"Fakty" a "Informacje" - obiektywnie :)

Witam. Nie ukrywam, że do napisania tego tekstu skłonił mnie inny.obserwator (taki tam... obcy.informator ;)) - moderator z naszego Forum (a na szczęście dla mnie - tylko z jego części :)). Chciałbym go więc pozdrowić i podziękować za temat. ;)

Otóż ostatnio włączyłem sobie telewizor, a tam polsatowskie "Informacje". Jak zawsze, żądny wiedzy Majkell :P (wierzycie w to? :)) postanowił sobie ten programik obejrzeć. Dotrwałem do końca, zmieniłem kanał, a tam "Fakty". Pomyślałem sobie więc, że może zrobię wreszcie to małe porównanko do AMTV... I obejrzałem konkurencyjny serwis. Ale to nie koniec. :) Skaczę po kanałach dalej - a tu "Wiadomości". ;) I tak po zapoznaniu się z treścią tych trzech magazynów jestem w stanie zrobić ich obiektywne porównanie, oparte na przykładach.

Jak widzicie, urządziłem sobie specjalnie dla celów WT półtoragodzinny maraton oglądania serwisów. Czujecie, jak się dla Was poświęcam? ;) Spokojnie, spokojnie - podziękujecie dopiero po przeczytaniu tekstu. :D

Chwila skupienia w celu osiągnięcia powagi. :)

Wszystkie trzy programy zostały wyemitowane 2 grudnia, a więc poruszały, jak się pewnie domyślacie, podobne tematy. I tu muszę powiedzieć, że najwięcej dowiedziałem się z... "Wiadomości" Jedynki. Jeśli ktoś jeszcze raz na łamach AMTV zarzuci TVP, że jest nieobiektywne, to mu podeślę NetBusa 1.7 (polecam! ;)) albo od razu uduszę. :) Prawda jest taka, że informacje podane przez telewizję publiczną były najbardziej szczegółowe. Chociaż większość z nich podważała dobrą opinię SLD (!), dziennikarze jakoś niespecjalnie się tym przejmowali. Bardzo proszę więc nie wmawiać nikomu więcej, że nasza TV jest upolityczniona.

Pewnie część z Was zadaje sobie teraz pytanie, czemu ja w takim razie nadal piszę ten test zamiast uznać "Wiadomości" za najlepsze. Cóż... po pierwsze - proszę spojrzeć na tytuł. :) Po drugie - jak to powiedział dziekan naszej uczelni ;) - "informacji jest teraz tak wiele, że należy nauczyć się je selekcjonować, a nie kumulować" (coś koło tego :)). A więc - jak widzicie - nadmiar może działać także na niekorzyść (program zaczyna nudzić). Pozostałe powody niżej. :)

Mimo, że informacje należy selekcjonować uważam, że to co danego dnia zrobiły "Fakty" to już przegięcie. Z tego programu prawie nic się nie dowiedziałem - w zasadzie usłyszałem same ogólniki. I niestety, nie był to pierwszy raz. Ekipa TVN po prostu uprawia publicystykę - tylko dlaczego robi to w serwisie informacyjnym? Dobry dziennikarz powinien umieć oddzielić jedno od drugiego, szczególnie gdy program nosi tytuł "Fakty", a nie "Rozważania". ;) Co nie, panie Lis?

Proszę nie zmieniać kanału :), za chwilę powyższe tezy postaram się udowodnić na autentycznych przykładach.

NEWS 1: Rywin staje przed sądem.

Polsat zdaje sobie sprawę z (bądź co bądź) powagi tego wydarzenia. Przecież jest to krok do zakończenia trwającej ponad rok afery. Stacja pokazuje olbrzymie zainteresowanie mediów i opinii procesem Rywina. Sądowy hol pełen jest skandującego tłumu i dziesiątek ekip dziennikarskich. Polsat zwraca uwagę, że wydarzeniem interesują się także media zagraniczne, między innymi redakcja lokalnej gazety z Los Angeles. Następnie prezentowany jest w skrócie przebieg rozprawy - czytanie aktu oskarżenia, odpowiadanie przez Rywina jedynie na pytania obrony, wniosek o utajnienie zeznań itp. Po prostu dość szczegółowa relacja, biorąca pod uwagę najważniejsze aspekty sprawy.

