których sponsoruje Red Bull ;P )