:::: Willow ::::

King i Szminka - komentarz by Willow



Treścią opowiadania jest - mówiąc tak prosto, że bardziej nie można - zaaresztowanie Kinga i Szminki poprzetykane typową problematyką polskiego (i szczęśliwego, bo problemy tego nieszczęśliwego wykraczają poza ludzkie pojmowanie) małżeństwa. Pierwsze pytanie - co ma jedno do drugiego, oprócz zbieżności imion? Ja chyba nie rozumię, zresztą nic dziwnego, ze mnie zawsze był tuman. Jednak proszę autora by w prostych słowach wytłumaczył tumanowi o co tu chodzi. Bowiem mogę tylko snuć przypuszczenia. Czy chodziło o pomysł przenikania się czasoprzestrzeni? A może o aluzję do filozoficznej teorii o dualistycznej naturze człowieka? Nie no, panie, sam widzisz, ja bym długo strzelał i raczej nie trafił.
O tym co zostało (czyt. z tego co zrozumiałem) złego słowa nie powiem. Inna sprawa, że dobrego też nie. Twój styl to styl przeciętny, nie ma szczególnie czego się przyczepić, nie ma żadnych rażących oko usterek. Nie ma także barwnych opisów, odpowiednio trzymanego napięcia, języka pełnego zabawnych porównań, metafor lub innych ozdobników. Po prostu, opowiadanie typu "przeczytać i zapomnieć", nie ma w nim niczego specjalnego.


Willow

wyllow@poczta.fm


<<< powrót do Opowiadań Czyt. :::: ^^ do góry ^^||