Tymczasem TVN ograniczył się do kilkuzdaniowego wspomnienia, o czym jest pokazywany materiał. O bardziej szczegółowym przebiegu rozprawy jakby zapomniał. Nie mówiąc już o różnych szczegółach - na przykład nawet nie raczył wspomnieć o gorącej atmosferze przed salą sądową. Po chwili zajął się tematem bardziej pasującym do gazetki o gwiazdach niż do poważnego serwisu, mianowicie - pokazywaniem różnych min Rywina (komentując, jak to on sobie w ten sposób lekceważy wymiar sprawiedliwości). W międzyczasie sypnął też ciekawostką o tym, że Lew obraził się, gdy jedna ze stacji zasłoniła w materiale informacyjnym jego twarz. Po co? Przecież to miała być relacja z procesu!

NEWS 2: Komisja śledcza odwołuje Renatę Beger :( i oddala jej wniosek o przesłuchanie prezydenta.

Polsat znów prezentuje wydarzenia bardzo dokładnie. Poznajemy skrócony przebieg posiedzenia komisji, wzbogacony oczywiście o odpowiednie materiały filmowe. Nie mówię oczywiście, że to coś nadzwyczajnego, ale TVN zrelacjonował obrady tak, jakby każdą sekundę nagrania musiał odkupić po cenie czarnorynkowej. ;) Wróćmy jednak do "Informacji". Widzimy oba głosowania, po czym słyszymy zarzuty wobec członków komisji wygłoszone przez odwołaną posłankę Samoobrony (obszerny fragment przemówienia - współczuję widzom TVN, że nie dane im było tego usłyszeć ;)). Polsat dodaje swój obiektywny komentarz. Nie opowiada się za żadną z partii, nie wyzywa pani Beger od najgorszych.

TVN pokazuje szczątkowe fragmenty obrad, wystąpienie pani Beger ograniczając do jednego zdania, gdzie ta mówi, że jej odwołanie to zemsta za próbę postawienia przed komisją prezydenta. Materiał ma oczywiście ośmieszać posłankę Samoobrony. Nie mówię, czy słusznie - czy też nie. Ważne jest, że ja cenię obiektywizm i mam prawo wymagać go od reporterów serwisu. Nie muszę myśleć tak, jak oni. Po króciutkiej relacji z obrad TVN zaczyna swój stały motyw "szpiegowczo-wywiadowczo-aferalny". Otóż jeden z posłów SLD nagle zmienił zdanie i zagłosował przeciwko przesłuchaniu Aleksandra K. :) TVN szybko wykrył (tzn. poseł sam to powiedział ;)), że w międzyczasie ów członek komisji skontaktował się z prezydentem. Jak łatwo się domyślić, dalsza część newsa poświęcona była owej "sensacji", zaś FAKTY z Sali Kolumnowej sejmu zostały zepchnięte na dalszy plan.

Przy okazji nie można zapomnieć o tak zwanych "kwiatkach" - błędach językowych. Czy wyobrażacie sobie, że komisja śledcza może zasiadać w Renacie Beger?! ;) Dziennikarze TVN uważają ten "fakt" za oczywisty. :) Proponuję im nauczyć się raz jeszcze podstawowych zasad używania zaimków w zdaniach złożonych... niestety.

NEWS 3: Afera "jednorękich bandytów"

Tu powiem krótko. Polsat przygotował na ten temat obszerny materiał. Nie ma co go porównywać z materiałem TVN, bo takiego po prostu nie było... Ograniczono się do krótkiej, chaotycznie zmontowanej wstawki filmowej (około pół minuty) i komentarza Lisa ze studia - zamiast tradycyjnej reporterskiej relacji. Skandal - to ma być najlepszy serwis informacyjny?! Czy może temat po prostu niewygodny?

