Opowiadania
Skorpion King ::: Kara za grzechy ... .. . . .
"Frank może i pochodził z bogatej rodziny, ale pieniądze szczęścia nie dają, a w za dużej ilości mogą zepsuć człowieka i stoczyć go na sam dół. Tak też było i w jego przypadku. Rodzice nie chcieli się nim zajmować i żeby się odczepił, wręczali mu w łapę kilkaset dolarów. Kiedyś to skutkowało, ale teraz... Dzieci lubią zielone banknociki, ale z wiekiem człowiek zaczyna się przez nie "psuć". On tak nie chciał, on nie chce być takim wrakiem człowieka jakim był jego ojciec. Frank wolał uczciwie zarabiać i uczciwie żyć. Dlatego skończył z poprzednim życiem i zaczął wszystko od nowa. Od samego początku.
"
Matina ::: Siedem luster ... .. . .
"Jeżeli o mnie chodzi, stosunki międzypaństwowe mogłyby ograniczać się do okładania się kijami. Gardzę tabunem rasowych dyplomatów, lwami salonowymi i dobrze wyedukowanymi paniami w czarnych sukniach. Nie obchodzi mnie to do tego stopnia, że po prostu musiałem zostać zausznikiem ambasadora. Tak bywa.
Właściwie obchodzą mnie tylko przyjęcia.
"
Moyra ::: Angel attack ... .. . .
"Dziewczyna biegła szaleńczo przez las, nie zatrzymując się, prawie upadając. Drzewa delikatnie pieściły jej skórę, zaznaczając na policzkach swoje ślady, krwawe pamiątki po tej wizycie. Była już tak blisko celu, widziała oczyma wyobraźni Jego. Pana zbawienia, śmierci, Anioła miłosierdzia, bólu. Gałęzie odgradzały jej drogę, bawiły się nią, męczyły. Noc gęstniała, a strach się potęgował. Demony umysłu powoli zaczęły wychodzić, materializować się.
"
Helmut Sekatorr ::: Dziennik ... .. . .
">Dobra, nie jestem kapitanem, tylko zwykłym trepem, kapral Bogusław Nożycki, ksywa Sekator, gdy mi każą gdzieś iść, to idę, chyba, że to jakiś młodszy stopniem się pomyli, jak ten gość w barze na Ziemi. Chciał, bym wy...szedł z baru i wracał na patrol, a potem spostrzegł, że nie jestem szeregowym. Miał szczęście, że kawa mi nie wystygła, bo wtedy byłbym zły...
"
Maciek "black grzywa" Partyka ::: Chaos team ... .. . .
"- Nie ma żadnego ale. Teraz druga sprawa, o której powinien pan wiedzieć. Tak się składa, że swoje interesy załatwiam w dość specyficzny sposób. Jeśli wszystko idzie po mojej myśli płacę bardzo hojnie. Jeśli moi współpracownicy stwarzają problemy likwiduję ich. Wszelkie problemy znikają wraz z ich śmiercią - Sqel uśmiechnął się szeroko - a tak właściwie to przyszedłem, żeby kupić mieszkanie.
Urzędnik wziął słowa Sqela za makabryczny żart. Roześmiał się nerwowo. Ale jego rozmówca wcale nie podzielał tego entuzjazmu. Po chwili milczenia zaczęli rozmowę od nowa.
"
Uhn'Daar ::: Papierosy pamięci ... .. . .
"Siedział nieruchomo i próbował sobie przypomnieć... właściwie wszystko, bo nie pamiętał nawet jak się nazywa. Pamiętał tyko, że przyprowadzili go jacyś ludzie ubrani na czarno i powiedzieli, że to jego mieszkanie, więc wszedł i usiadł w fotelu. Próbując się podrapać po nodze natknął się na paczkę papierosów schowaną w kieszeni. Wyjął ją i ponownie włożył rękę do kieszeni, znalazł tam jeszcze zapalniczkę. Zapalił papierosa i chociaż nie pamiętał, by kiedykolwiek wcześniej to robił nie sprawiało mu to żadnych problemów, wręcz przeciwnie, z każdym wdechem czuł się coraz lepiej i chyba nawet zaczął sobie coś przypominać.
"
Scooter Fox ::: Fantasmagoria ... .. . .
"Nie minęło pięć minut, kiedy dotarł do skrzyżowania głównej drogi miasteczka z drogą krajową. Dzisiaj wyjątkowo nie było na niej dużego ruchu, ba, na horyzoncie widniał zupełny brak pojazdów, więc chłopak, nie rozglądając się zbytnio, wszedł na jezdnię. Zdobył się jeszcze tylko na szybkie spojrzenie w lewą stronę, akurat by odnotować pędzącego TIR-a w odległości paru metrów od siebie.
"
Pierwiastek :::
Listopadowy wiatr, słowa niesie ... .. . .
"Wbija igłę w moją szyję. Czuję ból, ale szybko mija. Świat przestaje wirować dookoła. Podnoszę się. Są przygotowani na wszystko. Nawet na taką ewentualność... Odwracam się do Niej... Patrzę prosto w oczy... Muszę to powiedzieć...
