"Woe to you, Oh Earth and Sea, for the Devil sends the beast
with wrath, because he knows the time is short...
Let him who hath understanding reckon the number of the beast
for it is a human number, its number is Six hundred and sixty six."

  A w przekładzie na język polski:
 

"Tu potrzebna jest mądrość. Kto ma rozum, niech obliczy liczbę
zwierzęcia; jest to bowiem liczba człowieka. A liczba jego jest
sześćset sześćdziesiąt sześć."

UWAGA NA "S(Z)ATANISTÓW"

Czółkiem.
Jest to mój drugi tekst do KM'u, który zainspirowany został po części przez moich znajomych, po części przez moich nauczycieli, a po części przez regularną lekturę KM.
A więc do rzeczy.

Podstawowa rzecz: Kto to jest satanista, co to są sekty?
Sekty (secare, sequor - łac naśladować) to KAŻDY zbiór ludzi, pozostający w opozycji do reszty społeczeństwa lub społecznośći, w której dana grupa istnieje. Są też różne rodzaje sekt. Po szczegóły zapraszam na stronę www.katolik.pl.

Definicję powyższą podyktował nam ksiądz na lekcji religii. Podobno znalazł ją gdzieś w necie. Ja jako człowiek dociekliwy oczywiście zaczynam własne poszukiwania i wchodzę na wcześniej wspomnianą już stronę www.katolik.pl i znajduję tam powyższą definicję (Zresztą bardzo trafną) i takie oto stwierdzenie:(...) ponadto sekty dzielimy na: "satanistyczne, opierające się w dużej mierze na nurtach MUZYKI METALOWEJ , okultyźmie, kultach siły, krwi, buntu przeciw Bogu i kościołowi..." Jak ktoś nie wierzy, to niech sprawdzi. Jestem katolikiem, wierzę w Boga, ale to mnie normalnie zelektryzowało. Kto do cholery jasnej powiedział, że sataniści powstają na "nurtach muzyki metalowej"???? Chyba tylko taki ktoś, jak ludzie z mojego najbliższego otoczenia. Mam kumpla metala, fakt, nie jest wierzący, ale nie czczi szatana. Broszurki pana La Vey'a nie czytałem, ale on czytał i z tego, co mówił, to dzisiejsi "sataniści" to ludzie którzy źle ją zinterpretowali.
Ale dość, bo odbiegam od tematu...

Otóż metale, w oczach wielu ludzi żli ludzie, od których czuć zimny oddech szatana, to tak naprawde tacy sami ludzie jak pani z wózkiem w tramwaju, czy starszy pan z laską(taką do podpierania się:-))) ). Sam nie noszę ciemnych ciuchów, nie mam półkilometrowych herów, ale czuję się metalem (choć nie do końca, bo ubóstwiam Pink Floyda, Led Zeppelin, Deep Purple itp.), ale nie przeszkadza mi to być człowiekiem wierzącym. Wiem, że autorowi strony nie chodziło o ot, że każdy metal, to satanista, ale stwierdzenie, że każdy satanista to metal jest dla tej subkultury bardzo krzywdzące. Ktoś, kto przeczyta coś takiego, to pomyśli sobie tak: Sataniści występują jedynie w subkulturze metalowej, więc metale są BE! A to nie prawda, bo satanistami są najczęściej osoby, po których nikt by się czegoś takiego nie spodziewał, czyli np. wzorowy uczeń, skejt(jestem tolerancyjny, jestem tolerancyjny, jestem tolerancyjny GRRRRRR!!!!!!!), czy synek mamusi, czyli inaczej maminsynek. Także mam pro śbę: Odpiersię od muzyki metalowej, bo to nie jest muzyka szatana (Znam wielu metali, którzy są ministrantami i co??)!!! A cytat, który przytoczyłem na początku, można też znaleźć w jednej z piosenek Żelaznej Dziewicy pt. The Number Of The Beast, a jest to cytat z Pisma Świętego(Obj 13, 18), za użycie którego PODOBNO, ZAZNACZAM PODOBNO, Watykan wytoczył grupie proces. Niestety nie wiem, czy to była prawda, czy plotka. Jak ktoś wie, to niech do mnie napisze (Mactare, zagram na twojej ambicji: Ty to N-A-P-E-W-N-O wiesz, powiedz, plizka). Dobra, nara bo robi się późno, a ja muszę iść jutro do szkoły.

Publius, dawniej Karolex

Publius@poczta.onet.pl

  PS: Chętnie podejmę polemikę na ten temat
PS2: Skończcie wojne HH-Metal
PS3: Na głupie maile i obraźliwe - nie odpowiadam.
PS4: Ale jak chcecie, to bluzgajcie. Chętnie się z was pośmieje.
PS5: Podczas pisania słuchałem:
- Sheep (Pink Floyd, Animals)
- Iron Maiden (Iron Maiden, Iron Maiden)
- Prowler (Iron Maiden, Iron Maiden)
- Child In Time (Deep Purple, Machine Head)
PS6: Proszę o kontakt wszystkich fanatyków Pink Floyda.