O to chodzi!

Caleb

 

   Wierzę w rzeczy, które dla innych wydają się już martwe - bez znaczenia. Dla mnie jeszcze istnieją wartości typu miłość czy honor. Wierzę w ludzką dobroć oraz w każdego człowieka.

  Każdy z nas jest buntownikiem w wyboru oraz skandalistą jak Larry Flint. Gryzą nas podobne problemy jak Gilberta Grape'a, a życie jest skarbem jak dla Billa Gatesa kasa. Żyjemy i nadal wierzymy w lepsze życie - dla siebie jak i dla innych. Natomiast zawsze znajdą się osoby, dla których życie innego człowieka znaczy tyle, co dla Syzyfa utrzymanie tajemnicy.

  Nie wiedzieć czemu nadal dla mnie wielką wartość przedstawiają słowa typu: miłość, kocham, honor, szczęście, chęć pomagania wszystkim. Hasła owe - według wielu wymarłe - są dla mnie celem mojego życia. To one przytrzymują mnie jeszcze na tym padole. Podobnie jak dla Baryki szklane domy były wyznacznikiem szczęścia, tak dla mnie wyżej wymienione słowa są celem i w pewnym sensie akumulatorem dalszego życia.

  Słynna amerykańska aktorka, zwana Marylin Monroe, kazała na swoim grobie wypisać swoje wymiary - zbytni narcyzm czy może wrodzony debilizm. Być jak szmata z Big Brothera czy Frytka z Baru to nie dla mnie. Przecież dopisek przed nazwiskiem typu dziwka nie jest marzeniem zwykłego człowieka. A może naprawdę wór kasy potrafi nas zmienić w sprzedawczyka. Tak łatwo jest zostać Gulczasem czy inną Alicją Janosz - wystarczy wykazać się kiczem i zwykłą polską medialnością. A jak to wygląda chyba mówić nie muszę?

  Być jak oni i jechać z takimi w jednym pociągu przez życie to niestety nie dla mnie. Zwykły chłopak: marzyciel oraz rebeliant. Sprzeciwiający się przeciwko temu, co się dzieje naokoło nas. Walczący z tandetą, beznadzieją czy nietolerancją - i takich jest na pewno więcej w tym kraju. Nie biegających za ogólną modą czy życiowymi top-listami. 

  Dlatego nawołują do oglądania rzeczy, które innym wydają się nie warte uwagi. Czasami przystańcie pod drzewem w parku i pomyślcie nad swoim życiem. A co najważniejsze - uwierzcie w miłość, bo tylko ona jest niezmienna na tym całym świecie. Mody, pojmowanie szczęścia czy nawet ludzie się zmieniają, jednak to słowo zawsze będzie oznaczać to samo.

Nie daj się omamić tej ogólnej manipulacji jaka panuje w telewizji. Daj sobie spokój z tymi wszystkimi z serialami, gdyż nie są prawdziwe: nie pokazują tego, co najważniejsze. Chyba nie chcesz być podobny do bohaterów owych modnych seriali - niczym nie różnić się od reszty społeczeństwa. Niech twoim znakiem rozpoznawczym będzie oryginalność oraz indywidualizm. Odróżniaj się od tłumu - nie podchodź cynicznie czy pesymistycznie do życia, tak ja inni ludzie.

  Pamiętaj, że najważniejsze w życiu jest to, co najrzadziej zauważasz. I jeśli tylko uważnie poszukasz miłości czy honoru w innych ludziach - to na pewno znajdziesz. Tylko nie bądź jak ci konformiści i wyróżniaj się tym, co najlepsze.

  Pisanie, miłość, przyjaciele!

 

.:. Wyjście do AM .:.