NEWS 4: NIK ujawnia nieścisłości w Raporcie Otwarcia

Chodzi tu po prostu o ocenę pracy rządu Jerzego Buzka sporządzoną przez SLD, a konkretnie jedno z ministerstw, zaraz po objęciu rządów przez koalicję w 2001 roku. Najwyższa Izba Kontroli dopatrzyła się w owym raporcie rażących nieścisłości, mówiąc wprost - danych wyssanych z palca. Polsat podał konkretne przykłady, gdzie na przykład z kwoty 7 milionów złotych robi się sumę dziesięć razy większą. Nie ma w zasadzie wątpliwości, że dokument sporządzono jedynie w celach propagandowych, gdyż pełen jest różnorodnych przekłamań. Chłopaki z TVN w ogóle wspomnianego tu FAKTU nie zauważyły. Dziwne... Mieliby kolejną tanią sensację. A może znów niewygodny temacik? Warto dodać, że tę wiadomość przekazało nawet "nieobiektywne" TVP... A TVN zaspał jak zwykle...

Jak wiadomo, kolejne newsy w programach informacyjnych zwykle się już ze sobą nie pokrywają. Ale przyjrzyjmy się im bliżej. Polsat nadał między innymi reportaż o kontrowersjach związanych z nową listą leków refundowanych. W programie znalazła się też wiadomość o nagłej śmierci osiemdziesięcioletniego mieszkańca Kostaryki, oskarżonego przez polski wymiar sprawiedliwości o zbrodnie wojenne. Wydarzenie to miało miejsce na dzień przed jego ekstradycją do Polski. Rząd amerykańskiego państewka zgodził się na nią, choć nie miał podpisanych z naszym krajem stosownych umów. Polsat poświęcił tej sprawie sporo czasu - gdyby doszło do sprowadzenia oskarżonego do Polski, odbyłby się precedensowy w naszym kraju proces. Warto wspomnieć, że materiał ten nie był suchym newsem, a miał w sobie trochę takiego "artyzmu" - przypominał tragiczne zdarzenia z czasów wojny. Tu po raz kolejny widać profesjonalizm dziennikarzy Polsatu. Nie dość, że potrafią wykonać reportaż tak, aby nikogo nie urazić, to jeszcze w szczególnych przypadkach potrafią odejść od standardowej formuły newsu. To miłe... :)

"Informacje" wróciły także do głośnej sprawy z zeszłego roku - ataku terrorystycznego na teatr w moskiewskiej Dubrowce. Ujawniono nie pokazywane wcześniej fragmenty filmu (Polsat był pierwszą stacją na świecie, która wyemitowała go w zeszłym roku), na których agentka rosyjskiego Specnazu (albo przekręciłem tę nazwę :)) z premedytacją strzela do nieprzytomnego człowieka - prawdopodobnie niewygodnego świadka. Sami przyznacie, że to nie jest tania sensacja... Że zacytuję Smugglera :) - jak Ruscy "wyzwalają", to już na amen. :)

Oczywiście materiałów w polsatowskim serwisie było znacznie więcej. Nie sposób wszystkie je teraz wymienić, bo po prostu nie pamiętam (od przybytku głowa nie boli, ale trzeba mieć niezłą pamięć :)). Zajrzyjmy więc do TVN:

O proteście, którego nie ma. Reportaż w stylu określanym przez redaktora Qn`ika :) "strumieniem świadomości". Jakieś nie trzymające się kupy informacje o blokadzie przejść granicznych, która jest, ale jej nie ma. :) Protestują wszyscy - celnicy i kierowcy, a że jest to nielegalne, to formalnie nikt nie protestuje. :)

Zarzucono także sensacyjnym materiałem, iż Boniek zrezygnował z kariery trenera polskiej reprezentacji, gdyż jest zamieszany w aferę Rywina. Wiem oczywiście, że nie jest to wymysł TVN, a pewnego pana o nazwisku Tomaszewski. :) Ale po co w takim razie poświęcać czas antenowy (przypominam: przeznaczony na serwis informacyjny) takim banałom?