- Czemu mnie nie zostawicie? Czemu muszę brać w tym udział?!
- Bo wojna dopiero się rozpoczęła. Może być tylko jeden zwycięzca. Przecież nie muszę Ci tego powtarzać... Jesteś cenny.... Jesteś niepowtarzalny...
"
Maciek "black grzywa" Partyka :::
Szczur ... .. . .
"Siedziałem przed telewizorem i zastanawiałem się czy to zupełnie normalne, że szczury grasują w moim domu. Przecież żyjemy w dwudziestym pierwszym wieku! Leżę na rozkładanej, superwygodnej kanapie przed wielkim trzydziestoparocalowym płaskim kineskopem, delektując się żarciem z torebki i pijąc piwo, a tu nagle jakieś zwierzę zakłóca mi przyjemną egzystencję.
"
Pepis :::
Soul Walker ... .. . .
"W nocy miasto dla każdego jest niebezpieczne, a już z pewnością dla osoby samotnie przechadzającej się po nim. Akurat w tym dniu Jenny postanowiła pójść na spacer, a powodem tego była rozłąka z jej chłopakiem Markiem. Zamyślona Jenny szła przed siebie równym krokiem, nie myśląc o czającym się niebezpieczeństwie. Tej nocy wszystko było dla niej obojętne, nie zwracała uwagi na nic, a co miało się stać, stało się...
"
Vampir Kury :::
Zimny szept nocy ... .. . .
"Wracała w chwili obecnej sama do domu, bo jak to zwykle bywało, jej spotkania z przyjaciółmi przeciągały się do nocy. Była rozmarzona i zadumana, gdyż przejęła się dzisiejszym spotkaniem, podczas którego poznała pewnego zielonookiego chłopaka. Nie mogła uwierzyć, że zdobyła się na rozmowę z tak przystojnym chłopcem ani tym, że on, mimo iż adorowany przez ładniejsze od niej dziewczyny zwrócił na nią swoją uwagę.
Jednak ten błogi nastrój został przerwany przez pewną myśl, która przywróciła w niej zdolność rzeczywistego myślenia. Za sprawą tej myśli dziwny strach opanował całą jej osobę.
"
Seth :::
Szklane łzy ... .. . .
"Jest tak młoda i delikatna, a mimo to jest skazana na coś tak wyjątkowego i pięknego. Jest skazana na miłość. Jej spojrzenie jest najlepszym dowodem na to, że jej przeznaczeniem są nieprzespane noce w blasku myśli o osobie zza drugiej strony rzeczywistości. Ona po prostu musi każdego dnia zamykać się w marzeniach. Nie umie się opanować, już nawet nie potrafi powiedzieć, kiedy tak naprawdę to się zaczęło.
"
Morphia :::
Nasza ... .. . .
"Rozejrzał się. Pustka... zadziwiające było to uczucie, kiedy nie widząc żadnych ścian, chcąc się ruszyć, jakaś siła zatrzymywała go. Chodził w koło po pomieszczeniu ograniczonym magią. Zachwycił się tym zjawiskiem i godzinami krążył po swojej "celi". Godziny? Czym one były? Nie czuł potrzeby odmierzania czasu. Nie czuł niczego prócz podziwu nad nieznanym czarem. Dopiero potem uświadomił sobie, że jest w swoich ulubionych wytartych dżinsach i szarej bluzie. To uszczęśliwiło go tym bardziej. Zapragnął jeszcze tylko gitary. I świat mógł nie istnieć. Zasnął...
"
Reksio Dogi :::
Na grobie ... .. . .
"Mój dom nie był wcale taki straszny jakby się mogło wydawać, a przynajmniej jak wydawało się mnie, gdy jeszcze mieszkałem w kamienicy. Ot, tysiące grobów, setki tysięcy zniczy i kwiatów, tabliczek z datą, imieniem i słowami otuchy, parę rzeźb i huczących drzew. Do tego wiecznie czarne niebo nade mną, wiecznie ciemne, mroczne, nocne. Od dwóch lat nie widziałem normalnego nieba.
"
Haamanka :::
Finał ... .. . .
"Przez lekko uchylone okno dobiega do moich uszu ledwo słyszalny oddech. Podchodzę, odsłaniam grubą zasłonę i w tym samym momencie postać, która była za szybą podnosi wzrok. Naokoło nas cisza wydaje się krzyczeć. Powyginane ze zgryzoty gałęzie drzew zamierają z braku wiatru, który zatrzymuje się by odbić nasze oddechy na szybie. - To ty?
"
Opowiadania Miesiąca
Scooter Fox ::: Shades of grey (O#12)... .. . .
Pierwiastek ::: Zmienię się... dziś... jutro... nigdy... (O#13)... .. . .
Mariusz Saint
storytellers@poczta.fm
<<< powrót do Opowiadań Czyt. :::: ^^ do góry ^^||