|
>>> Jak wiecie sami, luty mamy.
Miesiąc ze wszech miar w roku najkrótszy, najmizerniejszy, najszybciej -
jak to można, poetycznie, powiedzieć - z kalendarza umykający. Słowem,
takie nic, że aż dziw, że coś w nim napisać można, że coś w nim można
przytoczyć czy, fanfary, opublikować.
Jak widać, można ;))))
>>> Przed Wami parę listów, nadesłanych w miesiącu zeszłym,
opublikowanych, mimo braku czasu, w miesiącu tym. Piszą: kulturalny Kulturnego
i krytyczny Windoo.
<<<
: : : >>>
Kulturny: Witam szanownego
UnionJack'a (choć wydaje mi się, że winniście zmienić ksywę na SovietUnion,
towarzyszu ;))
UnionJack: Witam Towarzysza, co wielce Kulturny! :)
Ksywki zmieniać nie zamierzam - wróg imperialistyczny czyha i mylić go
trzeba wszelkimi sposobami! Ksywkę wliczając :)
Kulturny: Gratuluję kącika wspaniałego. Na poezji zbytnio się nie znam,
gdyż szkoła skutecznie swój plan dwunastoletni wprowadziła i dobre me
chęci niczym karalucha zgniotła. Ale lata szkolne już za plecami mymi, a
ja coraz bardziej tą artystyczną formą ekspresji się interesować zaczynam.
Trzeba Wam, towarzyszu, przyznać, że kącik na poziomie stoi i niezwykłą
swą krasą duszę raczy (choć moglibyście pokombinować z layoutem, aby w
800x600 również czytać się go dało). Wiersze przednie w nim zamieszczacie
i pochwała autorom się należy. Jako iż do tego szanownego grona dołączyć
zechciałem, dwa moje wiersze składam na Wasze opiekuńcze ręce, towarzyszu.
Pierwsze kroki w dziedzinie tej stawiam i ostrzegam, iż od mych skromnych
wierszy amatorszczyzną straszną na kilometer zalatuje. Rad bym usłyszeć
jakieś Wasze o nich opinie, towarzyszu, nawet wówczas gdy opinie te
niewiele z pochlebstwami mieć będą wspólnego. Rad wszelaką krytykę
przyjmę.
UnionJack: Tedy, skoro przyjmujesz, będzie krytyka,
choć, tak po prawdzie, niezbyt ostra :) Wiersz Twe, Autorze drogi,
zalatuje - ale nie amatorszczyzną, a ciekawymi przemyśleniami. Prawda to,
że można by, w geście wielkiej wredoty, zarzucić im kilka technicznych
niedociągnięć - lecz Waść nie stolarz, technikiem być nie musisz! Ogólnie
rzecz biorąc wiersze warte są tego, by się w Periodyku znaleźć - nie dziw
więc, że los taki, niecny a niecny, jest ich przyszłością.
Za słowa zaś dobre, pod adresem Periodyku skierowane, serdecznie dziękuję
i obiecuję, że - na zbyt długo - na laurach nie spocznę. Bo, prawda, w
weekend mi jeszcze wolno - ale w tygodniu trzeba rękawy zakasać i nadgonić
redaktorskie zaszłości i zapóźnienia. Co też czynię, tak mi dopomóż, Eru
:)
Kulturny: Spraw poza tym kilka okrutnie mnie trapi:
Czy jeno poważne wiersze zamieszczane będą? Czy można też trochę mniej
poważne, by nie rzec - głupkowate, nadsyłać? Mam ci ja, dla przykładu,
strof kilka o naszym koledze z Partii - Wani nieustraszonym, który w
szeregach AR działa i pod komendą towarzysza Smugglera pokój wśród
nieposłusznych czytelników swym kałaszem zasiewa. Niezbyt poetyckie są
jego wyczyny, jednak wierszem je spisałem, rymy przednie dodając, a wyrazy
dla narodu szkodliwe (czyt. wulgaryzmatyzmy, czy jakoś tak) cenzurze
umknąć nie zdołały. Jest zatem taki sonet w pełni (no, prawie w pełni :))
politycznie poprawny. Czy taki towarzysz Wania, i jemu podobni, ma szansę
na łamach Periodyka zasłynąć?