Tego typu kuriozów pokazano jeszcze kilka, ale ich nie zapamiętałem. Wiem za to, że TVN jest teraz w 90% własnością Grupy ITI (o tym, dziwnym trafem, nie zapomnieli wspomnieć). Tylko na co przeciętnemu widzowi to info to ja znowu nie wiem. :)

Na plus dla TVN może powiem, że większość informacji, które pominięto w "Faktach", została zaprezentowana przez TVN 24. Nie zmienia to jednak faktu :), że czołowy program informacyjny TVN-u jest niepełny i nierzetelny, co chyba jednoznacznie wynika z powyższych przykładów. Mam nadzieję, że przynajmniej jedną osobę skłoniłem do zastanowienia, czy "Fakty" to aby na pewno najlepszy serwis informacyjny w Polsce. Mam też nadzieję, że grono osób doceniających prawdziwy profesjonalizm "Informacji" Polsatu będzie się stale rozszerzać. Poprawny język, fachowość, prezentowanie zarówno wielkich problemów, jak i małych spraw, niezaprzeczalny obiektywizm - to cechy wyróżniające serwisy "telewizji ze słoneczkiem w logo". I trudno się dziwić - jedenaście lat istnienia programu "Informacje" zobowiązuje. :)

Chciałbym oczywiście, żebyś się ze mną zgodził :), ale jeśli nadal masz odmienne zdanie - zapraszam do polemiki. Byle kulturalnej, bez bluzgów. Ludzie niekulturalni niech sobie śmiało oglądają "Fakty" - i nic mi do tego. ;)) Mam nadzieję, że Twoja dyskusja oparta będzie na argumentach. Proszę, pokażcie mi na przykład gdzie Polsat pominął jakiś istotny fakt pokazany w TVN, jeśli taki znajdziecie, oczywiście. :)

© Majkell
55 tekst darmozjada Majkella do AMTV :)
mskierski@wp.pl | em.soft.webpark.pl

PS.1. Ponieważ Zlotto dodał do swojego tekstu niezłe fotki z Kate Ryan (BTW: tekst był jeszcze lepszy - pozdrawiam autora :)), postanowiłem zobaczyć, jak obrazek 200*200 będzie wyglądać na tapecie. :) I tu uwaga: gdy mój brat go zauważył, zapytał: "Czy to jest ta twoja prowadząca?" :))). Dla tych, co nie zrozumieli: chodzi o naczelną. :) Dla tych, co jeszcze nie "kumają": o Taw. ;) Asiu, Ty jesteś jeszcze piękniejsza, prawda? :)
{I tak nigdy się nie dowiesz :P}

PS.2. Taw - jeszcze jedno. :) Ostatnio, w numerze 20, w ogóle nie miałaś ochoty się ze mną pokłócić. Obraziłaś się, czy co? ;) Widzicie: jak ktoś się ze mną nie kłóci, to ja zawsze myślę, że się gniewa. :P Czy może po prostu zasypiałaś już nad monitorem i nie chciało Ci się na nic odpisywać? :)
{Nie wiem, czytam to przez sen ;)}

PS.3. Ale w sumie nic straconego. :) Pamiętasz - napisałem, że nazwę kanału AXN powinno wymawiać się, jako "ACTION", a nie "ejeksen"? Ty jak zwykle miałaś inne zdanie. Oczywiście, zgadzam się, że "nieangielskojęzyczni" Polacy nie muszą wiedzieć jak wymawiać ten skrót, ale ludzie przygotowujący reklamy stacji - chyba j tak. A jak się nie znają, to wolałbym po prostu po Polsku - "a-iks-en", a nie po angielsku - nie dość, że niepoprawnie, to jeszcze z fatalnym akcentem!
{Sza! Może nikt tego nie wyłapie ;))}

PS.4. A tak w ogóle, to jesteś wredna. ;) Jak mogłaś zamienić mi słówko "kur*a" na "kur*a"?! Czytelnicy chyba je sobie teraz skojarzyli z trochę innym wyrazem... :) Jak lubisz mi dokuczać, to proszę o jakąś bardziej wysublimowaną metodę (zapytaj Eddiego :)).
{Ale jestem wredna :). Drugi raz Ci zmieniłam ;)}