|
<<< Lilith: "Na głowie miała..." >>>
na głowie miała miedziany kłos
na twarzy młodzieńczą zuchwałość
on ostrzył ołówek
i oślepł
wzrok składając w ofierze całopalnej
za bardzo mu smakowały uszminkowane usta
raj w kolorze palących płomieni
a potem
krata
i stary lizak
pokryty brudem
brudna słodycz
i zapach
tak
na pewno czuł zapach
skór obok kierowcy
a potem smród
smród on
ślepy
nie słyszy smrodu
tytoń
i wąsik
trzęsące się dobrobytem ciało
stróżka krwi
ciemnej
na białym jak jej pierś
kawałku rozkoszy
martwe spojrzenie
na idyllę
bez herosa
|