Na ten klip natkąłem się zupełnie przypadkowo przeglądając zawartość dysku kumpla. Nie zwróciłby on
mojej uwagi gdyby nie to, że zamiast standardowego teledysku był to zlepek scen z różnych
anime (anime to japoński film animowany - dla niekumatych) i to scen bardzo brutalnych okraszonych
bardzo dużą ilością krwii i stertą porozrywanych ciał. Efekt jest naprawdę niezły. Jest na tyle niezły, że
odradzam oglądanie tego klipu osobom bardzo wrażliwym, a puszczanie go dzieciom w wieku przedszkolnym
na pewno nie wpłynie pozytywnie na ich psychikę. Teledysk nie pochodzi z oficjalnej videoteki Korna i jest
zapewne dziełem kilku fanów-zapaleńców. Nie ma co opisywać całego klipu, bo jak przed momentem wspomniałem
jest to zbiór scen nie mających ze sobą nic wspólnego po za tym, że w każdej z nich ktoś ginie w dość
brutalny (jeśli nie pokazowy) sposób. Po obejrzeniu videoclipu niejedna osoba przestanie kojarzyć anime z
bzdurnymi Czarodziejkami z Księżyca czy Pokemonami (btw. Pokemony nie są rasowym anime, są tylko stylizowane
na anime). Oglądać tylko późno w nocy przy zgaszonym świetle ;)
OCENA: tylko dla rzeźników
Mactare