Polski rząd a ochrona środowiska


Już pewien czas temu słyszałem o "wspaniałych" pomysłach ministerstwa ochrony środowiska. Będzie tu o likwidacji "szmateksów"i zamianie puszek aluminowych na zwrotne butelki. Tak więc sklepy z tak zwaną tanią odzieżą zachodnią (popularne szmateksy) zatrudniają w całej Polsce kilkadziesiąt tysięcy spprzedawców, pracowników sortowni używanej odzieży itp. Dużej części ludności dają możliwość taniego ubrania się. Lecz wspaniały minister rzekł: Nie!; Import używanej odzieży zanieczyszcza kraj. Śmiech na sali, z wiarygonych źródeł ( tygodnik "Polityka") wiadomo mi jest to: Odzież nie nadająca się do użytku jest przeznaczana na eksport jak surowiec wtórny lub przetwarzana w kraju na np.: koce i materiały izolacyjne, właścicielka sortowni poweidziaław w/w tygodnikowe że nawet guzki i zamki nie idą na wysypisko, eksportuje je do Niemiec, część odzieży jest sprzedawana w kraju, to co nie uda się sprzedać idzie na eksport do krajów byłego bloku wsch. albo do Afryki. Jakie tu pozostają odpady? Minister jeden wie. Co by było jakby wprowadzili ustawę? Strata wielu miejsc pracy, produktu eksportowego, zalanie rynku tanią odzieżą z Azji wsch. I by się zaczęło, odzież ta (produkowana na ogół produkowana przez zachodnie firmy w Azji) jest nie wytrzymała tj. niszczy się szybko w praniu itp. I dopiero wtedy by przybyło odpadów. Na szczęście odrzucono ( narazie) tą ustawę. Piszę ten tekst by przekonać tutejszych ekologów że to beznadzieja. Druą rzeczą jest zamiana puszek aluminowych na zwrotne butelki. Puszki aluminiowe są teraz przy wysokim bezrobociu jedynym źródłem utrzymania wielu ludzi (kojarzę ok. 10 osób zajmujacych się tym na moim osiedlu). Nie myślcie jednak że bym pozwolił zamienić np. Puszczę Białowieską na składoisko odpadów radioaktywnych gdyby to było dochodowe. Teraz element związany z ochroną środowiska: Jeżeli wiele osób zbiera puszki to przetwórstwo się rozwija ( jesteśmy w europejskiej czołówce według "Rzeczpospolitej") czyli huty między np. Skawina i Konin mają tani surowiec. Jedynym argumentem przeciw mej teori jest to że do wytwarzania puszek potrzeba wiele energi. Tak więc czy nie lepiej byłoby zamienić opakownia plastykowe na opakowania zwrotne?? Ceny ich nie są wysokie więc nikt ich nie zbiera, zaśmiecają krajobraz a zakładów przetwarzających je w Polsce dużo nie ma. To przykłady ustaw (tu o ochronie środowiska) którymi rzekomo lewicowe SLD chce "uszczęśliwić" lud (Jakby im wojna nie wystarczyła;).

PS1.: Hasta La Victoria Siempre

Helmund

Wstęp
Artykuły
Zwierzaki
Ciekawostki
Wilki
Wywiady
Konkurs
Leksykon
Listy
Redakcja
Współpraca
Powrót do AM