UnionJack: Ma szansę, acz jeszcze nie wiem, jakie
dokładnie. :) Ot, w chwili obecnej, myślę sobie, że trza dla towarzysza
Wani (i jemu podobnych) w Periodyku miejsce specjalne wydzielić by się
poetycznym establishmentem nie mieszał. Więc damy mu śliczną klatkę,
klatkę pozłacaną i - czcionką grubą - podpiszemy ją "Satyry." I będzie ona
Waszych Wierszy drugim filarem. Daj Boże, nie emerytalnym. :)
Kulturny: Rad żem, towarzyszu, żeście wreszcie nieśmiałość swą przełamali
i zdjęcie własne zamieścili. Przyznać muszę, iż całkiem inaczej sobie Was
wyobrażałem. Rad żem, że wreszcie prawda na jaw wyszła i wątpliwości
wszelakie rozwiane zostały. Iście pięknie w tej pozie wyglądacie zdobiąc
logo kącika. Dobrze zrobiliście zasłaniając co atrakcyjniejsze szczegóły -
naród burzyć się nie będzie. Tylko ten kolor... rozumiem, towarzyszu, że
błękitna w Was krew płynie, ale czy więcej czerwieni nie winno się tam
znajdować?
UnionJack: Widać, Kulturny mój Poeto, że realia
naszego Kołchozu nie są Waści dogłębnie znane. Ot, trzeba Ci wiedzieć, że
u nas juz zwalczyło się niegodny kult jednostki i nic nie ma prawa być
komunistycznie czerwone: u nas króluje fiolet, kolor socjalizmu, tego z
ludzką twarzą. Choć, tak po prawdzie, może tez być to skutek tego, że
węgla nam nie dowieźli. A palić wierszami nie przystoi... ;)
Kulturny: Zapytać Was chciałem, towarzyszu, czy własne tłumaczenia do
obcojęzycznych poematów nadsyłać można? Jeżeli twierdząca jest Wasza
odpowiedź to przydałoby się więcej oryginalnych, obcojęzycznych tekstów w
Periodyku, jako że nie każdy do takowych ma dostęp. Gdyby więcej
anglosaskich tworów na łamach PP było, mogliby się obywatele do pracy na
rzecz Partii zaprzęgnąć i na nasz ojczysty język je przełożyć (sam chętnie
sił bym własnych nie szczędził by tylko zrozumiałe dla narodu te dzieła
uczynić).
UnionJack: Tedy, życzę, z serca szczerego,
powodzenia! :) Na najnowszym Periodyku numerze, tym cyferką trzy
oznaczonym, takaż liczba (znaczy, 3) wierszy anglojęzycznych się znajduje
- i te, zapewniam Cię, mości Kulturny, z chęcią jeszcze raz,
przetłumaczone, zamieszczę. Szczęśliwym byłbym też, gdybyś Waść tłumaczył
takoż poezyję inszych europejskich narodów - bo i Francuzi, i nasi
sąsiedzi zza Odry poezyję piszą przednią i wartą wspominki :)
Znaczy: hej, kto tłumacz - na bagnety!
Kulturny: Podobnaż sprawa Śpiewnika Partyjnego dotyczy. Czy można teksty
tych bluźnierczych zagranicznych zespołów do wymogów Partii dostosować
(czyt. spolonizezować, czy jakoś tak)?
UnionJack: A tu, z kolei, raczejm niechętnym: wszak
takież tłumaczenie i rymami, i sylabami, i rozłożeniem akcentów równać by
się oryginałów musiało, by przeznaczyć by je z czystym sumieniem do
śpiewania można było. Zapewniam Waść jednak, że jeśli tłumaczenie takiż
kryteria spełni to - chcąc nie chcąc - w AMie znajdzie się. Bo cóż ja
jestem, by się Kulturnym poetom przeciwstawiać? :)
Kulturny: Czego użyć do szanownego jury przekonania, by wiersze nasze
światło dzienne na łamach Periodyku ujrzały? Czy dobre słowo wystarczy,
czy też w bardziej wymierny sposób swe prośby okazać? Jeżeli to drugie, to
z jakim dopiskiem wpłat na Wasze konto bankowe dokonywać? Powszechnie
przeca wiadomo, iż nic tak sztuki nie wspomaga jak "sałaty" zapach.
UnionJack "I koń by wiersze pisał, gdyby mu dać sto
złotych", jak pisał Gałczyński :) Ale, w tymże wypadku, mylił się,
biedaczek :) Tu się, niestety, ni złotówki za swą pracę nie bierze :)
Tutaj jest pełen wolontariat, pełen Caritas i Polska Akcja Humanitarna w
jednym wcieleniu...
Jakby rzekł materialista: dom wariatów. ;)
Kulturny: Iście genialnie prezentują się Wasze wiersze, towarzyszu.
Rozumiem - skromność - ale bez przesady! Więcej wiary w siebie, towarzyszu
SovietUn... tfu... znaczy się UnionJack. Więcej wiary w siebie. Partia
potrzebuje takich ludzi jak Wy.
