Wiem, że tą recką narażam się żeńskiej części populacji KaeMowiczów. Dlaczego? Czytajcie dalej.
Zebrahead nie jest chyba bardzo znanym zespołem w naszym kraju. Ja sam znam tylko właśnie
Playmate Of The Year. Muzyka sama w sobie jest przeciętnym młodzieżowym rockiem ze Stanów.
Jeśli nie wiesz czym jest młodzieżowy rock to posłuchaj muzyki do takich filmów jak American Pie
i jemu podobnych. Jak widać/słychać zespół nie reprezentuje zbyt wysokiego poziomu, ale za to
klip do rzeczonej piosenki stoi na jak najwyższym poziomie. Nie chodzi mi tu o genialne zdjęcia,
niezwykłą historię opowiedzianą w teledysku, czy osoby odpowiedzialne za jego powstanie. To co
mnie tak ujęło w tym klipie to niezwykłe walory estetyczne, których jest nosnikiem. A "walorami"
tymi są to co tygrysy lubią najbardziej, czyli roznegliżowane panienki ;D Wiem, że jest jeszcze
więcej takich teledysków, ale ten jest na swój sposób wyjątkowy. Nie jest tanią pornografią
jak bywa to w innych przypadkach (buahahaha, ale pier*olę głupoty). Ukazuje w bardzo wyjątkowy
sposób piękno kobiecego ciała (aaaaaa, mamo feministki mnie gonią!). Dodatkowo klip wyróżnia się
obecnością założyciela Playboya. Polecam wszystkim wrażliwym na piękno osobom ;)
OCENA: 11/10 :P
Mactare