zanim zaczniesz czytać. Aby polepszy hmm.. klimat (?) tego
tekstu, polecam ci ściągnięcie pod tym linkiem pewnej mp3:
http://costa.kofeina.net/produkcje/mp3/ulubione/radix_i_realize.zip
Zaznaczam, że nie jest to "piracki link", i proszę rednaczów o
nieusuwanie go z tego tekstu (a nawet polecam im przesłuchanie tego
"szczególnego" utworu)
Jak tam jest?
[piszę ten tekst natchniony chwilą...]
Siedząc z
łopatką w ręku, patrzyłem. Na ludzi. Spacerowali, śpieszyli się gdzieś...
Chcieli zdobyć coś, co nazywają pieniądzem
Za pieniądze, można kupić lizaka,
trochę cukierków, fajną zabawkę.
Kolega. Fajnie jest mieć kolegę.
Jak się ma więcej kolegów można pobawić się w berka
Ból. Skaleczyłem się
w rękę, poczułem ból. Widziałem krew. Skoro widziałem krew, to musiałem się
mocno skaleczyć. Bolało mnie jak się uderzyłem, jak ktoś mnie kopnął. Czasami
płakałem z bólu.
Bezdomni. To byli tacy panowie z brodami co grzebali w
śmietniku. Czasami mi było ich żal, czasami nie zwracałem na nich
uwagi.
Podwórko jest bardzo duże... tam w zakamarkach czają się
jakieś strachy, dziwne stwory nie z tego świata. Świat... jeżeli podwórko jest
takie duże, to świat jest przeogromniasty.
Dorośli. Hmm.. są ich
trzy rodzaje. Babcia należy do pierwszego. Dziadka nie miałem, umarli. Byłem na
ich pogrzebie, stałem ze spuszczoną głową. Smutno było.
Drugi rodzaj
dorosłych, to rodzice, pan sąsiad spod czwórki, rodzice moich kolegów. I trzeci,
to ci już chyba prawie dorośli. Siedzą na ławkach całymi dniami, coś tam
rozmawiają. Mówią brzydkie wyrazy czasami.
W telewizji za dużo nie
rozumiałem, nie wiedziałem kim jest ten pan w garniturze i o czym mówi. Musiał
być mądry, bo mówił bardzo trudnymi słowami.
Dzieci. Są dzieci w tym
samym wieku, starsze i młodsze.
Siedząc na ławce w
parku przyglądałem się ludziom. Śpieszyli się gdzieś...
za pieniądze
można wyżywić rodzinę, zaspokoić głód, ale pieniądze szczęścia nie dają.
Pozwalają je tylko czasem realizować.
Kolega. Fajnie jest mieć
przyjaciela. Poda pomocną dłoń, możesz z nim pogadać.
Ból. Było
dziwnie... smutno. Bolało. To naprawdę bolało. Bolało - bo trudno było pojąć
niektóre rzeczy. Bolało miliard innych rzeczy. Czasami płakałem z
bólu.
Bezdomni. Żal mi ich, choć czasami ich nie
zauważam.
Podwórko. To tylko malutki świat. Jednak niebezpieczny.
Można było oberwać po łbie za marne 10 złotych. Świat... świat jest duży, ale i
tak nie do końca poznany. Przez nikogo.
Dorośli. Dziwne, ale nie wiem co
mam napisać...
W telewizji dużo obrad, dyskusji. Aż się nie chce
patrzeć
Dzieci. Są dzieci młodsze i starsze. Te starsze chcą być
dziećmi.
Lenny
Ten tekst wypada równo z moją rocznicą
18 lat przemyśleń o życiu.
Mam nadzieję że przemyślenia
się nie skończą...