:::: Willow ::::

Wampir - komentarz by Willow



/Spoiler/
Opowiadanie przedstawia historię alkoholika, który lubi oddawać się swojemu nałogowi na ławce w parku, gdzie nie dostrzegał go ludzki wzrok. Pił sobie wcale często, aż pewnego razu dostrzegł nieznanego mężczyznę, obserwującego dziewczynę, widać także lubiącą przebywanie w parku, jednak z innych powodów, niż nasz główny bohater. I tak przez jakiś czas, aż w końcu pijaczyna zaniepokoił się i postanowił ostrzec spacerującą panienkę, a że był delikatnie mówiąc nietrzeźwy, to pomyślała, iż jest napastnikiem, nawalonym i pieprzącym bez sensu. Poczęstowała go hojnie kopniakiem w krocze, dołożyła parę ciosów w twarz. Nasz kochany alkoholik wrócił do dawnego trybu życia, aż w końcu znalazł się w domu przy kochającej żonie, zapewniającej, że będzie dobrze, i temu podobne. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że Mężczyzna-Z-Parku, jak możemy się domyśleć, tytułowy Wampir, zabija swą ofiarę, to jest bojowe dziewczę z parku. Tyle.

/Co mi się podobało/
Całe opowiadanie przedstawione jest w niecodziennej formie, mianowicie jako fragment znalezionej kartki. Autor, Towfik, jest tu przedstawiony jako osoba, która kartkę znalazła i ukazuje nam jej treść, wzbogacając ją o swoje komentarze. Całość sprawia wrażenie faktycznej autentyczności, wygląda jakby Towfik rzeczywiście znalazł taką kartkę...
Nic dodać, nic ująć, jeno przyklasnąć. Taki zabieg wzbudził mój podziw.

/Co mi do gustu nie przypadło/
"Wampir" to historyjka dobra, gdy się ją opowiada przy ognisko w nocy, lub w łóżku (ekhm...) przed zaśnięciem. Wydaje się wprost stworzona do opowiadania jej w takich sytuacjach...
...ale na łamach Kącika?
No właśnie. Nie wiem, jak z innymi, ale dla mnie opowiadanie jest takie... płytkie, tak, płytkie. Fabuła średnio zaskakująca rozbudowaniem lub akcją, bohaterowie niczym osoby mijane na chodniku... Główny bohater jakiś taki niemrawy, z opowiadania właściwie nie wynika nic sensownego, żadnego morału, czy refleksji... Płytkość, ot co. No i puenta... Po zakończeniu spodziewałem się więcej.

/Podsumujmy/
Mimo że więcej wymieniłem wad, niż zalet, to jednak opowiadanie mi się spodobało. O "Wampirze" jutro prawdopodobnie nie będę już pamiętał, jednak dziś wydaje mi się wielce sympatycznym.


Willow

wyllow@poczta.fm


<<< powrót do Opowiadań Czyt. :::: ^^ do góry ^^||