UnionJack: Przypominam, że kult jednostki został
oficjalne potępiony :P
Kulturny: Z prośbą małą do Was apeluję: w jednym z dzieł moich, na końcu,
niewielka notka się znajduje. Rad byłbym, gdyby w razie wiersza tego
publikacji notki owej nie usuwać, gdyż na pamiątkę wiersz ten napisany
został. Iście głupio "poemat" ten by wyglądał, gdyby notkę tą nieszczęsną
z jego treści wyciąć. Liczę, iż pozytywnie mój wniosek rozpatrzycie,
towarzyszu naczelny.
UnionJack: Bez nerwów :) Co Kulturny związał,
UnionJack niech nie rozdziela ;) Tekst w AMie
zamieszczę, a i o notce nie zapomnę. Bo ważna i - tak miedzy nami -
niezwykle wstrząsająca...
Kulturny: No, to już chyba wszystko.
Jeszcze raz gratuluję i życzę wszystkiego najlepszego na nowej drodze
życia, oby Wasz pierwszy potomek był płci męskiej... cholera... pomyliłem
teksty... gdzie to jest... A! JUŻ MAM: Dzieło wspaniałe przywróciliście do
życia, towarzyszu UnionJack, a zmartwychwstanie to w pełnej glorii
nastąpiło. Oby poziom Periodyku Poetyckiego nie na równym stał poziomie, a
w górę nieustannie się wznosił. Oby dzieło przez Was zapoczątkowane żywot
długi i huczny miało. Oby... [tu wstawcie coś sami, mi już się nic
wymyślać nie chce:)]
UnionJack: Oby Kulturny Partia rosła w siłę, a
ludzie żyli dostatniej :) A takoż na poważniej trochę, to życzyć sobie
chcę dalszej z Wami, Towariszcz, owocnej współpracy. I by Periodyk się
dalej rozwijał. I by świat był nadal piękny. I by piwo było korzenne. A
tanie wino dobre, bo dobre i - nadal - tanie. Nawet przy wzroście akcyzy
;)))
Kulturny: Żegnam zatem szanownego UnionJacka i... niech żyje PiP! (Partia
i Periodyk)
UnionJack: Niech żyje PPiP. Partia, Periodyk, Poeci
:)
<<<
: : : >>>
Windoo: Hej! Będzie krótko i o
sprawach technicznych.
UnionJack: Witam :) Będzie równie krótko i bez
offtopiku :)
Windoo: Ja zbytnio w wierszach nie siedzę (no... napisałem parę, ale
wątpię w ich wartość poetycką) natomiast każdy kącik w AM przeglądam z
jednakowym zapałem. Oczywiście, jeżeli nic mi tego zapału nie hamuje.
Natomiast niestety w Periodyku Poetyckim hamuje mnie wygląd. Tekst czyta
się bardzo nieprzyjemnie (zwłaszcza że to wiersze! czcionka nie powinna
przeszkadzać w czytaniu poezji!), nie tylko przez czcionkę (ach... proszę
Cię, zmieć na przystępną Verdanę) ale i te okropne ">>>" - to miała być
konstruktywna krytyka i mam nadzieję, że pozmieniasz co nieco. Ogólnie
kącik w porządku. No to nerka idę pograć w Counterka :)
UnionJack: No widzisz? Jednak rymujesz :P I Co
prawda parzyście i zbyt dokładnie - ale Mickiewicz robił dokładnie tak
samo! A w szkole go jednak - Eru, Panie... - przerabiają :)
>>> Jeśli chodzi o czcionkę to, jak widać, wojna - nie tylko nerwów -
trwa. :) Póki co wygląda to następująco: za utrzymaniem Lucidy sześć osób
(Sly, Faramir, Skryty, Klepa, Jamartin, MSO) , przeciwko trzy (ty, Ecnelis,
połowicznie MariuszSaint). Wysyłajcie SMSy, dzwońcie na audiotele... ;))))
>>> Co zaś to tych przesławnych strzałeczek (">>>"). Cóż, tu - generalnie
- veto zgłosiły póki co tylko dwie osoby: Ty i Qn'ik. Ale jeżeli pojawi
się więcej osób, to strzałeczki znikną. Słowo.
I tu pytanie: pojawi się ich więcej, panie Czytelniku? ;)))
Windoo: A tak ogólnie to życzę Wesołych Świąt i sukcesów w prowadzeniu
kącika.
UnionJack: Dzięki. ja zaś Ci życzę więcej wiary we
własną poezję. A jak już jej nabierzesz, to napisz znów. I dołącz
załącznik :)
|