COŚ

 

         Nikt nie wie kiedy to pojawiło się pierwszy raz...Jednak najprawdopodobniej pojawiło się razem z człowiekiem. To on to stworzył. Co gorsza...on to tworzy nadal...

         Czym to jest? Jest to organizm złożony z wielu innych organizmów. Początkowo bywa mały...Początkowo składa się z tylko kilku pomniejszych ,,części. Tak naprawdę nikt nie wie kiedy organizm przestaje być zwykłym organizmem i zamienia się w to. W każdym razie, gdy powstanie, zaczyna się rozrastać. Przyciąga do siebie kolejne organizmy-ofiary jak magnes. One idą posłuszne i nawet nie wiedząc kiedy, stają się częścią tego. Z wolnych, niezależnych, myślących osobników stają się jedną z tysięcy składowych tego bezmyślnego czegoś! Gdy się jest jego częścią traci się niezależność. Niewiele jest organizmów, którym udaje się sprzeciwić. Prawie nikt nie potrafi znaleźć w sobie odwagi. Jednak gdy taki organizm nie zgodzi się na bycie tym czymś zostaje natychmiast unicestwiony.

         To coś jest jednorodne. Nie może sobie pozwolić na odmienne organizmy. Dzięki temu to coś jest silne! Wszystkie komórki, które wchodzą w skład tego tracą umysł, ale zyskują siłę. Robią różne rzeczy, wbrew własnej woli...stając się częścią tego tracą swoją wolną wolę. Często potem tego żałują. Żałują? Potem? Czyli można się od tego uwolnić? Tak...można. Nie jest to nawet trudne. To dzieje się samo, ale dopiero POTEM. I to jest najgorsze. To coś panoszy się po ulicach, zabija, gwałci, kradnie, znieważa i robi jeszcze wiele innych, równie strasznych rzeczy. Znajdując się w tym czymś, będąc przez to pochłoniętym, z każdego składowego organizmu wychodzą rzeczy najgorsze, najbardziej przyziemne, najbardziej prymitywne. Wychodzą z niego najniższe instynkty. A gdy już zrobi swoje, dokona dzieła zniszczenia, po prostu...znika...organizmy składowe zostają ,,uwolnione". Idą w swoją stronę. Większość z nich żałuje potem tego co zrobiła, ale jest już za późno. Mimo tych wszystkich okropnych popełnionych rzeczy, winnych nie ma! Po prostu nie ma! Nie można ich znaleźć. Wszyscy wiedzą, że zrobiło to to coś, ale tego czegoś nie można znaleźć i wsadzić do więzienia...dlaczego? Dlatego, że...

         ...to coś nie istnieje! To coś to tak naprawdę te wszystkie organizmy wchodzące w jego skład! Dlaczego więc to ,,nic” robi aż tyle ,,czegoś”? Jak to się dzieje?.

         To coś jest wszędzie, niezależnie od części globu. To coś może być w wielu miejscach jednocześnie. Jedynie zimna Antarktyda zachowała się od działania tego czegoś. Często można stać się częścią tego nieświadomie. Większość organizmów nie chce być jedną z jego części, ale gdy już się zostało przez to wchłoniętym, ucieczki nie ma.

Obcy?

Przybysz z zaświatów?

Nieudany eksperyment naukowy?

Zmutowany genetycznie organizm?

Nie...

To po prostu...

 

 

 

TŁUM!

 

 

 

Muzicjohn
muzicjohn@wp.pl

PS
Przepraszam za nadużywanie wyrazów ,,to", ,,tego", ,,temu", ale dzięki temu(no i znowu:D) jest (wg mnie) lepszy klimat...choć przyznać trzeba, że czasem trudno się to czyta.

PS2
Pozdrowienia dla pani Pińczykowskiej(polonistki) z 32 LO, za natchnienie mnie do napisania tego tekstu.

PS3
Słuchałem ,,Splintera", najnowszego albumu The Offspring.

PS4
Ech...coś mi w tym tekście jednak nie pasuje...za dużo powtórzeń...często jest niezrozumiały. Qr
de(wybacz Eddie...tak to wygląda o wiele lepiej)...gdy siadałem do pisania wszystko miało być tak doskonałe. A, wg mnie, wyszło dużo gorzej... Czemu zawsze tak się dzieje?